Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
  • 16 / 8 / 0
Witam, zostałem zaproszony na wesele jako osoba towarzysząca. Z tą dziewczyną widziałem się tylko raz, poznaliśmy się przez internet i poszedłem na spotkanie na czysto. Podchodziliśmy po mieście 3h, pogadaliśmy, rozjechaliśmy się. Od tego czasu a było to z parę miesięcy temu ciągle utrzymujemy kontakt na Messenger. Czasem coś poważniejszego piszemy czasem głupoty wiecie. I teraz mam spory dylemat, jestem raczej introwertykiem ona myślę że też. Jednak spotkanie na mieście we dwóch to co innego niż wesele gdzie będzie trzeba być aktywnym przez 12h cała jej rodzina i wogole. Czy iść na trzeźwo bo uprzedzam że pić nie będę. I pokonać swego wewnętrznego demona biała sciere, wrócić z wesela z główką podniesioną do góry i mimo że może nie być najlepiej to spojrzę w lustro i pomyśle dałeś radę chłopie bez niczego. Czy druga opcja załatwić sobie stymulant jakiś feta np i starać się nie przesadzić. Ugryźć się w język i nie paplać co ślina na język przyniesie tylko konkretnie gadać. Nie odpierdzielac króla parkietu o 4 rano, tylko na spokojnie 3 tańce, stolik gadka szmatka i coś się napić, papierosek i powtórka i tak do rana. Ale najgorsze dla mnie będzie to że już po weselu ona sobie pomyśli ej on jednak jest całkiem spoko nie pije, pogadać umie, zatańczyc. I napisze mi wiadomość że dobrze się ze mną bawiła i ewentualnie spotkanie. Ale przecież ona się wtedy nie bawiła ze mną tylko z kimś innym ja byłem tylko pusta skorupą sterowana przez kogoś innego. I na spotkaniu już taki alwaro nie będę. I ta myśl że ja oszukałem, wiem że będę miał moralniaka po tym sposobie. Miał ktoś podobne rozkminy bo jak mi się wkręci taki temat jakiś co mnie stresuje to spać parę godzin nie mogę i wertuje to na milion sposobów co by było gdyby to tamto sramto siamto. Co o tym myślicie?/edit muszę sobie zolpi wziąć bo nie usnę
  • 151 / 67 / 0
Chłopie, ale ty masz problemy, to tylko wesele. Pójdź na luzaku i dobrze się baw. Z tą fetą to głupi pomysł bo po pierwsze nic nie zjesz (a weselne żarcie jest imo zajebiste), a po drugie będzie to dość podejrzane i na bank podejdzie jakiś pijany Janusz z wąsem i powie "Co ty młody, baba jesteś że linie trzymasz?".
Wódka nie jest konieczna, na ostatnim weselu (2 tyg temu) nie piłem i dobrze się bawiłem, jeżeli ludzie wokół ciebie są najebani to nastrój udziela się i tobie ;)

Ps: Taka rada ode mnie, chłopie działaj, jeżeli widziałeś się z nią kilka miesięcy temu i od tamtej pory tylko piszecie to nie zdziw się że za jakiś czas zacznie spotykać się z kimś innym, a ty zostaniesz jej "koleżanką z penisem" a w najlepszym wypadku zawodnikiem rezerwowym.
Uwaga! Użytkownik Iacobus nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 54 / 8 / 0
Dla introwertyka to nie jest TYLKO wesele a AZ wesele. to jak siodmy krag piekla i nigdy nie zrozumiesz co czuje na weselu introwertyk tak jak syty nie zakuma glodnego a bogaty biednego. Ja bym zarzucil ale cos maloprzypalowego.
  • 151 / 67 / 0
To o czym piszesz to już nie jest introwersja tylko fobia społeczna, a tą należy leczyć terapeutycznie... ewentualnie psychodelikami ;)
Uwaga! Użytkownik Iacobus nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 357 / 47 / 0
A czemu nie postawić na alkohol weselny bez żadnych specyfików? Ćwiare wypijesz i już będzie sympatyczniej. fety nie polecam.
"Jak udała się wizyta- recepta wypisana na sen i fobie?
Do dziś wybieram numer Grzesia, chociaż leży w grobie
Znów umarło kilka osób, ja tylko czekam na swą kolej
My tylko czekamy w kolejce"
  • 3455 / 565 / 2
Ja bym sobie zrobił sztukę do samarki i normalnie trzymając fason tak do 1wszej w nocy nic i normalnie bez moralniaka tę sztukę koło 1wszej w nocy jak już większość ma fazę alkoholową i na nic nie zwraca uwagi szczurka sporego do koli sobie dosypał czy tam w kiblu w dziąsła wtarł, albo grudkę do żołądka, szczura bym nie walił, żeby nie mieć moralesa, i tak wytrzymałbym do rana.

Na pewno nie brałbym piątki, tylko tak jak już mówiłem sztukę dwie po dziąśle, po 1wszej w nocy i już. Dopijać dużo koli i mówić, że ta kola tak mnie robi hehe.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 0 / / 0
ja bym na twoim miejscu nie brala, mozesz spierdolic slub parze mlodej
ewentalnie zawin troche do samary i walniesz sobie juz ok. 1-2 w nocy
  • 3455 / 565 / 2
Ja też byłem ostatnio trzeźwy na weselu i już koło 23 zawinąłem do pokoju hotelowego, bo nie miałem szczurka. Na weselu takie rady jak powyżej ew. dużo koli i nie brać nic może bardziej rozwinąć się wasza znajomość.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 84 / 12 / 0
Bierz jak wiesz że nie naodpierdalasz plusy przeważaja nad minusami tym bardziej że jestes intro
  • 4 / 1 / 0
Ostania sytuacja z wesela:jestem z chłopakiem, kilkaset km od Wwa. Ogarnął, żeby wysłać H przez swoją kuzynke. Ziomek mial zapakować do majka. Kuzynka się ogarnęła - przypal na całą rodzinę +wyjebala majka za 6 stów +temat. Nie polecam...
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?

Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.