Moim głównym problemem jest apatia, anhedonia i generalnie przyćmienie umysłu.
Psych przepisał mi wenlafaksyne i przez pierwsze 3 dni było rewelacyjnie. Świat bardziej żywy, kolorowy. To działanie jednak zanikło. Tutaj rodzi się moje pytanie: dlaczego tak zadziałało? Jestem praktycznie pewien, że to nie placebo.
Piękne były tylko te pierwsze dni, chciałbym żeby tak było zawsze :retarded:
18 sierpnia 2017rhodiola1200 pisze: Cześć,
Moim głównym problemem jest apatia, anhedonia i generalnie przyćmienie umysłu.
Psych przepisał mi wenlafaksyne i przez pierwsze 3 dni było rewelacyjnie. Świat bardziej żywy, kolorowy. To działanie jednak zanikło. Tutaj rodzi się moje pytanie: dlaczego tak zadziałało? Jestem praktycznie pewien, że to nie placebo.
18 sierpnia 2017Dextem pisze: Bo to leki, które działają dopiero po jakimś czasie, w sensie, że osiągają stan stacjonarny. To, że miałeś kilka dni lepszych to możliwe, czasem się tak zdarza jak się leki bierze, a potem nawrót choroby się pojawia. Nie jesteś wyjątkiem :) Dopiero po jakimś czasie odczujesz całkowite, stabilne działanie :)
Był temat kogo leki wyleczyly i byltaki tłum, że naliczylem cale zero.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
