...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
  • 2 / / 0
Witam. Chciałbym szczegółowo opisać swoją „przygodę” z pierwszym kontaktem z rzekomo amfetamina. Jestem osoba, która kilkanaście razy w swoim życiu zażyła (nosem) mefedron aby dobrze się bawić. Często w jakimś stopniu był mieszany z alkoholem. Zawsze na następny dzień był lekki lub większy zjazd, ale normalnie zasypiałem i dochodziłem do normy po 24-48h. W ostatnia sobotę jednak niewiedząc co to jest i będąc już również mocno pijany przyjąłem kilka kresek rzekomo amfetaminy lub amfetaminy z czymś zmieszanym. Czułem się po prostu tragicznie. Impreza zaczęła się w sobotę, a skończyła w niedziele około 16. Po powrocie do domu nie było mowy o śnie, lecz” bezwładnie” zasnąłem około 1 w nocy i po dwóch godzinach obudziłem się nagłym „szokiem”/ „zadrganiem” całego ciała. Tak jakbym stracił przytomność i nagle zmartwychwstal. Byłem cały w cuchnącym, śmierdzącym pocie. Do godziny 18 nie było mowy o spaniu. Z racji na słaba psychikę wyzalilem się rodzicom i pojechaliśmy do szpitala na EKG i te sprawy. Wszystko z sercem było Ok i dostałem Traxene na uspokojenie gdyż do teraz mam lęki i nie mogę spokojnie spać w nocy. Przez druga noc udało mi się usnąć i z przerwami spałem około 6h. Ku zdziwieniu czułem się dosyć dobrze przez cały dzień. Na następny niestety znowu nie mogłem usnąć i znowu miałem drgawki, stany lekowe, brak snu. Odrazu jeszcze powiem iż wszystkie elektrolity i te sprawy, jedzenie zostało uzupełnione. Mija już 5 dzień, a ja dalej się dziwnie czuje psychicznie. Byłem u psychoterapeuty. Przypisał mi Relanium i po dwóch pastylkach jako tako spałem. Boje się jednak gdyż dalej się czuje dziwnie, chodze smutny, rozkojarzony, mam jakieś zaniki pamięci i boje się iż jest to uzależnienie bądź depresja. (Nie czuje potrzeby zażywania niczego) proszę o pomoc!
  • 3231 / 400 / 0
Tak się zdarza po miksie alko i zanieczyszczonych spidach. Fizycznie nic ci nie jest ale organizm potrzebuje czasu żeby oczyścić się z toksyn i odespać. Jedz zdrowe rzeczy, dużo śpij i ćwicz. Miałem kiedyś podobnie po miksie alko i tablety z (prawdopodobnie) PMA, przez tydzień czułem się struty/nieswój, potem stopniowo przeszło. Nie nakręcaj sobie lęków bo to też pogarsza samopoczucie - wszystko będzie dobrze, przejdzie ci.
  • 3455 / 565 / 2
Skoluj sobie Lorafen albo klonazepam tzf od psychiatry gdyby te lekinie minely po tygodniu. Koniecznie!
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2984 / 257 / 0
Skoro Relanium na niego dobrze działa, to po co od razu klony ? Przeczekaj tak jak pisze Blu te parę dni czy nawet tydzień i daj znać jak z samopoczuciem.
  • 3455 / 565 / 2
No moze troche przesadzilem. Lecz to chyba przez to, ze sam jem benzo codziennie i jakos nie uwazam tego za jakies wielkie zlo.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 5 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć

Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.

[img]
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat

Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.