W skrócie zaczynałem w wieku 15 lat (mam 18) od marihuany, dopalaczy głównie do palenia, pózniej dochodziły jakieś piguły, feta, kryształki i inne tego typu substancje, najpierw paliłem marihuane codziennie w dużych ilościach przez rok, dni w których nie paliłem było by może z 5. Od jakiegoś czasu zacząłem bardziej zajmować się amfetaminą, jakimiś kryształkami, dropsami i ogólnie wszystkim co uda mi sie znalezć, najgorsze jest w tym to że nie zauważam żadnej zmiany w psychice, nie mam jakichś większych zjazdów nigdy na drugi dzień a potrafie zjeść 5 na prawdę dobrego speeda w pare godzin, tylko strasznie chudne ale to po 2/3 dniach wracam do siebie, ale zdaje sobie sprawe że niedługo może być inaczej dlatego też chce dowiedzieć się od was co moze mnie czekać i o przekonanie mnie że jestem strasznie nieodpowiedzialny i głupi bo chce się w końcu ocknąc i to rzucić.
Nie odpowiadam za jakosć tego postu, 3 dzień bez snu i po dropsie ;/
Zastanów się gdzie widzisz się za 10 lat. Psycholodzy są zgodni co do tego, że we wszystkich kulturach najstraszniejszym zwrotem jest "za późno".
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Albo unikaj "wciskaj kit", albo wytłumacz wszystkim o co chodzi. W ten sposób, jako fajny efekt uboczny, odfiltrujesz kilku fałszywych przyjaciół. Bo tego pierwszego nie opanujesz, nie ma bata.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
19 grudnia 2017Yoshoo pisze: Wiem że jestem mocno uzależniony ale wytrzymam tydzień a potem jest jakaś impreza typu Ekwador to nie jestem w stanie sobie odmówić...
Czuje sie teraz bardzo zmotywowany ale zawsze jestem tego zdania a potem nagle myślenie sie zmienia i znowu wracam, tak w kółko od dłuższego czasu niestety...
Ale teraz dzięki waszym odpowiedziom bardziej do mnie doszło że takie życie nie ma całkowitego sensu bo przez ten syf nie jestem w stanie niczego osiągnąć, ogranicza mnie to we wszystkim a może doprowadzić tylko do jeszcze większych strat, musze i będe próbował dopóki nie jest jeszcze za pózno i o dziwo ten cały syf nie zrył mi jeszcze głowy i jestem w stanie normalnie funkcjonować. Najgorsze jest to że na trzezwo czuje się zupełnie lepiej niż będąc naćpanym ale i tak zawsze do tego wracam, tego nie jestem w stanie zrozumieć, co do rzuceniu znajomości to mieszkam w mniejszym mieście i nie wiem czy jestem w stanie skończyć znajomosć z dnia na dzień z osobą którą znam troche czasu i wiem że moge na nią liczyć, tylko niestety wiem że ta osoba zawsze ma fete pod ręką i moge ją mieć nawet za darmo. No cóż mam nadzieje że silna wola i powrót do siłowni pozwoli mi zaczac w końcu żyć normalnie.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
