- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
11 czerwca 2026serotoninowy pisze: Kocham gabajeby i chuj jestem GABA wrakiem, prega 2 dzień wjeżdża wyśmienicie na wyzerowanej tolerce 750mg i z 5 kaw, a teraz chillout wyrwałem 4 żywce na promce, ale bym się napił giebla
Jako że difka jest DRI każdy mocno działający na dopaminę keton może spowodować jej nadmiar i to (choć nie jestem pewien) może skończyć się tragicznie (patrz analogia do ZS). Natomiast miksy z serotoninowymi euforykami, choć nie należą do najbezpieczniejszych są szeroko opisywane w necie. Osobiście na zejściu 130mg DPD, na całkiem mocnej sigmie zażyłem ok 170mg 4-CEC i podziało znacznie mocniej niż bym się spodziewał po tej dawce. Mimo że od zażycia pierwszej do aplikacji drugiej substancji minęło ponad 6 godzin, ciśnienie wzrosło mi dość gwałtownie i potrzebowałem chwili spoczynku. Nie polecam, ani nie odradzam.
@Huxley11111
Ze dwa lata temu na zejściu ok 110mg DPD zapodałem 50mg DPT donosowo i to był bardzo przyjemny miks. Nie jakaś mega psychodela, ale nie tego oczekiwałem tego wieczoru. Generalnie dyso+sajko to genialne połączenie. Dla mnie idealne zarówno na długie rejwy jak i odpoczynek na łonie natury.
---------------------------
Właśnie piszę na afterflow DPD+DXM (100+45)+(75+265/po godzinie) brakuje mi tu z 20mg homika i rejwiszczekurwiszcze oh majn got....test w piątek...lepszej piksy nie planowałem nigdy :D
edit. dobierzcie dawki pod siebie :old:
Scalono. taurinnn
Powód: Scalenie z poprzednim postem.
--------------------------
Ups... Nie DPT ale dpd (difenidyna)
---------------------------
Test odbyty jak wyżej. Stan raczej mało rekreacyjny, bardziej psychoterapeutyczny, szamański wręcz. Nie miałem okazji na sesję z ayahuaską ani wysoką dawką DMT, ale myślę że to czego doznałem pewnie jest porównywalne. Tak więc w takich dawkach polecam tylko tym, którzy potrzebują rozproszenia własnego ja i pracy z otwartą podświadomością. Dla chilautu nie warto, chyba że z dobrze dobranym dawkowaniem.
Scalono posty. taurinnn
Powód: Scalenie.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).