Nie musi być na komisji. Możesz w dowolnym momencie podczas pobierania renty starać się o sanatorium. Tylko uważaj bo po przyjeździe mogą ci tą rentę zabrać!
Sanatorium z ZUS trwa 3 tygodnie, dostaniesz na nie L4 od orzecznika. Dodatkowo jest bardzo intensywne. Ludzie mają tak więcej zabiegów, przez lekarza są badani co tydzień. Ogólnie nie polecam.
https://www.zus.pl/swiadczenia/prewencj ... ntowej-zus
Zastanawiam się, czy się nie zgodzić na ten wyjazd do sanatorium, gdyby nie chcieli przyznać mi renty socjalnej, bo wiem, że jak się zrezygnuje z rehabilitacji, to potem odmawiają prawa do skorzystania z renty. Z drugiej strony, wysłaliby mnie do sanatorium ze względu na schizofrenię, ja bym opisywał i przejawiał objawy nerwicy, to by było dziwne. A później jakby wyszło, że jednak mam nerwicę, a nie schizofrenię, to i tak nie dostałbym renty, bo na nerwicę nie można jej dostać, jakie to jest chore. Zdarza się, że schizofrenik pobiera rentę i jeszcze pracuje, bo jest w stanie, a jak ktoś posiada nerwicę uniemożliwiającą jakiekolwiek funkcjonowanie, o pracy nie wspominając, to o rencie może zapomnieć.
A, no i pytanie czy ktoś wie, czy komisje ZUS odbywają się teraz normalnie czy może orzekają na podstawie zgromadzonych dokumentów w związku z wirusem?
Jeżeli pojedziesz do sanatorium z ZUSu to będziesz miał intensywniejszy pobyt. Więcej zabiegów. Po powrocie staniesz zapewne na komisji.
Na rentę wzywają osobiście (w każdym razie ja tak miałem). Lekarz miał na sobie tyle fartuchów, że w życiu bym go nie poznał na ulicy. Tylko oczy było widać.
PS. Z tym Covidem to już jest przejebane. Ile osób przez to codziennie umiera na raka, zawał czy inne elementy zdrowia to nie powiedzą. Za rok to nam się śmiertelność nie Covidowców podwoi. Nie wiem czy ludzie oszaleli czy co?
..normalnie dostajesz , w wywiadzie uzależnieniem i depresja z lękiem .
Jeśli ktoś symuluje to wiadomo ,że nie dostanie ( i bardzo dobrze ! ),Ale jak widać ,że jednak dalej jest nie zadowalająco to dostajesz . Nie pisze o całkowitej niezdolności (ale później jak udokumentujesz ,że przez czas kiedy miałeś częściowa niezdolność , chodziłeś intensywnie na terapię , farmakologicznie się leczysz i to daje marny skutek to może i dadzą całkowita ( tego nie wiem ) ,ale częściowa dają .
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
