Przeszłam przez całą masę leków i nie wiem czemu nie działają jak powinny, teraz jestem na Wellbutrinie bupropionie, Aripiprazolu, Lamotrixie lamotryginie, Nasen zolpidem ale to wszystko o kant tyłka potłuc, działa tyle, że nie spadam głębiej. Wcześniej przeszłam przez Effectin wenlafaksynę, Brintelix wortioksetynę, Pralex escitalopram, Pernazynę, Sympramol opipramol, Pregabalin pregabalinę, Mirzaten mirtazapinę, Chlorprothixen, benzo i kilka innych, których nazw już nie pamiętam. Zaczęłam psychoterapię. Mam już ręcospad , bo zamiast być lepiej zatrzymało się i nic się nie posuwa do przodu. Ciągle jestem apatyczna, nic mi się nie chce, nie czuję radości tylko ciągły lęk i natrętne myśli od rana do wieczora. Boję się o jutro. Wieczór też nie przynosi ulgi bo gówno śpię za to w dzień jestem wiecznie zmęczona. Siedzę skulona, przykryta kocem i modlę się, żeby ta spina na ciele minęła.
Macie może coś co wam pomogło na lekooporność, natrętne myśli? Ktoś miał elektrowstrząsy? Wiecie po jakim czasie psychoterapia zacznie przynosić efekty? Dzięki.
Zastąpiłam nazwy handlowe nazwami substancji, dla czytelności. taurinnn
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Parox powinna stłumić lęki i depresję a miansa, godzine przed snem, pozwolić przespać noc + dołożyć swoje działanie antydepresyjne. Nie zaszkodzi też mieć pod ręką alprazolam, na ewentualne napady lęku czy inne gorsze chwile.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
