Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Znalazłem CHARAKTERYSTYKę PRODUKTU LECZNICZEGO MORPHINI SULFAS WZF http://leki.urpl.gov.pl/files/25_Morphi ... _10_20.pdf . Wynika z niej, że do utrwalania stosowany jest pirosiarczyn sodu, a także disodu edetynian. O tym drugim jest jakoś mało informacji w sieci, natomiast o pierwszym całkiem sporo i do tego jest bardzo tani.
Mam pytanie do ludzi co mają pojęcie, czy ma to w ogóle sens? Czy sam pirosiarczyn sodu by wystarczył?
A może jakiś inny utrwalacz? Może jakiś szybko parujący alkohol typu IPA, taki co to tylko podgrzać na łyżce i walić? Tylko czy dodatek alkoholu nie sprawiłby, że M zaczęłaby się wytrącać?
By tego uniknąć możesz wytrącić morfinę. Prażysz na patelni sodę oczyszczoną, sodkę czyli. Powstaje węglan. Do strzykawki z r-rem wlewasz r-r węglanu. Wytrąca się morfina, osiada na tłoczku. Potem wyciskasz wodę, noe do końca, wiadomo. Możesz dociągnąć czystej by to przepłukać i jeszcze raz poczekać aż opadnie. morfinę ze strzykawki wypłukujesz kilka razy zacoągając czystą wodę i wypuszczając ją do naczynla, w którym odparowujesz. Najlepsza jest szklana lub porcelanowa parowniczka, musisz to potem wyskrobać. Taką morfinę acetylujesz (od razu wszystko), albo dodajesz kwasku i rozpuszczasz do podania. Możesz całość sprowadzić do soli i odparować jeszcze raz, możesz po trochu. Przechowuj suche. Wodę próbujesz na smak, nie może być gorzka. Jeśli jest to zoatała tam morfina. Jak morfina osiądzie dolej jeszcze kroplę węglanu i popatrz czy coś się wytrąca. Ja sypałem do pompki centa węglanu i dociągałem wody do 5 centów. Połowa starczała do strącenia grama morfiny.
Jak chcesz ptzechowywać r-r możesz dać konserwant, wybierzesz jakiś. Pojemnik jałowy, jeśli to buteleczka to razem z nakrętką (odporne na temperaturę) wsadzasz do piekarnika, przykładowo 200*C i grzejesz chociaż te 15 minut. Wcześniej korek zabezpieczasz folią aluminiową, folia później zabezpiecza brzegi korka przed osiadaniem drobnoustrojów.
Jak korek nie może być grzany możesz go odkazić alkoholem 70%, nie więcej. Rób to długo, ale i tak nie zabijesz alkoholem wszyatkiego, dlatego noe polecam. Roztwór opcjonalnie z konserwantem przepuszczasz tam przez filtr strzykawkowy 0,22um i robisz to jałowo. A jałowo jest tak:
Odpalasz palnik na kuchence gazowej. Okna pozamykane, noe dmuchasz tam specjalnie, spokojnie oddychasz. Wszystko robisz 10 najdalej 20cm od palnika. Otwierasz buteleczkę, opalasz ze 2-3s gwint i kotek, kotek odkładasz koło płomienia. Zdjętą folię tylko odkładasz koło płomienia, potem ją założysz. Aha, po zdjęciu folii a przed otwarciem butelko zakładasz filtr na strzykawkę, tak jest najwygodniej. Otwierasz i zakładasz nie dotykając go. Trzymasz cały czas, nie wychodzisz ze strefu jałowej czyli te 20cm od płomienia. Otwierasz buteleczkę, wszyatko trzymasz w strefie jałowej noe dotykając niczego co ma być jałowe. Jak na chwilę wyjdziesz 25 czy 30cm to nic się nie stanie, ale sytefa jałowa to do 20cm. Przelewasz r-r, odkładasz strzykawkę, znów opalasz gwint i korek. Do podania pobierasz jałowo. Zakładasz jałową igłę w strefie jałowej. Jałowo otwierasz buteleczkę, opalasz itd. Zamykasz jałowo. Najlepiej moeć rękawiczki i odkazić je 70% alkoholem przed akcją. Jak widzisz dużo pierdolenoa, ale nawet nie pottzeba konserwantu na dobrą sprawę. Lepiej trzymać suche.
W międzyczasie mój zapas nieco zmalał i już nie ma sensu się bawić, jednak na następny raz, sporządzę mocno stężony roztwór, wolny - na ile się da - od wypełniaczy i zakropię filterki określoną objętością roztworu. Określona objętość, to też określona zawartość M wagowo. Takie filterki, wysuszę na kaloryferze i włala :-)
Tak sobie tera czytam, że siarczan M rozpuszcza się w 24 częściach wody, więc bez rewelacji. Czyli gram w ~25 centach wody wypadałoby liczyć (chyba dobrze liczę?). W każdy filterek wtłoczyć pół centa roztworu, choćby w dwóch,trzech ratach i mam filterki z ~20mg M każdy.
Dzięki za podpowiedź. Chociaż całkiem możliwe, że źle liczę i w ogóle pierdolę bzdury.
Jeżeli nie powyższe, to - tak jak piszesz - wysuszyć, proszek rozsypać na kartce i dzielić cały czas po połowie, do uzyskania określonej masy w kopczyku.
O patencie z wytrącaniem morfiny za pomocą sodki chyba czytałem kiedyś i jestem przekonany, że bym podołał zadaniu :-D
Kiedy będę miał warunki, ogarnę może bezwodnik (a może i nie), to pobawię się w chemika z sodką :-D
Przyda się, tak czy inaczej któraś z Twoich rad :-)
Jeszcze raz serdecznie dzięki za fachowe informacje i do tego tak obszernie pisane! Szkoda, że mogę dac tak jednego plusika :-D
Do malkontentów, bo nie jeden powie: po chuj się tak bawić? Odpowiadam: przy małych przeróbkach straty są znaczne oraz/albo pakujemy w siebie od chuja wypełniaczy i "wosku". Tu nie ma mocnych. Przy większej robocie rozsądny kompromis jest bardziej w zasięgu ręki, a już przy zabawie z sodką, to samo zdrowie :-D
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
