Napisałem tu o tym, bo myślę, że może mieć to związek z jakże zabałaganionym tematem o wpływie masturbacji na poziom testosteronu. Tu jest to rozwinięte również do ruchania co wydaje mi się słuszne.
Jest to z tego co wiem u nas na zachodzie stosunkowo niedawno dopiero badana choroba/zaburzenie(?). Warto poczytać odnośniki do raportów/badań w tym temacie pod linkiem na górze. Seksuolog z dani, do której pacjent zgłosił się z takim problemem (Dania 2011 bodajże) po umieszczeniu ogłoszenia o poszukiwaniu osób z podobnymi zaburzeniami w celu przeprowadzenia badań ustaliła pewne kryteria. Szczególnie rzuca się w oczy, że osoby takie końcowo unikają aktywności seksualnej, w obawie przed skutkami ubocznymi dla własnego samopoczucia.
Choroba (złośliwcy powiedzą, że kolejna wymyślona) charakteryzuje się między innymi tym, że po orgazmie następują efekty uboczne trwające nawet do tygodnia (nie mylić z PCS post coital sadness). Efektem jest zazwyczaj unikanie aktywności seksualnej.
Spotkał się ktoś z was z czymś podobnym może? Przed odpowiedzią warto poczytać wiki.
Osobiście stwierdzam, że jest coś na rzeczy i nie wykluczam nawet, że mógł być to jeden z powodów w wjebania się w dragi.
U mnie osobiście objawiało się to przeplatanymi cyklami, gdzie zaraz po już czuję jak gadka słabnie i nastrój z dnia na dzień siada by potem stopniowo ładował się stan prawidłowy (czyli pełen luz blus, zero spierdolenia, decyzyjność etc), tylko że trwało to zazwyczaj 7dni u mnie, co skutkowało naprawdę nieciekawym życiem. Dalej ma to na mnie pewien wpływ, za duży jeszcze obawiam się.
Behawioralnie staram się to ogarnąć, ale czy są oprócz SSRIów, które faktycznie z tego leczyły kiedyś, można było ruchać ile [hehe] wlezie (zabijając libido przy okazji) inne sposoby i w ogóle jakieś wskazówki co może być nie tak hormonalnie/przekaźnikowo w organizmie?
bywa ok, ale jeszcze nie jest
Niektórzy badacze sugerują, że te objawy mogą wynikać z różnorodnych czynników, takich jak zmiany hormonalne, neurochemiczne czy psychologiczne. Istnieją również doniesienia o tym, że osoby doświadczające PCD mogą unikać aktywności seksualnej z obawy przed nieprzyjemnymi odczuciami.
Można podejrzewać, że starożytne/średniowieczne "wyolbrzymione" zapiski o onanach to skrajne i wieloletnie przypadki POIS w połączeniu z nałogiem klepania Niemca po kasku.
https://poiscenter.com/forums/index.php
https://www.reddit.com/r/POIS/
@Mojoo
7 dni to chyba najczęściej podawany czas, jeśli chodzi o mijanie syndromu spierdoksa.
Teorii co do przyczyn i rozwiązań są już chyba setki.
To nie jest niestety tak, że u każdego POISowca przyczyny są te same...
Osoby cierpiące na POIS zwykle decydują się na całkowitą abstynencję, bo okazuje się to zbyt skomplikowany temat
(samemu musisz eksperymentować z suplami/lekami/dragami/szamańskimi terapiami - nie każdy ma na to czas, hajs i motywację)
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.