Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
  • 2 / / 0
Witam,

Może ktoś ma jakiś pomysł dlaczego tak się dzieje? Nie chcę (jeszcze na razie) truć d... lekarzowi, gdyż i tak wypisuje mi to o co proszę, wczoraj u niego byłem, parę dni temu równierz byłem... Do tego że na razie nie mam pracy to daję mu 50 PLN za wizytę i mi wstyd (bo każdy inny w naszym mieśicie życzy sobie 100-150 PLN). Jak nie przejdzie, to oczywiście "skonsultuje się z lekarzem lub farmacewtą". No a na razie może ktoś ma pomysł skąd te dziwne efekty?

Jestem uzaleźniony od opiatów, byłem nawet kiedyś na programie metadonowym. Obecnie biorę bunorfin 2mg 2-3 tabletki na dobę lub jak nie ma bunorfinu to bunondol 0.4 10-15 tabletek na dobę (więm że to brzmi przerażająco, ale we Francji dają jako substytut Subutex maksymalnie 2 tabletki 8mg na dobę, więc i tak to jest o wiele więcej, bo w tym bunondole prawie nic nie ma).

Ok. miesiąca piłem codziennie (mocne piwo: kilka litrów, tanie wino, jeszcze B-g wie co (i nawet B-g wie gdzie)). Wypijałem -> szedłem spać -> budziłem się -> wypijałem. Takie zamknięte koło.

Znalazłem jednak pracę i niedlugo mam ją rozpocząć. Poszedłem więc do lekarza by przestać pić i przepisał mi sympromol (opipromol) 50mg (3x1 na dobę) i relanium (diazepam) 5mg (2x1 na dobę). O witaminie B1 nie wspomnę.

Pomogło, jestem mu wdzieczny, pić przestałem sam, bez rzadnych durnych detox'ów ale ze wsparciem farmakologicznym. No i była by bajka ale nie mogłem spać. W dzień się czułem dobrze (i nadal czuje oprócz zmęczenia związanego z braku snu), ale spać nie mogłem calkiem. Albo zasypiałem na 1-2 godziny albo leżałem i gapiłem się w sufit.

Doktor na moją prośbę dorzucił więc zolpidem (nazwy komercyjne to stillnox, nasen; ja akurat wykupiłem oniprex, bo tańszy) 10mg (1 raz na noc).

I dupa. W dzień wszystko w miarę OK tyle że jestem wykończony, ale jak chce zasnąć to albo 3 doby nie śpię w ogole, albo jak dzisiaj 2 godziny po 3ch zażytych zolpidemach.

Próbowałem 4 relaniujm na noc. Próbowałem przed snem 2 onirex'a. Próbowałem przed snem 3 onirex'a i 2 relanium. Właściwie jedyne co biorę zgodnie z zaleceniami to sympromol (3x1) i witamina B1 (3x2). No i tak jak wspomniałem cały czas biorę buprenorfinę od 4 do 6 mg w postaci bunorfin lub bunondol.

Chyba nie powinno tak być, nie? Przeciez zolpidem to lek nasenny. diazepam również ma takie właściwości. Nawet ten opipromol mimo że to nie benzodyazepina, a antydepresant przeciwlękowy.

Jedyne co mogę spróbować (i właśnie od dzisiaj próbuje) to odstawić (ew. zmniejszyć do 1 tabletki na dobę) relanium i odstawić onirex (ew. zmniejszyć do 1 tabletki na dobę)..

Ja naprawdę chciałbym zrozumieć o co, do jasnej ...., chodzi. Czy to to "skutki picia wódki" i trzeba przeczekać aż samo przejdzie? Czy to reakcja paradoksalna na diazepam czy zolpidem? Opipromol raczej nie podejrzewam bo to przecież nie benzodyazepina nawet.

Please help! Jak tak dalej pójdzie to nici z pracy będą nici i będą mógł sobie uszyć ubranie pogrzebowe.
  • 182 / 34 / 0
Zmień lekarza lepiej , dziwne połączenia , serio
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.