Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 10 • Strona 1 z 1
  • 8103 / 913 / 0
Czy mozna odstawic leki po 7 psychozach ? Po paru latach ? Czy w ogole mozna odstawic, czy trzeba brac do konca zycia ?
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 5091 / 908 / 0
Musisz zapytać swojego lekarza prowadzącego. Podejmuje się próby odstawienia ale z tego co słyszałem po 3 psychozie leki już bierze się do końca życia. Ja miałem 3 psychozy i lekarka stwierdziła że 3lata mam brać. Tylko że ja zawsze miałem psychozy wywołane dragami, nigdy nie słyszałem głosów i nie miałem halucynacji.
  • 8103 / 913 / 0
28 listopada 2017serotoninowy pisze:
nigdy nie słyszałem głosów i nie miałem halucynacji.
Nie koniecznie musisz slyszec glosy i miec halucynacje, psychoza to tez urojenia.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 3455 / 1124 / 0
Skąd w ogóle taki pomysł? Chorujesz przewlekle, masz wiele epizodów za sobą, odpowiedź jest prosta i jednoznaczna - bierz leki do końca życia, minimalne dawki. Nawet gdyby okazało się, że po odstawieniu funkcjonujesz normalnie pamiętaj, lepiej brać leki i przesunąć epizod w czasie. Osobiście: przy Twoich kolosalnych dawkach "podtrzymujących" zejście byłoby bardzo trudne.
Guide do nikotyny w Stymulantach Roślinnych.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:

misspillz.blogspot.com
  • 8103 / 913 / 0
Okej, juz sie pogodzilem z tym ze leki do konca zycia.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 9560 / 1886 / 2
28 listopada 2017UJebany pisze:
Czy mozna odstawic leki po 7 psychozach ? Po paru latach ? Czy w ogole mozna odstawic, czy trzeba brac do konca zycia ?
Jak juz zaczales leki brac to nie ma zbytnio mozliwosci zejscia... Bo jak?
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 8103 / 913 / 0
Teoretycznie da rade zejsc, ale w praktyce to juz nie tak latwo.Leki obnizaja dopamine.Odstawka lekow --- > wyrzut dompaminy--->psychoza.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 139 / 13 / 0
Gówno prawda. Nadzieja jest zawsze, nawet w najcięższych przypadkach. Nie zawsze się udaje - o ile dobrze pamiętam, 1/3 chorych na schizofrenię nigdy nie udaje się uzyskać stałej poprawy, 1/3 uczy się prowadzić normalne życie pomimo objawów, a 1/3 z czasem zdrowieje. Twierdzenie, że "zawsze będziesz musiał brać leki" jest zwykłem odbieraniem nadziei, a to bardzo krzywdzące. Pod pytaniem "skąd w ogóle taki pomysł" kryje się zawoalowane "skąd Ci strzeliło do głowy, że możesz żyć jak inni". Ponadto potrafi działać jako samospełniające się proroctwo, jeśli chory w to wierzy. Lekarze-wyrocznie i "eksperci" od prostych i jednoznacznych odpowiedzi wykazują się ignorancją i haniebną niekompetencją. Psychika to nie fizyka, tu wszystko się może zdarzyć. Oczywiście jest też druga strona medalu - odrzucenie możliwości, że "tak już zostanie" potrafi bardzo utrudniać łagodzenie objawów i rozwój przystosowania.

Polecam książkę "Byłam po drugiej stronie lustra" Arnhild Lauveng. Autorka w młodym wieku zapadła na ciężką postać schizofrenii. Wielokrotnie była hospitalizowana, zdarzało się, że spędzała tygodnie i miesiące w izolatce, a jej choroba trwała ponad dekadę (z czego większość czasu spędzała w psychozach) i jej też mówiono, że to choroba nieuleczalna, że jej przypadek jest beznadziejny, a kiedy się z tym nie zgadzała, zarzucano jej brak wglądu w chorobę. Też przyjmowała ogromne dawki neuroleptyków, w dodatku starej generacji, przez które swojego czasu sypiała po 16-20 godzin dziennie. W swoich wspomnieniach opisuje wielu specjalistów, którzy stawali jej na drodze do wyzdrowienia, ale też takich, którzy jej pomogli. Przede wszystkim jednak mówi o tym, co było pomocne, a co nie. Dzisiaj jest praktykującym psychologiem, cieszącym się pełnią zdrowia psychicznego, niekorzystającym z żadnej formy leczenia.

Życzę autorowi tematu tyle samo szczęścia - szczęścia, nadziei, silnej woli, ale i wiele rozwagi, by nie zapomnieć, że nie każdemu się udaje i nie zawsze w takim samym stopniu.

Edit:
Co do samego odstawiania leków. Jeśli zaburzenie gospodarką dopaminergiczną jest endogenne, to rzeczywiście SAMO odstawienie leków spowoduje powrót zaburzenia poziomu dopaminy. Tylko czy sam efekt w wymiarze biologicznym musi koniecznie zdominować psychikę? W pewnym eksperymencie dwóm grupom uczestników podano adrenalinę. Jednym powiedziano, zgodnie z prawdą, że dostają adrenalinę i jakie mogą się z tym wiązać efekty. Drugiej grupie powiedziano, że to witaminy. Grupa będąca świadoma sztucznie podniesionego poziomu adrenaliny zachowała spokój psychiczny, podczas gdy grupa "oszukana" stała się nerwowa, podejrzliwa. Klasyczny dowód na to, że nie tylko czynniki biologiczne determinują te psychiczne, ale też odwrotnie. Do tego dochodzą jeszcze czynniki społeczne. Z takiej właśnie perspektywy należy postrzegać człowieka jako całość - biopsychospołecznej. Sam model biomedyczny od dawna jest odrzucany jako redukcjonistyczny.
  • 9560 / 1886 / 2
01 grudnia 2017UJebany pisze:
Teoretycznie da rade zejsc, ale w praktyce to juz nie tak latwo.Leki obnizaja dopamine.Odstawka lekow --- > wyrzut dompaminy--->psychoza.
Teoretycznie istnieja ludzie ktorych te leki wyleczyly.
Praktycznie sa jak wielka stopa - wszyscy slyszeli nikt nie widzial.

Moze jeszcze na terapii odczulajacej rec dopy i zmieniajacej downstream dopaminy mialoby to sens, ale nie przy obecnej klasie lekow.

Pomijajac milczeniem fakt, ze za wiele takich akcji odpowiada glutaminian, acetylocholina, szlaki dopaminergiczne i obnizona aktywnosc gaba (ktora ludzie sami sobie oraja benzo).
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 384 / 39 / 0
Ja jestem na dawkach minimalnych.

Lecze sie 18 lat miałem różne zaburzenia od schizofrenii paranoidalnej poprzez psychozy do depresji włącznie.

Wczoraj na wieczór nie brałem minimalnej dawki leków i przesiedziałem na smartfonach jak widać do rana.

Wyrzut dopaminy poprzez zaprzestanie brania leków może i w jakimś stopniu może powodować powrót schiz i psychoz, lecz raczej stawialbym na w grupie wiekowej 12-28. Tak to bardziej pobudzenie plus mania niz jakies zaburzenia wzrokowo sluchowe z halucynacjami.
Uwaga! Użytkownik NicNieBralem2000 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 10 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.

[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.