Radar pisze: Jadlem w swieta kodeine, wlasnie z Thiocodinu, kruszac ja i wsypujac do soku jablkowego. W smaku nawet jescze nie takie zle, wchodzi z 30 min, spoko lightowa bania jest, fajne cieplo wypelniajace cale cialo od wewnatrz, ogolnie spoko lekka euforia (jadlem kazdorazowo po jednym opakowaniu Thiocodinu). Zarzucalem codziennie przez 4 dni i zauwazylem, ze juz 3 dnia faza byla lzejsza, a 4 to juz w ogole dosyc lekko odczuwalna. Czyzby taka szybka tolerancja?? Dodam ze to byl moj pierwszy raz z kodeina i wybralem Thiocodin, bo nie bardzo mialem jak przeprowadzic ekstrakcjie z Antidolu.
khabarakH pisze: Apropo tego Apapu Noc - lepiej spełnia swoją rolę niż Aviomarin? Bo cenowo wychodzi całkiem, całkiem. Przy używaniu avio do "podbijania" kodeiny płacimy ~5.50 za dwa razy (tak na dobrą sprawę, bo tabletek jest pięć, a jedna lub półtorej tabletki nie satysfakcjonują mnie w pełni - biore po 2,5). Natomiast Apap Noc kosztuje ~3.50, a z tego co widze, starcza na trzy razy.
Ja proponuje przy robieniu ekstrakcji z kodeiny oprócz Antidolu kruszyć także APAP Noc (2 tabl.) i ekstrahować razem ;]
Ja zresztą i tak nie potrzebuje Aviomarinu/APAPu Noc bo mam moklobemid (iMAO) ;]
codeine pisze:
Ja proponuje przy robieniu ekstrakcji z kodeiny oprócz Antidolu kruszyć także APAP Noc (2 tabl.) i ekstrahować razem ;]
A co do thiocodinu - odradzam zażywanie tego środka.Brałem go 2 razy i napewno więcej nie wezmę.
codeine pisze:Kolega nie słyszał o zjawisku zwanym TOLERANCJĄ ;]? Na kodę rośnie dość szybko... Jak się bierze z kodeiną silne antyhistaminy to prawie nie odczuwa się zwiększania tolerancji. Popróbuj z APAPem NOC albo Aviomarinem (po 2 tabletki zarzucaj).Radar pisze: Zarzucalem codziennie przez 4 dni i zauwazylem, ze juz 3 dnia faza byla lzejsza, a 4 to juz w ogole dosyc lekko odczuwalna. Czyzby taka szybka tolerancja?? Dodam ze to byl moj pierwszy raz z kodeina i wybralem Thiocodin, bo nie bardzo mialem jak przeprowadzic ekstrakcjie z Antidolu.
Kwestia tylko taka,że difenhydramina osiąga maksymalne stężenie w organiźmie po 1-2 h. Czyli jak kodeina już by schodziła.
no i dzisiaj postanowiłem to dodać do ekstraktu i po pierwsze chujowo się kruszylo, a po drugie teraz powinno mi być zajebiście, a jest tylko miło. nie wiem jak jest z rozpuszczalnością tego antyhistaminowego gówna z apapu noc w wodzie. obiad jadłem koło 15.
a od jutra tramadol, a potem małe odtruwanko ;-)
Thiocodin to przede wszystkim wzdęcia, bóle brzucha na drugi dzień i słabe działanie. Za to Neoazarina jest bardzo przyjemna, tylko po co przepłacać.
adder pisze: Nie skopało jak należy, bo tolerancja szybko rośnie. Jak musisz, tzn. jak chcesz, brać kodę przez dłuższy czas, to rób przynajmniej jeden dzień przerwy, to może przez tydzień nie będziesz musiał drastycznie zwiększać dawki. Ale drugi dzień z rzędu to z reguły wielkie rozczarowanie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów
Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.