Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Czy to może być niebezpieczne ? Nie mam z nim kontaktu.
alkohol obniża próg drgawkowy (co przy tramadolu może skutkować atakiem drgawek), a także zwiększa depresję oddechową, ale przy tak niskiej ilości tramadolu o nic bym się nie martwił (chyba, że Twój kolega jest na niego nadwrażliwy).
Ale tak duża dawka hydroksyzyny (100 mg), w połączeniu z tramadolem i alko mogła po prostu wywołać spory efekt nasenny w postaci długiego, głębokiego snu. (Zakładając niewielką lub średnią tolerancję na hydro.)
28 października 2018STR88 pisze: Jakiego alkoholu? Jeśli to piwo, to nie powinno stać się nic złego.
alkohol obniża próg drgawkowy (co przy tramadolu może skutkować atakiem drgawek), a także zwiększa depresję oddechową, ale przy tak niskiej ilości tramadolu o nic bym się nie martwił (chyba, że Twój kolega jest na niego nadwrażliwy).
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
