Natrafiłem dzisiaj na taką substancję a w necie generalnie cisza na jej temat. Podobno ma bardzo długie działanie. Mam wrażenie, że skoro ktoś tą substancję tak nazwał - to może dla zaznaczenia, że jest dobra? To tylko teoria ale mogli nazwać to lecąc standardowo numerkami :)
Medhylon jest lekiem chemicznym, który jest bardzo podobny do MDMA i ma podobne działanie. Medhylone jest stymulantem o łagodnym działaniu halucynogennym. Ponieważ jest to nowa substancja, nazywa się ją badaną substancją chemiczną. zaleca się ostrożne obchodzenie się z medhylone ze względu na jego krótkie istnienie i niewiele wiadomo na temat jego długotrwałych skutków.
Powód: dodano spolszczoną nazwą systematyczną i wzór strukturalny
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
