Uprawa maku lekarskiego - Poradnik

Dyskusja na temat różnych odmian maku i ich działaniu psychoaktywnym.
Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala

Moderatorzy: Magiczny Ogród, Opioidy

Posty: 160 Strona 15 z 16
Rejestracja: 2018
  • 9 / / 0


Czy jeśli posiałbym jeszcze z początkiem lipca mak peoniowy w dobrym miejscu to będzie coś z tego tylko później np na jesień, czy totalnie się spóźniłem i czekać do przyszłego roku ?

Wow jestem na prawdę pod wrażeniem powyższych plonów, widać że warto znaleźć miejscówkę i się w to bawić niż liczyć na przełom w temacie PST :)

lol

Rejestracja: 2006
  • 2499 / 210 / 0


Przede wszystkim sianie maku peoniowego to głupota.
Mozna kupic mak w sklepie, nawet ten niedziałający i będzie o wiele lepszy.

Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Mogą pomóc w depresji, a nawet uwrażliwić na kwestie klimatyczne. Czy psychodeliki uratują świat?

MDMA przechodzi właśnie ostatnią fazę badań farmakologicznych w USA. Dotychczasowe wyniki pokazują, że dwukrotnie zwiększa skuteczność terapii osób ze stresem pourazowym - mówił w TOK FM Michał Lorenc, autor książki "Czy psychodeliki uratują świat?".
Rejestracja: 2018
  • 273 / 31 / 0


Już kilka kropel opium z jednej średniej makówki turka jest tak mocnych, że gardło piecze kilka minut i nie można nic jeść. Fazy co prawda jeszcze nie ma, ale śluzówki już robią się suche.

lol

Rejestracja: 2006
  • 2499 / 210 / 0


Ciekawe co mówisz. Może masz stosunkową małą tolerancję na goryczkę. Kiedys czytalem na ten temat bo uslyszalem o tej teorii, tyle że w kontekście piwa. Chodzilo o to,że na konkursach piwnych to co przecietny europejski sędzia oceniał jako mało gorzkie dla Azjatów było niepijalne. Albo np. nie są w stanie zjeść różowego grejpfruta, bo jest zbyt gorzki.
A ludzie z Afryki to w ogole podobno są jeszcze bardziej wyczuleni na smak gorzki niż Europejczycy i Azjaci.

ogolnie ludzie nauczyli sie odrozniac gorzki, bo to co gorzkie zazwyczaj oznaczało truciznę.
w roznych miejscach na ziemi byly rozne rosliny i to mialo ponoc wplyw.


Co piąty Polak nie czuje goryczy

Przeprowadził test na rodzinie, a potem na innych pracownikach firmy. Odkrył, że część ludzi czuje wyraźną gorycz PTC, podczas gdy dla innych nie ma on smaku tak jak mąka albo talk. W ten sposób poznano "smakowy daltonizm". Przez kilkadziesiąt lat intensywnie badano to zjawisko. Z czasem do badań zamiast PTC zaczęto używać propylotiouracylu (PROP) - substancji o podobnych właściwościach, ale mniej szkodliwej. Jak ona smakuje? Wiedzą ci, dla których warzywa kapustne, np. brukselka czy kalafior, mają wyczuwalną goryczkę. Tym, którzy bez przykrych doznań mogą się zajadać brukselką, wyjaśnienia na nic się nie zdadzą. Prawdopodobnie wolą też oni bardziej gorzkie piwo i są odporni na kapsaicynę - piekącą substancję zawartą w pieprzu i papryce.

Z badań naukowców z Zakładu Farmakologii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie wynika, że jeden Polak na pięciu nie odczuwa smaku PROP. O naszej wrażliwości na związki obecne w pożywieniu i nadające mu różne smaki decydują geny. One powodują, że jedni mają więcej kubków smakowych niż inni. Podejrzewa się, że geny smaku znajdują się na 5., 7. i 16. chromosomie naszego genomu. U niektórych są aktywne, u innych wyłączone. Dzięki temu "superczuli" na smak PROP mają aż pięciokrotnie więcej kubków smakowych od "niewybrednych" i reagują na bardzo subtelne bodźce smakowe w ogóle niewyczuwalne dla "daltonistów smakowych".

