Jak pewnie część z was wie, zupełnie legalnie można nabyć na stronach typu Ebay zestawy "survival kit" służące niegdyś w wojsku, niektórzy ludzie to kolekcjonują najwyraźniej. W części z tych zestawów znajdują się stare leki
Czy któryś z ćpunów próbował kiedyś ładować takie stare leki, czy miały jakiekolwiek działanie? Jestem świadomy że niektóre substancje degradują, utleniają się, czasem nawet z wytworzeniem toksycznych produktów - nie pytam o to. Chcę wiedzieć czy ktoś bezpośrednio próbował takich eksperymentów i chce się podzielić wrażeniami
Peace
Czy zamawiając taki zestaw masz jakąś gwarancję zawartości?
Nic ciekawego nie znalazłem. Bandaże, maść, amoniak. Jakieś linki?
Podziel się posiłkiem, chamie
Oczywiście podlinkowane zestawy są drogie, ale da się takie kupić taniej. Jeżeli chodzi o to, czy możemy być pewni zawartości - kupują to kolekcjonerzy, którzy byliby niezadowoleni, gdyby zawartość została podmieniona. Myślę że zawartość takich zestawów jest gwarantowana, jeżeli sprzedający nie zaznacza, że jest inaczej.
Daty przydatności do spożycia, które są na produktach to w ogóle są z dupy wzięte. Nie ma przepisów to regulujących (przynajmniej w PL). Każdy pisze jak chce i chroni własny tyłek. Na przykład cukier można przechowywać praktycznie wiecznie bez utraty jego właściwości. Kasze przez 10-15 lat bez problemu.
Według mnie takie wojskowe produkty są jak najbardziej przydatne do spożycia (takiego nieoficjalnego).
11 września 2020Reagent pisze: Delic, jest ich dużo. Do polskich nie będę dawał linków, ale przykład z Ebay, tabletki z amfetaminą, tutaj metamfetaminą.
Oczywiście podlinkowane zestawy są drogie, ale da się takie kupić taniej. Jeżeli chodzi o to, czy możemy być pewni zawartości - kupują to kolekcjonerzy, którzy byliby niezadowoleni, gdyby zawartość została podmieniona. Myślę że zawartość takich zestawów jest gwarantowana, jeżeli sprzedający nie zaznacza, że jest inaczej.
The containers are complete minus the 6 D-METHAMPHETAMINE HYDROCHLORIDE TABLETS ( Due to Legality).
W pierwszym przypadku jestem pewny, że jest tak samo.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Załączam link do youtuba gościa z USA Link 1, który takie zestawy kupuje i otwiera - wspomniane przeze mnie leki tam faktycznie są.
Nie chcę też odnosić się do kwestii tego, czy kupowanie tych przedmiotów żeby się naćpać jest ekonomiczne - zakładając, że miałbym taki zestaw w domu/ znalazłbym na targu za 50 zł, chcę wiedzieć, czy leki zapakowane 50 lat temu na kogoś zadziałały.
Podziel się posiłkiem, chamie
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
