Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 211 • Strona 7 z 22
  • 191 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: pan wojtas »
Bo trip to nie tylko to, co widzisz...

Po 5-6 godzinach wracasz po prostu mniej więcej do stanu umysłu przed zażyciem.

PS Można mieć bardzo mocne tripy praktycznie bez większych zmian w widzeniu...

PS2 zobacz sobie wykres: http://www.erowid.org/plants/mushrooms/ ... ects.shtml
Uwaga! Użytkownik pan wojtas nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5299 / 106 / 0
Nieprzeczytany post autor: pilleater »
Po pierwszym grzybieniu (wywar z 65 świeżych) mogę powiedzieć, że w pełni trzeźwy byłem dopiero po trzech dniach :) A to trochę dłużej niż 5-6 godzin, po 6 godzinach na dobre znikły wizuale, tylko zostało lekkie psylocybowe oszołomienie.
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 654 / 14 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gum@ »
Co do tego wykresu to oglądąłem go już wiele razy. A co do długości tripa to ja dokładnie wiem że trip to nie tylko wizuale. Ale one są najbardziej wymierne. Jeżeli znikają to to wyraźnie widać. Natomiast sposób myślenia jest ciężko ocenić ponieważ wtedy tworzy się błędne koło tzn. oceniasz na ile masz zmienione myślenie za pomocą właśnie zmienionego umysłu. Tutaj halucynacje są więc bardzo wymiernym czynnikiem silnego odurzenia. Nie ma możliwości żebyś jednego dnia pochłonął 30mg psylocybiny i miał bardzo ostre halucynacje, a za pół roku pochłonąwszy tą samą ilość tych halucynacji nie miał, a cała reszta podróży została. Po prostu siła halucynacji jest wprostproporcjonalna do siły odurzenia i basta. Natomiast z drugiej strony zgodze się, że nawet przy małych dawkach przy których halucynacje nie wsystępują trip może być ciekawy. Ale zdecydowanie nie zgodze się, że halucynacje nie mają znaczenia na jakość tripa. Dla mnie są one tak samo ważne jak inne jego elementy. Wraz z nimi po prostu jest ciekawiej. Takie jest moje zdanie, z którym każdy może się nie zgodzić. Ja oceniam to SUBIEKTYWNIE.
  • 82 / / 0
Nieprzeczytany post autor: gzzz88 »
Borrasca: Masz rację, ale wtedy strach przed opuszczeniem przez ludzi był uczuciem dominującym, nie mogłam się tego pozbyć. Nie było to miłe =) Na szczęcie nie zostawiło śladów na kolejne dni.
Nie wiem.
  • 191 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: pan wojtas »
Gum@ pisze:
Nie ma możliwości żebyś jednego dnia pochłonął 30mg psylocybiny i miał bardzo ostre halucynacje, a za pół roku pochłonąwszy tą samą ilość tych halucynacji nie miał, a cała reszta podróży została. Po prostu siła halucynacji jest wprostproporcjonalna do siły odurzenia i basta.
Nie jest to jednak absolutną regułą...
Miałem niedawno bardzo mocnego tripa po 4-ho-met a halucynacje wzrokowe miałem najwyżej przez pierwsze pół godziny i w dodatku dosyć słabe. A trip był jednym z mocniejszych w życiu...
Uwaga! Użytkownik pan wojtas nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 654 / 14 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gum@ »
Wojtas, ja mówie o grzybach psylocybinowych. Ty brałeś jakąś inną substancje. A stosunek siły halucynacji do siły ogólnego odurzenia zależy już od danej substancji. Jadłęm i grzyby, i LSD i moge powiedzieć, że w tych dwóch przypadkach wraz z silnym odurzeniem występują silne halucynacje. Substancja, o której mówisz może mieć taką specyfike, że halucynacje pojawiają się dopiero przy wysokich dawkach (silnym odurzeniu), ale śmiem sądzić, że wzrost ich siły dalej jest woprostproporcjonalny do wzrostu siły odurzenia (wzrostu dawki). Gdybyś czegoś nie zrozumiał spróbuje jaśniej: siła halucynacji w przypadku Twojej substancji również rośnie wraz z dawką, tyle że początek tego wzrostu jest umieszczony w troche wyższych dawkach. Ogółem mówiąc wątpie by istniała jakakolwiek substancja, przy której halucynacje maleją (lub po prostu nie rosną-są na stałym poziomie) wraz ze wzrostem dawki.
  • 191 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: pan wojtas »
4-HO-MET działa bardzo podobnie do grzybów... ale to nieważne.
Chodzi mi tylko o to, że nie można tak generalizować - że jak jest silny trip to na pewno są silne halucynacje (w odniesieniu do jakiejkolwiek substancji, ale dla ułatwienia zostańmy przy grzybach).

Być może w Twoim przypadku to się zawsze sprawdza - ale ja np. często mam bardzo małe halucynacje albo trwające tylko przez krótką część tripu - mimo dużych dawek grzybów...

Nie ma sensu dalej ciągnąć dyskusji :-)
Uwaga! Użytkownik pan wojtas nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 654 / 14 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gum@ »
Ok, może mają na to wpływ cechy osobnicze. Natomiast chciałbym Cię zapytać o jedną rzecz i już skończe te dywagacje. Czy kiedykolwiek miałeś tak, że jedząc tą samą dawke jakiejś substancji w odstępach czasu zapewniających spadek tolerancji do zera, za pierwszym razem miałeś silne halucynacje a za drugim razem słabe(albo silne i bardzo silne-w każdym razie żeby była między ich siłą wyraźna różnica)?
  • 191 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: pan wojtas »
Gum@ pisze:
Czy kiedykolwiek miałeś tak, że jedząc tą samą dawke jakiejś substancji w odstępach czasu zapewniających spadek tolerancji do zera, za pierwszym razem miałeś silne halucynacje a za drugim razem słabe(albo silne i bardzo silne-w każdym razie żeby była między ich siłą wyraźna różnica)?
Tak, kilka razy.
Po prostu różnie to u mnie bywa z tymi halucynacjami :)

Natomiast wielkość tripu (wykręcenia) jest oczywiście proporcjonalna do dawki.
Uwaga! Użytkownik pan wojtas nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 654 / 14 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gum@ »
Widocznie ma na to (wizuale) wpływ zbyt dużo czynników by jednoznacznie to scharakteryzować.
ODPOWIEDZ
Posty: 211 • Strona 7 z 22
Artykuły
Newsy
[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób

Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.

[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.