Ci pierwsi wybrzydzają, drudzy, siadając do stołu, dużo solą, słodzą, ale mogą zjeść wszystko. Oczywiście są też ludzie o zrównoważonym smaku. Z obserwacji badaczy wynika, że ich właśnie jest najwięcej. Ekstremiści - super-tasters i non-tasters - stanowią po mniej więcej 25 proc. populacji rasy białej, a wśród Afrykanów i Azjatów "superczuli" przeważają nad "niewybrednymi".





Mam to z kolegą. Jak wezmę mocno nachmielone piwo, to jemu wykręca ryj,a dla mnie za mało.
Albo nawet na forum. Ludzie mówią, że PST im coś wykręca. Albo ze wezmą parę nasionek maku i już czują smak gorzki. Czy ze opium jest straszliwie gorzkie.

no to jak tak czytam to chyba jestem blizej tego daltonisty, bo ani PST ani opium mi nie wykręcało.

Podejrzewam, ze jak sie czesto pije nachmielone piwa i PST to tez moze miec wplyw i z czasem tolerancja sie tez zwiększa..
Rejestracja: 2018
  • 529 / 132 / 0


Tak. Niestety pieczenie i goryczka nie przekładają się bezpośrednio na moc maku. morfina jest gorzka, owszem. Ale w maku jest mnóstwo różnych alkaloidów, niektóre nawet nie są nazwane i zbadane, a nie wszystkie są narkotyczne. To z tego się bierze różny profil działania różnych maków. Turasy lubią mieć dużo tebainy, która jest bardziej aktywizującą od morfiny, działa krótko, ale suszę na śluzówkach robi, i to wrażenie że „coś zaczyna wchodzić”, a potem nic. Dlaczego ziarna w paczce Turka miały by być tebainowe, a w opium nagle by miało być dużo morfiny? To oczywiście nie jest niemożliwe, ale mało prawdopodobne.
Tebaina sama z siebie do ćpania się nie nadaje, natomiast produkuje się z niej półsyntetyki takie jak oksykodon. Ale raczej niestety nie we własnej kuchni.
Rejestracja: 2018
  • 273 / 31 / 0


Wcześniej sporo pisałem o turkach- w knajpie pod naciętą makówką- tam znajdziesz wiele na ten temat. A powiedz, skąd masz takie informacje, że w turkach jest tebaina? Powtórzę; w Turcji (w odróżnieniu od Czech) uprawia się mak głównie dla produkcji morfiny, ziarna są produktem ubocznym, do tego celu Turcy stosują odpowiednie odmiany maku. Gorycz w wysokomorfinowych makach jest jak najbardziej wyznacznikiem zawartości morfiny, pieczenie w śluzówkach po zażyciu opium z tych maków jeszcze bardziej.

lol

Rejestracja: 2006
  • 2499 / 210 / 0


05 lipca 2019IvoPartisan pisze:
Powtórzę; w Turcji (w odróżnieniu od Czech) uprawia się mak głównie dla produkcji morfiny, ziarna są produktem ubocznym

skąd ty bierzesz takie rzeczy

gdyby liczyla sie morfina to by hodowali bardzo mocne odmiany i najwydajniejsze pod kątem morfiny.
a tak nie jest.

zresztą za slome wcale duzo nie dostają.
Rejestracja: 2016
  • 28 / 1 / 0


Jest jeszcze jakiś sens wysiać teraz w lipcu ? W sumie to ma jeszcze 3 miechy na rośnięcie jeśli by zerwać w 1/2 paź. chociaż słońca coraz mniej. Pytam bo akurat mi wpadły w łapy dobre nasionka,a sklepowego maku prawie 0
Rejestracja: 2018
  • 273 / 31 / 0


