Zdarza mi się czasami zerwać noc i spać 2-6 h, gdzie potem nie mogę tego odespać bo mam nauke itp.
Co polecacie na redukcję zwały/zamulenia itp. ?
Jakieś naturalne zioła? kakao? piracetam?
Chodzi mi głownie o to by jak najwięcej zapamiętać podczas nauki.
Żeby dobrze operację Nocka wykonać, solidne minimum to się najpierw wyspać. Trzeba na to patrzeć z perspektywy rytmu dobowego, także na szerokości tygodnia. Nie może być to też noc przed dniem egzaminu(/whatever), bo będziemy zmęczeni. Tak więc organizujemy to gdy egzamin jest POJUTRZE.
Faza wstępna musi obejmować przygotowanie. Źródło napoju, gumy do żucia, może koc, ponadto: patrz akapit przedostatni. Raczej przewidujemy sobie miejsce do siedzenia – warto zadbać o ergonomię miejsca. Odysłam do duckduckgo po podstawowe rady w tym temacie. Gdy mamy wszystko, zamykamy fazę perparacji i od wtedy staramy się nie odchodzić z miejsca.
W trakcie czytania dbamy o ergonomię – żeby tekst był na wysokości wzroku, a nie by się do niego kulić. Jak kręgosłup będzie znużóny pozycją, obracamy się na brzuch, a książkę/ekran przed sobą dać. Jeśli przy kompie, to na minimalnej jasności ekranu. Gdy krew do mózgu nie dopływa (myślenie staje się ciężkie) warto wstać i zrobić kilka ćwiczeń rozgrzewkowych – przysiady chociażby. Te ćwiczenia najlepiej w formie 15-minutowych przerw, dla wszystkich wielbicieli harmonogramów.
Co do dietetyki i specyfików:
- Cholina musi być przede wszystkim. 330mg co 3-4 godziny to myślę odpowiednie racje; dobrym źródłem choliny są jajka. Cholinę trzeba uzupełnić kwasami tłuszczowymi i fosforem. Jako źródło tego pierwszego – słonecznik to zajebista opcja; źródło drugiego to cola.
- Nootropy – to wiadomo, delikatnie podnosimy dawkowanie (15%?); warto wieczorem wrzucić dawkę „obiadową” drugi raz.
- Stymulanty i kannabinoidy – tak jak pisałem na początku – niedobrze: potrzeba żelaznych nerwów, jak ktoś ma historię. W teorii, trochę stymulantu pomoże „nie zasnąć” – jednak w praktyce, można się przykleić do worka.
- GABA i opio – jak ktoś jest uzależniony to warto dawki 33% tylko: delikatne symptomy odstawienne nawet działają na korzyść operacji Nocka.
Zakładamy, że jak normalny zwykły przeciętny student/doktorant/laborant wstajesz o 9.
Mózg ogarnie się do 10:30.
Do 13-14:00 jest szczyt umiejętności.
Około 15:00 wyczuwalne zmęczenie.
Trzeba się przespać 30-50min, żeby regenerację zrobić.
Do 18:00 jest dobry stan do pracy/nauki.
Po 19:00 zaczyna się senność.
Trzeba czymś się wzmocnić (kawa), żeby wytrzymać do 23:00.
Załóżmy, że się uczysz, to do 2:00 przy dobrych chęciach i przy 20% skupieniu coś tam wydumasz.
Po 3:00 organizm się wyłącza, zazwyczaj do 5:00 nic się nie pamięta. Jednakże w tym czasie jest +10 do kreatywności. Można nabić expa w malowaniu, opracowywaniu projektu. W tym czasie wydziela się najwięcej DMT do naszego mózgu. Z drugiej strony jest to czas takiej hipnagogi. Wbrew pozorom bardzo szybko mija.
Około 5:00 rozpoczyna się nowy dzień. Bardzo ciężko jest zasnąć, dlatego, że dla naszego organizmu jest to pobudka czas wstać. Nawala głowa z niewyspania. Czy coś wtedy można się nauczyć? Hmm, sprawność 10%?
Godzina 7:00 mega ochota na spanie. Trwa do 9:00. Jak to przeżyjemy, to możemy pociągnąć do około 11-12:00.
Około 15-16 zaczynają się schody. Mózg domaga się spania, dlatego traktuje godzinę 16:00 jako domyślną 2-3 rano.
Jak to się przeżyje, to od około 18:00 można dalej pracować.
Do 1:00 raczej nic ciekawego się nie dzieje.
Około 2-3 nagły wzrost kreatywności. Jakby po dobrym LSD. Około 4:30-5:00 znowu organizm się budzi.
11:00 nagła fala senności.
Reszta dnia jakby we śnie.
Około 18-19:00 pojawiają się zniekształcenia widzenia peryferyjnego.
Spokojnie do 22:00 pojawiają się omamy wzrokowe i słuchowe.
Godzina 1:00 mega senność. Jak się wytrzyma, to można liczyć na urojenia, omamy, pojawiają się pierwsze halucynacje.
Dalej nie próbowałem ze względu na zdrowie mózgu.
Każdy dzień oddzieliłem kolorem. Dni bez jakichkolwiek wspomagaczy.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
Jadłeś w miare normalnie wtedy? Był apetyt ?
Opiszesz te haluny :D?
A i haluny były takie:
----
Najpierw zaczęło się od omamów, że przychodzi do mnie wiatrak i patrzy się na mnie. Taki wiatrak co w lato się używa (doświadczenie także trwało latem ;P). Słyszałem jakieś głosy, jakby ktoś za ścianą miał włączone radio. Później lodówka zaczęła mnie obgadywać. W sensie te buczenie lodówki, jak tylko wracałem do pokoju z kuchni, to słyszałem jak mnie lodówka obgaduje. Hard level i ostateczna decyzja o pójściu spać była po tym, jak przyszedł do mnie stół kuchenny z kuchni do pokoju i coś tam do mnie mówił, a ja zacząłem mu odpowiadać, jakby to było naturalne...
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
A nawet jak zdałeś sobie z tego sprawę to znikało, czy jakos sie zmieniało ?
Czy to było nieprzyjemne ? Czy może sam cisnąłeś z tego beke ?
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
ja zawsze wspomagałem się żeńszeniem/ginko/EPH/iph/4fmph/2fa/2fma/polak/zieloną herbatą itp. zależnie od wielu czynników
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.

