Uzależnienie - W 3/4 osoba uzależniona zaprzecza i nie dopuszcza takiej możliwości. Ale jak sobie już to uświadomi to ma na to wyjebane i ćpa dalej ;P
Uzależnienie z strony chemicznej nie opisuje bo w tym temacie nie ma to znaczenia a hyperreal tego jest pełny
Uzależnienie to jedno ale za wszystkim kryje się głębsze dno. Regularnie nadużywam wszelkiego rodzaju stymulantów i euforyków około już 2 lata. Według terapeutów jest to stan bardzo silnego uzależnienia i obowiązkowo odwyk a wszystko zwalają wszystko na dragi. A to nie jest tak że po prostu ty nie chcesz przestać ? W okresie 3 msc ciągu na amfetaminie pobrałem sobie grę na komputer niby nic specjalnego. Ale gra mnie tak wciągnęła że w ogóle przez okres 1 tygodnia bo tyle zajęło przejście fabuły nie pomyślałem o dragach a co najlepsze nie odczuwałem żadnego przymusu i td.. Po tym 1 tygodniu spotkałem się z znajomymi i po może 20m już byłem naćpany.
To jak to w końcu jest ? A moim zdaniem nie sama substancja uzależnia a co otoczenie i brak chęci żeby przestać brać.
A żeby chcieć nie brać nie sam wpływ danej substancji ale szczęście z przebywania z ekipą i td i ogółem uczucie ''Kocham swoje życie i nie chce go zmieniać''
Od jedzenia, sportu, narkotyków, internetu, Ważne zachować umiar.
Jako wieloletni narkoman, moge stwierdzic, ze kilka lat przygody, to maximum.
Pozniej zostaje przegotowany mózg. Gdzie neuroprzekazniki są nieprzydatne.
Poprostu się zużyły, głowa może posłużyć do transplantacji, jej organ.
Ludzie uzależniają się od przyjemności, doświadczeń, emocji. Same substancje, nawet te które przyzwyczajają organizm fizycznie, jest dosyć łatwo rzucić. Ale cały problem polega na tym, żeby potem już do tego nie wracać, ani nie wpaść w kolejne uzależnienie. Do tego potrzeba całkowicie przebudować swoje dotychczasowe życie pod względem zmiany nawyków. Ktoś może być trzeźwy miesiąc, pół roku, rok, kilka lat, ale ciągle borykać się z takimi samymi problemami jak czynny narkoman.
Co do chęci - można bardzo chcieć przestać brać, ale nie mieć do tego motywacji. Albo po prostu nie dostrzegać tego co świat ma do zaoferowania. Depresja u narkomanów to norma, szczególnie po odstawieniu. Myślę, że to jest główny problem i przyczyna tego, że ludzie wracają do nałogów. Bo po co się starać, pracować nad sobą, skoro i tak wszyscy umrzemy? Przecież równie dobrze można ćpać do śmierci, na to samo wyjdzie.
Ciekawie kwestie otoczenia osoby uzależnionej przedstawia słynny eksperyment "Rate Park". Polecam serdecznie poczytać o nim.
Jak ktoś nie jest w temacie to polecam tę animację:
(można włączyć polskie napisy)
https://www.youtube.com/watch?v=ao8L-0nSYzg
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.