Jakiś rok brania kuriozalnych ilości tego co napisałam w tytule + facet piorący mi mózg i dotkliwie bijący po głowie a podczas naćpania wmawiający mi fałszywe wspomnienia moje odnośnie całego mojego życia i wspomnień co do rodziny, znajomych itd; kolejny etap to próba odsunięcia mnie od nich która prawie się udała, na szczęście w porę się ogarnelam . Teraz mam detoks w domu ale widzę co się ze mną dzieje; połowy wspomnień nie mam; (pewnie tez od bicia mnie po głowie itd)’ale tamte substancje tez na pewno dużo zrobiły. Ciężko mi myśleć; jestem senna a jak się denerwuje od razu się pocę. Chwilami mam paranoje ze zgłupiałam na zawsze, i ogólnie uważam ze stalam się głupkowata w głowie. Z mądrej dziewczyny takie cos.. co najlepsze wiem ze miałam syndrom sztokholmski bo go broniłam i wiem ze prał mi mózg naprowwdzajac na jakieś chore przypuszczenia i niby moje wspomnienia już teraz wiwm ze to były omamy pod wpływem silnych środków i chorych ilości aż serce mnie bolało. Bo jakoś takich pseudo” wspomnień „nie mam na trzezwo. Ale teraz się boje ze nabawiłam się jakiejs schizofrenii czy czegoś bo mam takie bagno w głowie i chore filmy łapałam ze nie wiem czy z tego wyjdę. Chce niedługo udać się do psychiatry i na terapie ale póki co szukam wsparcia tutaj od was. Czuje ulgę pisząc to tu do Was. Miłego dnia
Śnią mi się koszmary większość negatywnych rzeczy ze mnie bije później jak uda mi się cudem zasnąć pozytywne ze się śmiejemy i tańczymy bo jednak bywaly tez dobre momenty...
Jednak widzę w miarę pozytywne perspektywy chociaż to na pewno będzie wysiłek. Skoro udało Ci się z tego wyjść to pierwszy, najważniejszy i nie wiem czy najtrudniejszy, ale i tak pewnie niełatwy krok masz za sobą i to najlepszy moment żeby od razu drążyć dalej. Jeśli ruszy leczenie (mam na myśli każde - psycholog czy leki) to trzymaj się tego ZWŁASZCZA jeśli przyjdą pierwsze momenty lepszego samopoczucia. Wtedy najłatwiej pomyśleć, że już się tego nie potrzebuje, przerwać pracę a po krótkim czasie będzie trzeba zaczynać wszystko od nowa i z każdym takim resetem może być coraz trudniej.
Te objawy o których piszesz, wiesz, jestem nikim żeby walić diagnozami ale nie rzucałbym od razu schizofrenią, może to po prostu nerwicowe coś nasilone proporcjonalnie do sytuacji które przeszłaś. Po takich przeżyciach to na swój spoób normalne. Zauważ że wtedy taka reakcja umysłu była najzupełniej uzasadniona w stosunku do warunków, a teraz, kiedy to się skończyło będziesz musiała ją przerwać. Do tego bycie ofiarą takiej agresji utrwala negatywne myśli na swój temat, nawet jeśli są absolutnie niezgodne z prawdą. Te myśli nie przejdą oczywiście na zawsze po przeczytaniu jednego takiego zdania, to wymaga pracy, ale staraj się o tym pamiętać. Więcej rad niż te z drugiego akapitu nie daję bo żadnych nie mam, może później ktoś mądrzejszy wyskrobie coś lepszego.
