Zanim przejdę do sedna problemu może najpierw opiszę moją historię z używkami. Otóż kilka lat temu na przestrzeni może 5 lat bardzo ostro piłem, poziom uzależnienia umiejscowiłbym mniej więcej na etapie wzrostu tolerancji i pojawienia się fizycznych objawów abstynencyjnych, ale jeszcze nie było to całkowite stoczenie się. Od kilku lat jestem już trzeźwy no może poza jednorazowymi epizodami, ale bez ciągów, ogólnie nic destruktywnego.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy postanowiłem kilka razy spróbować kodeiny. Wybór padł na Thiocodin (nie chciało mi się bawić w ekstrakcję Antka) Pierwszy raz jakieś 3 miesiące temu wziąłem 150mg (10 tabletek x15), nie spodziewałem się wielkich efektów i rzeczywiście nic. Minęło trochę czasu i tydzień temu postanowiłem spróbować ponownie tym razem 300mg. Kolejny zawód, jedyne efekty jakie wystąpiły to te uboczne: świąd, senność no i zaparcia. Na drugi dzień spróbowałem z 400mg, nadal nic.
I teraz pytanie do ekspertów gdyż mocno się zawiodłem. Czy to normalne, że kodeina na mnie nie działa? Nigdy nie brałem żadnych dragów więc nie miałem nawet kiedy zbudować tolerki na opiaty. Ja wiem, że niektórzy ludzie różnie metabolizują kode, czytałem też o wyrabianiu receptorów no ale bez przesady, jakiś efekt (nawet jeśli tylko minimalny) powinien być. Czy może być tak, że to przez lata ostrego picia mam rozregulowaną chemię w mózgu?
I najważniejsze pytanie : czy jest dla mnie nadzieja że kiedyś koda "zaskoczy"?
Na trzeci załaduj 300 mg + hydroksyzyne.Jak nie zadziała to znaczy, że masz zjebany metabolizm.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.