09 lipca 2019lol pisze:
05 lipca 2019IvoPartisan pisze:
Powtórzę; w Turcji (w odróżnieniu od Czech) uprawia się mak głównie dla produkcji morfiny, ziarna są produktem ubocznym

skąd ty bierzesz takie rzeczy

gdyby liczyla sie morfina to by hodowali bardzo mocne odmiany i najwydajniejsze pod kątem morfiny.
a tak nie jest.

zresztą za slome wcale duzo nie dostają.
Pisałem o tym przecież, podawałem linki...Turcja jest jednym z największych na świecie (legalnym) producentem opium i morfiny (1/3 produkcji morfiny) wśród sześciu krajów, którym ONZ pozwala na taką produkcję, uprawy w Turcji mają miejsce na ponad 700 km2 (jest to ponad połowa całkowitego areału uprawy maku do produkcji opium, na które pozwala ONZ)
https://de.wikipedia.org/wiki/Opium
http://www.hurriyetdailynews.com/turkey ... ucer-35024
W Turcji znajduje się największa fabryka opiatów na świecie - Afyon Alkaloid (zbudowana przez Niemców, po ograniczeniach upraw w latach 70), korzysta głównie z krajowego surowca, ziarno jest produktem ubocznym. Tysiące tureckich chłopów ma dzięki temu zarobek, kontraktują dostawy słomy, uprawy są pod kontrolą policji. Turecka organizacja TMO dostarcza chłopom odpowiednie odmiany maku, zapewniające odpowiednia wydajność i zawartość morfiny. Z tych powodów w Turcji jest tylko mak wysokomorfinowy, mak z makówek uzyskiwany jest tam przeważnie ręcznie- bez użycia kombajnów, dlatego nasiona zawierają mało morfiny. W Czechach jest odwrotnie- tam uprawia się mak głównie dla nasion, po ostatnich akcjach zapewnienia czystości ziaren (dodatkowe procesy oczyszczania- kłopotliwe i zwiększające koszt produkcji) jest całkiem możliwe, że Czechom będzie się bardziej opłacało po prostu siać mak niskomorfinowy - po zbiorze kombajnem będzie on i tak czysty, nie trzeba go będzie dodatkowo oczyszczać. W Turcji jest to niemożliwe, z powodów, które wyżej opisałem. A że chłopi dostają mało za słomę? Zgadza się , tak działają wilcze prawa kapitalizmu :-), ale fabryka turecka- Afyon Alkaloid, też tanio sprzedaje morfinę firmom farmaceutycznym- po ok. 2 zł za gram.
Rejestracja: 2015
  • 1268 / 157 / 0


Ej, ej, wiecie co? Kilka osób stąd życzyło mi szczerze powodzenia w uprawie swojego pierwszego w życiu maku. I naprawdę wierzyłam w Wasze szczere życzenia. Ale nic z nich nie wyszło. Ani z plantacji. Pierwsza próbna porcja nasion poszła pod blokiem, gdzie jeszcze niektóre kwiatki dopiero zaczynały kiełkować. Nie liczyłam na jakieś wielkie efekty, które widziałabym z tego swojego wysokiego piętra. Dużo więcej nadziei pokładałam w kilku wysypanych paczuszkach tuż za miastem, pomiędzy dwoma polami, w delikatnym zacienieniu. Zrobiłam wszystko, jak trzeba. Jak w Waszych instrukcjach tudzież w instrukcji na opakowaniu. I taki chuj... Jak słonia nos! :( Po kilku tygodniach udałam się na zbadanie terenu wraz z @ledzeppelin2 i niczego tam nie zastaliśmy. Ani jednego listka, który wskazywałby na to, że coś usilnie próbuje się przebić. Nie chodzi mi o to, że wyłożyłam na to hajs, bo to niewiele, ale o to, że nic nie wyszło z mojego pierwszego poważnego ogrodnictwa. I muszę czekać rok, by znaleźć coś innego (materiał; tym razem może faktycznie sypnę trochę tych sklepowych nasion spożywczych) i inne miejsce, choć to wydaje mi się idealne. Póki co, nadal muszę wydawać ciężkie pieniądze na wytwór ciapatych.
Posty: 160 Strona 15 z 16
Wróć do „Mak”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości