Jakieś podobne doświadczenia? Pozdro
24 lipca 2017akmere pisze: Pamiętam, że wtedy właśnie poczucia pogardy dla innych i świadomości, że "wiem lepiej", a inni to idioci były u mnie najsilniejsze, z chęcią tępiłem w głowie style życia wszystkich osób innych ode mnie, dziś jak nawet coś takiego bym pomyślał, to sobie powtarzam, że to po prostu błąd w postrzeganiu i tępię taką myśl, a to być może już przesada xD
Jakieś podobne doświadczenia? Pozdro
24 lipca 2017akmere pisze: Pamiętam, że wtedy właśnie poczucia pogardy dla innych i świadomości, że "wiem lepiej", a inni to idioci były u mnie najsilniejsze, z chęcią tępiłem w głowie style życia wszystkich osób innych ode mnie, dziś jak nawet coś takiego bym pomyślał, to sobie powtarzam, że to po prostu błąd w postrzeganiu i tępię taką myśl, a to być może już przesada xD
Jakieś podobne doświadczenia? Pozdro
Reasumujc nigdy nie określiłbym się mianem osoby ogólnie tolerancyjnej. Aczkolwiek do typowej "konserwy" mam jeszcze dalej (do większości strzelałbym jak do kaczek). Ciężki ze mnie przypadek do sklasyfikowania ;)
PS. Obawiam się, że wątek - jeżeli się rozwinie - nieuchronnie podryfuje w stronę jakichś biedafilozoficznych rozkmin o wolnej woli rodem ze szkoły Bełkotu & Lania Wody. Może warto już teraz postawić tamę zbudowaną na fundamencie nauk ścisłych? Ot, na początek: https://en.wikipedia.org/wiki/Neuroscience_of_free_will
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
Dawniej z przyjemnością spędzałam czas w towarzystwie innych osób, nie przepadałam za byciem samą ze sobą. Teraz wszystko się zmieniło, nie wiem czy to przez narkotyki czy może przez coraz większą liczbę przykrych zdarzeń spowodowanych przez innych ludzi... Tak czy inaczej stałam się aspołeczna... Irytuje mnie większość ludzi dookoła, nie mam ochoty na zawieranie nowych znajomości, najlepiej czuję się w jak najmniejszym gronie, coraz częściej unikam spotkań w większym gronie. Mam wrażenie, że mało kto mnie rozumie i myśli tak jak ja, nie mam już ochoty na rozmowy a zwłaszcza na tematy prywatne... Coraz częściej przestaję się odzywać, mam wrażenie, że większość ludzi dookoła zapomniała jak się używa mózgu... Od jakiegoś czasu za każdym razem kiedy wciągam speeda myślę tylko o tym jak tu się zabunkrować jak najdalej od cywilizacji... aż mnie trzęsie kiedy muszę wyjść do ludzi.
Wiem, że moje obecne podejście do ludzi dobre nie jest, nie każdy przecież jest zjebanym imbecylem...
Ja osobiscie uwazam sie za osobe dosyc ogarnieta z silna wola i trzymajaca sie grafiku , przerw i dbajacego o brak tolerki . Niemniej jednak nikt nie jest ubermenschem i pewnych dragow po prostu lepiej nie tykac - opiaty , benzo , stimy . To sa szczegolnie niebezpieczne rzeczy (wszystkie dragi maja potencjal uzalezniajacy) i po prostu z nimi nie igram . Po to jest m.in to forum - ktos sie wpierdolil , zebys Ty nie musial
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów
Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera
Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.
