Następnym razem używaj privnote.com - napiszesz tam wiadomość i wyślesz linka jednej osobie, ona w niego wejdzie raz, a potem już nie można znowu wejść, bo po jednorazowym otworzeniu notatki ulega ona samodestrukcji.
Nie denerwuj się przede wszystkim! Możliwe jest i to bardzo, że nawet nie podjęto żadnego śledztwa.
Mogą, ale nie muszą
powodzenia i mam nadzieje, że wyciągniesz jakąś lekcje, tak żeby śmierć nieszczęśnika nie poszła na marne
Sent from my LG-H870 using Hyperreal / Talk mobile app
nie powinno nic byc. mialam gorsza sytuacje niz to co opisujesz, ale z powodow osobistych nie bede wchodzic w szczegoly. nie dostalam nawet listu z policji, nie mowiac juz o innych nieprzyjemnosciach.
Przypomniała mi się taka akcja.
W domu zaćpałem się w łazience.
Rodzina wezwała pogotowie, sor i wieczorem byłem w domu.
Po jakimś czasie dostałem wezwanie na komendę.
Pytali czy to była próba samobójcza i czy ktoś mnie namawiał.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.