Ktoś się rozjebał i poszedł na układ, zajechali mi po długim czasie na chatę. Przeszukanie z psem. Nie zainteresowało ich nic oprócz telefonów oraz jednej strunówki w której UWAGA! jeśli coś było, to maks 0.01/0.02g (może jakieś ziarnko), tytka 'wylizana' paluchem, tak, że został 'osad'. Czemu tego nie wyrzuciłem? Chuj z tym, teraz pytanie.
Czy znasz ktoś dolny próg na zbadanie substancji jeżeli nie wiedzą jaka to jest? Domyślam się, że to zależy też od rodzaju.
Konkretnie w sprawie mam zarzuty o piguły z MDMA (hurt), w tytce było MDMA (kryształ), pewnie będą pod tym kątem badać.
Czy jeśli im wyjdzie, że to MDMA, to czy warto podważyć badanie i ŻĄDAĆ ponownego zbadania subtancji? Chodzi mi o to, że do testu potrzebują jakiejś ilości, więc w tym przypadku na drugi raz raczej im nie starczy. Jakieś linki do poczytania? Jakiego sprzętu używają?
Kolejne pytanie do wtajemniczonych. Jeśli telefony NIE BYŁY na podsłuchu (na 100%) to czy po zatrzymaniu i przedstawieniu zarzutów (jestem oskarżony na podstawie zeznań 1 osoby-konfident z ugody) OPERATORZY udostępnią bilingi? Czy opierają się raczej na tym co znajdą FIZYCZNIE w telefonie? (Kontakty, zapisane/usunięte sms'y, połączenia, zdjęcia itd.) Wiem, że używają narzędzi do odzyskiwania danych, ale o to się nie boję.
Konkretnie, jeśli udostępniają to czy są to tylko połączenia/sms? Czy lokalizacja też wchodzi w rachubę.
I tak przy okazji, najdłuższy czas wykrycia THC/fety/MDMA we krwi od spożycia? Tak czytałem jakie są testery itd. ale chodzi mi o przykłady z ŻYCIA (własne, znajomi). Powiedzmy, że 10 lat jarałem dzień w dzień, sporo, czasem do 4g dziennie, ale akurat przed zatrzymaniem miałem 5 tygodni przerwy od THC (pierwszy detoks w życiu, pierwsze trzeźwe dni od dekady). Wykryje? Czy nie?
Proszę tylko o sensowne odpowiedzi, forum śledzę od... 15 lat :) Różne konta itd. Aktualnie założone tylko do tego, żeby nie było powiązania.
Czesław Wapno
Agonia :D
27 listopada 2017CzeslawWapno pisze: Czy znasz ktoś dolny próg na zbadanie substancji jeżeli nie wiedzą jaka to jest?
27 listopada 2017CzeslawWapno pisze: Czy jeśli im wyjdzie, że to MDMA, to czy warto podważyć badanie i ŻĄDAĆ ponownego zbadania subtancji?
27 listopada 2017CzeslawWapno pisze: Kolejne pytanie do wtajemniczonych. Jeśli telefony NIE BYŁY na podsłuchu (na 100%) to czy po zatrzymaniu i przedstawieniu zarzutów (jestem oskarżony na podstawie zeznań 1 osoby-konfident z ugody) OPERATORZY udostępnią bilingi?
27 listopada 2017CzeslawWapno pisze: Powiedzmy, że 10 lat jarałem dzień w dzień, sporo, czasem do 4g dziennie, ale akurat przed zatrzymaniem miałem 5 tygodni przerwy od THC (pierwszy detoks w życiu, pierwsze trzeźwe dni od dekady). Wykryje? Czy nie?
Witam
Kolejne pytanie do wtajemniczonych. Jeśli telefony NIE BYŁY na podsłuchu (na 100%) to czy po zatrzymaniu i przedstawieniu zarzutów (jestem oskarżony na podstawie zeznań 1 osoby-konfident z ugody) OPERATORZY udostępnią bilingi? Czy opierają się raczej na tym co znajdą FIZYCZNIE w telefonie? (Kontakty, zapisane/usunięte sms'y, połączenia, zdjęcia itd.) Wiem, że używają narzędzi do odzyskiwania danych, ale o to się nie boję.
Konkretnie, jeśli udostępniają to czy są to tylko połączenia/sms? Czy lokalizacja też wchodzi w rachubę.
Dokładnie jak kolega wyżej napisał. Telefon to najgorsze gówno jakie moze być. Opiszę Ci jak to wyglądało u mnie. Wracając z Niemiec zatrzymano mnie w Polsce gdy jechałem samochodem i znaleziono u mnie większą ilość heroiny. Była ze mną pasażerka która chcąc zarobić na czas przejazdu chowała zawinięta heroine że tak powiem w cipie. Taki układ. Podczas zatrzymania heroinę miałem już przy sobie więc powiedziałem tylko do pasażerki żeby nic nie mówiła biorę na siebie. Auto na parking policyjny mnie na dolki. Podczas przesłuchania powiedziałem tylko że przyznaje się do posiadania i że to na własny użytek. Nic więcej. Byłem pewien, ze mnie wypuszczą, przecież nie będą robić cyrków z aresztem za posiadanie to nie te czasy. Aha telefon mi zabrali ale nie podałem kodu twierdząc iż zapomniałem ze stresu. Na telefonie w sumie nic nie było bo wszystko usuwałem na bieżąco. Gdy już myślałem że wyjdę okazało się że pasażerka jebla szpagat i zeznała że towar kupiłem w niemczech, w sumie ona nie widziała transakcji ale widziała jak byłem w knajpie z Turkami i ona się domyśla że tam mogłem kupić. Pasażerka obciążyła mnie zeznaniami, ale że to ona w cipsku przewoziła to nie raczyła dodac :) Standardowo nie przyznałem się do winy tylko do posiadania i dostałem areszt. Po półtora miesiąca wzięto mnie na prokuraturę i prokurator mówi żebym się przyznał że są zeznania pasażerki a także ściągnęli wszystkie smsy z 3 mscy oraz logowania telefonu po btts. Czarno na białym przedstawiono mi że dnia 19 grudnia o godzinie 19:08 mój telefon logował się z Berlina z ul Kreutzberg z dokładnością co do metra. To plus zeznania suki zdecydowały że zostałem uznany winnym. W smsach nic nie znaleziono choć prokurator próbował podczepić mi smsy typu "przyjadę po 2 płyty" pod handel ale nie udało im się ustalić nadawców. Na przyszłość polecam jebać telefony.
Co dopiero głupi pies.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