Trochę bardziej się rozpisałem niż zamierzałem ale jak już jest to niech będzie. Dbaj teraz o siebie, wszystkiego dobrego Ci życzę
06 lutego 2021AcapulcoMan pisze: To dość trudny temat, na dodatek jest weekend, nie spodziewałbym się zbyt szybko wielu odpowiedzi i do tego sensownych. Psychiatra jest dobrym kierunkiem, takie ćpanie na pewno nieźle się przyczyniła do tego jak się czujesz. Czy to zostanie na zawsze - w jakimś stopniu na pewno się to odbije, z takiej relacji siłą rzeczy wyjdzie się przemielonym psychicznie. Ale nie żeby to było zupełnie nie do odkręcenia, po prostu w tej chwili to może być zbyt świeże żeby oczekiwać wyraźnej poprawy. Terapia według mnie obowiązkowo, trzymanie się takiej relacji a potem przejście przez coś takiego samo w sobie sugeruje że będzie trzeba sporo sobie poukładać w głowie na nowo.
Jednak widzę w miarę pozytywne perspektywy chociaż to na pewno będzie wysiłek. Skoro udało Ci się z tego wyjść to pierwszy, najważniejszy i nie wiem czy najtrudniejszy, ale i tak pewnie niełatwy krok masz za sobą i to najlepszy moment żeby od razu drążyć dalej. Jeśli ruszy leczenie (mam na myśli każde - psycholog czy leki) to trzymaj się tego ZWŁASZCZA jeśli przyjdą pierwsze momenty lepszego samopoczucia. Wtedy najłatwiej pomyśleć, że już się tego nie potrzebuje, przerwać pracę a po krótkim czasie będzie trzeba zaczynać wszystko od nowa i z każdym takim resetem może być coraz trudniej.
Te objawy o których piszesz, wiesz, jestem nikim żeby walić diagnozami ale nie rzucałbym od razu schizofrenią, może to po prostu nerwicowe coś nasilone proporcjonalnie do sytuacji które przeszłaś. Po takich przeżyciach to na swój spoób normalne. Zauważ że wtedy taka reakcja umysłu była najzupełniej uzasadniona w stosunku do warunków, a teraz, kiedy to się skończyło będziesz musiała ją przerwać. Do tego bycie ofiarą takiej agresji utrwala negatywne myśli na swój temat, nawet jeśli są absolutnie niezgodne z prawdą. Te myśli nie przejdą oczywiście na zawsze po przeczytaniu jednego takiego zdania, to wymaga pracy, ale staraj się o tym pamiętać. Więcej rad niż te z drugiego akapitu nie daję bo żadnych nie mam, może później ktoś mądrzejszy wyskrobie coś lepszego.
Trochę bardziej się rozpisałem niż zamierzałem ale jak już jest to niech będzie. Dbaj teraz o siebie, wszystkiego dobrego Ci życzę
Przede wszystkim staraj się ze wszystkiego wyciągać tylko coś pozytywnego, jeśli nie jesteś w stani puść sobie jakiś film który dobrze wspominasz.
W sumie wiesz podobne przeżycia i w moim przypadku pozbyłem się w pizdu tych negatywnych emocji, przestałem myśleć czemu? dlaczego tak a nie inaczej? albo dlaczego ja?, zajęło mi to z miesiąc mam nadzieje że u Ciebie pójdzie szybciej. Możesz dla poprawy nastroju pojeść trochę słodyczy może niewielki wpływ na dopamine ale zawsze coś pomoże, do tego krople walerianowe coś tam może przyspieszyć. No i z pozoru może się wydawać to głupie ale spróbuj być nawet na siłę szczęśliwa przez 3d niby pozerstwo, jednak po tych 3 dniach zauważysz że w 4d już z jakiegoś powodu się uśmiechniesz samoczynnie.
Jak chce Ci się czytać mogę Ci podesłać książkę w pdf uczącą pozytywnego myślenia, nie jest to żadne psychologiczne pierdolenie, udowadnianie komuś czegoś na siłę czy manipulacja narzucająca tor myślenia, raczej masz ją odbierać tak jak Tobie pasuje a autor dzieli sięswoim pozytywnym myśleniem. Mi pomogło więc i może Tobie pomoże ;)
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.