Witam jestem uzależniony od
heroiny od 5 lat z przerwami były tez epizody benzo ale nie tak długie,ostanio przeszedłem miesięczny detoks po którym sie zaszyłem,na detoksie odrazu po odstawieniu
metadonu zaczeły sie problemy,na wczesniejszym detoksie też juz sie one pojawił ale nie były az tak dokuczliwe,a więc czułęm sie dobrze dopóki nie zszedłem na 0 z
metadonu,włączyli mi pregabaline 300 i
wenlafaksyna 150 mg,dodam iż mam nerwice,i tutaj zaczał się koszmar wiadomo oderealnienie problemy ze wzrokiem,oczopląs,rozmazane widzenie ale dobra pomyślałem ze to normalne i tak musi być przez pewien okres,ogólnie to było takie straszne uczucie w głowie jakby ciagł głód połaczony z jakis inwalidztwem choc byłem juz na blokerach 2 miesiące to nie widziałęm żadnej poprawy,byłem u okulisty i nic ine wykazało,byłem u larynkologa też nie wykazało nic,nie wiem czy to błednik bo nie mam zaburzeń równowagi chyba ze zamkne oczy to sa malutkie ale myśle ze kazdy jak zamknie oczy i stanie na jeden nodzę to je ma,sprawia sie pokurwiłą jak wróciłem do brania i 80-90% ustapiło dalej mam lekki oczapląs ale to moze jest tylko 10% tego co było,myśle ze to nie jest błędnim bo błędnik to zawroty głowy a ja ich nie mam oprócz tych oczu,czekam na rezonans zobaczymy,panowie czy to moze byc na tle nerwicowym tak sie nie da zyć te uczucie przyganiatania w głowie ten oczaplas i takie odrealnienie nie daja mi wyjsc z tego nałogu ja wiem trzeba sie badac ale na badania czekam pól roku a nie mam kasy zrobić prywatnie a martwię sie co to może byc bo skoro jeśli zapale to wiekszośc mija to jak to tłumaczyć nerwica? byłem trzezwy 5 miesięcy i mój stan sie nie polepszał,o co tutaj chodzi panowie jeśli nie dojdę od czego tak sie dzieję to nie wyjde z tego gówna bo kazdy dzien to katorga narazie jestem na minimalnej dawce robie połowke dzienie 0,012 nawet czasem mniej gdyby to był uszkodzony móżg lub błednik to wątpie żeby to przechodziło o złapaniu paru buchów ale gdy rano sie budzę to jest tragedia nie mam skręta ale ten wzrok i te uczucie na bani coś okropnego,Druga sprawa powiedzmy ze odstawie teraz wszystko no i to wszystko wróci,nie nadaje sie do pracy w tym stanie jak sobie pomóc co przyjmować wiem ze takich postów jest wiele jak teraz to pytanie ale co pozwoli odbudować mi mózg,ciało,moze jakies suplementy ,kropłowki? witaminy? sport wiadomo ale musze mieć jeszcze na niego siłe,co radzicie o tych lekach brac je czy nie bo zauwazyłęm ze chyba bez nich jest lepiej ale nie wiem jak to będzie jak zejde z opio,mam skierowanie do szpitala ale tam mnie znaja i jak im powiem co mi dolega to powiedza przestan pan cpać tyle ze nie cpałem 5 miesiecy i mówie oczaplaś był nie do zniesienia i te uczucie w głowie takie jakby odrealnienie brak koncetracji przeciez pregbalina i venla powina pomóć do tego byłem zaszyty a oczy mam ciagle jak 5 zł jakbym był na głodzie,teraz mam lekki oczaplaś czy huk wie co to jest ale to jest minimalne da sie z tym zyća jak tylko odstawie opio jest tregedia i to nie mija 5 miesiecy to powinna byc poprawa,to tak jakby mi troche wzrok uciekał i nie moge skupić go dłuzsza chwile na jednym punkcie miał ktos z wa podobnie,prosze o pomoc,jeśli ktos pomoże mi wyjsc supelemtami lub powie co to moze być moge nawet zapłącic za pomoc jestem w stanie wydac pare k żeby tylko odbudować to co straciłem choć troche słyszeliscie moze o neuroplastyczności podobno sa terapie rtms ale maja rózne opinie,nie ma innych metod wracania do zdrowia zeby człwoiek czuł ze z miesiąca na miesiąc jest choć mała poprawa?