Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 16 • Strona 1 z 2
  • 156 / 59 / 0
Cześć,

Jaram regularnie od kilku lat, z czego większość tego czasu przy mocniejszych fazach mam irracjonalne lęki, głównie odnośnie serca i żołądka. Nie potrafię po prostu cieszyć się hajem, bo ciągle mam wkrętki, że zjarany mózg nie potrafi poprawnie kontrolować pracy narządów i jeśli przestanę się skupiać czy zasikać mięśnie brzucha i klatki piersiowej, to na pewno umrę. Z żołądkiem to samo, bo przecież spalony wszystko inaczej odczuwam i nie ogarnę momentu, w którym pęknie mi wyimaginowany wrzód. W efekcie zamiast pozwolić sobie na odklejenie świadomości, zaczynam żreć słodkie, żeby zbić fazę.

Nie mam pojęcia, co robić. Przypalałem tysiące razy i nigdy nic się nie stało, o zgonach po spaleniu dwóch lufek też tak raczej nie słychać, ale ujarany mózg wie swoje. Co gorsza te lęki w lekkiej formie zaczęły pojawiać się także na trzeźwo, w takiej postaci, że jeśli sobie przypomnę o tym "ręcznym" regulowaniu pracy serca, to muszę się znowu bez sensu ponapinać do czasu, aż mi to wyleci z głowy.

To jakiś objaw chorobowy? Niby sobie tłumaczę, że każdy ma serce na autopilocie i to coś zupełnie normalnego, ale podświadomość wciąż każe mi na wszelki wypadek o tym myśleć. Jest jakiś sposób, żeby sobie oczyścić tripa z takich debilizmów?
  • 1830 / 498 / 0
Typowe wkrętki nerwicowe, znamienne, że wchodzą już na trzeźwość. trawa jest nie dla Ciebie, nic z tym nie zrobisz. Nie pal albo się męcz. ;)
życie jest zbyt krótkie, by dwa razy oglądać to samo porno.

Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
  • 2229 / 370 / 0
Up
nic dodać nic ująć,

jak na trzezwo wchodzą jakieś krzywe jazdy to idz do specjalisty !
Psychiatra i psycholog.
Tam..tutaj, jestem no tak, hehe xd
  • 156 / 59 / 0
10 października 2019NegatywneWibracje pisze:
Typowe wkrętki nerwicowe, znamienne, że wchodzą już na trzeźwość. trawa jest nie dla Ciebie, nic z tym nie zrobisz. Nie pal albo się męcz. ;)
To się utrzymuje i w żadnym razie nie nasila od kilku lat. Co do trawy to z niej na pewno nie zrezygnuję, z lżejszymi fazami nie ma żadnego problemu, ale bardzo chciałbym sobie pozwolić na jakąś dalszą podróż, którą uniemożliwiają mi te natręctwa. Zawsze myślałem, że ten typ tak ma i zwyczajnie nie da rady, ale po przeczytaniu kilkudziesięciu wątków tutaj doszedłem do wniosku, że mózg to komputer, w którym da się takie rzeczy wyłączać :pacman:
  • 386 / 117 / 2
10 października 2019nezumi1 pisze:
Cześć,

Jaram regularnie od kilku lat, z czego większość tego czasu przy mocniejszych fazach mam irracjonalne lęki, głównie odnośnie serca i żołądka. Nie potrafię po prostu cieszyć się hajem, bo ciągle mam wkrętki, że zjarany mózg nie potrafi poprawnie kontrolować pracy narządów i jeśli przestanę się skupiać czy zasikać mięśnie brzucha i klatki piersiowej, to na pewno umrę. Z żołądkiem to samo, bo przecież spalony wszystko inaczej odczuwam i nie ogarnę momentu, w którym pęknie mi wyimaginowany wrzód. W efekcie zamiast pozwolić sobie na odklejenie świadomości, zaczynam żreć słodkie, żeby zbić fazę.

Nie mam pojęcia, co robić. Przypalałem tysiące razy i nigdy nic się nie stało, o zgonach po spaleniu dwóch lufek też tak raczej nie słychać, ale ujarany mózg wie swoje. Co gorsza te lęki w lekkiej formie zaczęły pojawiać się także na trzeźwo, w takiej postaci, że jeśli sobie przypomnę o tym "ręcznym" regulowaniu pracy serca, to muszę się znowu bez sensu ponapinać do czasu, aż mi to wyleci z głowy.

To jakiś objaw chorobowy? Niby sobie tłumaczę, że każdy ma serce na autopilocie i to coś zupełnie normalnego, ale podświadomość wciąż każe mi na wszelki wypadek o tym myśleć. Jest jakiś sposób, żeby sobie oczyścić tripa z takich debilizmów?
Znam sporo osób które jarały bardzo długo, aż w pewnym momencie nagle fazy przestały być dla nich przyjemne i zaczeły się paranoje i chore wkręty. Zrób sobie przerwe, najlepiej z rok. Nie mam na to żadnego potwierdzenia ani badań, ale WYDAJE MI SIĘ, że regularne palenie prędzej czy pozniej kończy sie tym że dostajesz za kazdym razem bad tripa
  • 37 / / 0
Jedynym sposobem pewnym lecz uprzedzic musze, gubiacym strasznie jest najpierw zjesc benzo, jak sie rozkreci to dopiero palic. Uprzedzam mozna sie zakochac...
Mozesz zobaczyc czy pomocne bedzie jedzenie 5-HTP z bakopa tak na 3 godziny wczesniej.
  • 1830 / 498 / 0
Tylko czekałem, aż ktoś wyskoczy z benzo. Nie zapomnijcie dodać, że podkład z wódy lub giebla też zrobi robotę, hehe.
doszedłem do wniosku, że mózg to komputer, w którym da się takie rzeczy wyłączać :pacman:
No to jest mocno złudne wrażenie. Po stukroć łatwiej tu coś popsuć niż naprawić.
Co do trawy to z niej na pewno nie zrezygnuję, z lżejszymi fazami nie ma żadnego problemu, ale bardzo chciałbym sobie pozwolić na jakąś dalszą podróż
No to się męcz lub walcz o nagrodę darwina waląc idiotyczne podkłady z GABA. I to w sumie wyczerpuje temat.
życie jest zbyt krótkie, by dwa razy oglądać to samo porno.

Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
  • 100 / 14 / 0
Przerabiałem ten temat i najlepiej po prostu przestać jarać. Żadna przerwa niestety już tego nie cofnie. Tak to jest jak się człowiek przejara, tj. jara non stop przez długi okres.
  • 156 / 59 / 0
Nie chcę się zajebać czy odurzyć do poziomu zombie, żeby zwalczyć problem. Większe tripy mnie fascynują i chciałbym doświadczyć czegoś nowego, a mam tylko jedno życie i jeden mózg, z którym nie mogę się dogadać. Jeśli nie ma dla mnie realnej pomocy, to się z tym pogodzę, ale jeśli mogę kupić bez recepty jakieś prochy, które ubogacą to doświadczenie, to czemu nie ¯\_(ツ)_/¯
  • 3275 / 931 / 5
Mi pomogła przerwa i sativa zamiast indicy. No i wklepanie do łba, że to wkrętka.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
ODPOWIEDZ
Posty: 16 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina

[img]
Ucieczka zakończona w jeziorze

Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.

[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.