Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 1 z 3
  • 12 / / 0
Tworzę ten temat z ciekawości Waszych opinii na temat dosłownie - zjaranego psychologa w praktyce.

Odkąd pamiętam uwielbiam rozmawiać z ludźmi, analizować, tworzyć wnioski, radzić... zawsze wybierałam wśród tłumu skomplikowane osobowości. Od wielu miesięcy noszę się z porządnym podjęciem tematu studiów. Dla papierka oraz prawdopodobnego poszerzenia wiedzy. Psychologia / resocjalizacja, sounds good 4me.
Wielu ludzi doradza się na swoich życiowych zawijasach 'Pani, pomóż mi to ogarnąć w głowie' i tak doradzając innym, odpowiadam także na wiele swoich pytań i motywuję się do biegu przez babilońskie krainy świata. Uwielbiam dawać ludziom uśmiech, a to daje mi kopa. W skrócie - robię wśród znajomych na etacie wolontariusza - psychologa %-D

Nie muszę tu raczej nikomu opowiadać, jak marihuanistycznie poszerzają się horyzonty myślowe. Palę sporo, bo lubię. Nie jedną zagadkę mojego umysłu, czy znajomych główek udało mi się odgadnąć w stanie mocno zadymionym. W trakcie studiów oraz ewentualnej później pracy w zawodzie, nie planuję rezygnować z mojego otwieracza do pomysłów.

Jak uważacie - czy można pomagać innym samemu nie do końca kontrolując swoją pomysłowość ?
A ty - chciałbyś śmigać na terapię/ poradę/ rozmowę do dyplomowanego człowieczka, który wygląda na palacza ?

A może powinnam przemyśleć całą sprawę jeszcze 3 razy... ? :huh:
  • 3854 / 316 / 0
Najarananka pisze:
A ty - chciałbyś śmigać na terapię/ poradę/ rozmowę do dyplomowanego człowieczka, który wygląda na palacza ?
Jakbyś zmotała dobre jaranie, a wizyty byłyby na Kasę Chorych, to bym zajrzał :-D
Ale z takim podejściem, to nie wróżę Ci wielkiej kariery, i szeroko pojmowanego 'zbawiania świata'. Nawet przy dużych predyspozycjach do wykonywania zawodu. Całkiem możliwe, że skończy się na posadzie psychologa w gimnazjum, i nieudanych próbach prostowania zbuntowanych Sebastianów. Przy częstym zajarunku zawsze może skończyć się tak, jak w starym dowcipie:

Młoda Pani psycholog przygląda się biegającym po boisku dzieciakom. Nagle dostrzega, że jeden z nich wcale nie biega razem z innymi dziećmi, tylko samotnie stoi. Podchodzi więcdo niego i pyta:
- Źle się czujesz czy obraziłeś się na nich?
- Nic z tych rzeczy!
- To dlaczego nie biegasz z innymi za piłką?
- Bo jestem bramkarzem.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 245 / 21 / 0
To, że rozwiązuje się czyjeś problemy lub się komuś doradza nie jest równoznaczne z tym, że dana osoba nadaje się na psychologa. Z drugiej strony
Nie muszę tu raczej nikomu opowiadać, jak marihuanistycznie poszerzają się horyzonty myślowe.
zarówno mi jak i wielu osobom, które znam marihuana nie poszerza horyzontów, ona wręcz ogłupia, otępia. Jak się najaram to wyglądam jak pierdolnięty a do tego nic mnie nie interesuje, kompletnie mam wyjebane na wszystko. Za to po np. amfetaminie rozwiązałem niejeden problem, pomogłem szczerą rozmową i radami nie jednej osobie i faktycznie te osoby, które kierowały się moimi radami, rozwiązywały swoje problemy. Ale czy to ma być równoznaczne z tym, żebym został psychologiem wpierdalającym fetę bo wtedy mam lepsze pomysły i chęć na dzielenie się dobrymi radami? Raczej wątpię... %-D
A KTO, KURWA!?
  • 3854 / 316 / 0
PopekCzyToTy pisze:
Za to po np. amfetaminie rozwiązałem niejeden problem, pomogłem szczerą rozmową i radami nie jednej osobie i faktycznie te osoby, które kierowały się moimi radami, rozwiązywały swoje problemy.
Każdy człowiek ma tendencję do dawania lepszych rad komuś, niż sobie samemu. To nie zasługa dragów.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 207 / 16 / 0
Ale wiesz, że żeby być terapeutą nie trzeba skończyć psychologii?
  • 1329 / 60 / 0
Ano, ale niby w niedalekiej przyszłości mają zostać podjęte jakieś działania, aby to się zmieniło.
PopekCzyToTy pisze:
To, że rozwiązuje się czyjeś problemy lub się komuś doradza nie jest równoznaczne z tym, że dana osoba nadaje się na psychologa.
O to to to. Psycholog nie jest od doradzania ludziom, na pierwszym roku słyszałem to niezliczoną ilość razy. Ale ogólnie psychologia to ciekawy kierunek, więc jeśli Cię to interesuje to czemu masz nie spróbować? ;-)


A przy długim i regularnym paleniu, marihuana zawęża horyzonty myślowe, a nie poszerza. Potwierdzone info. Po jakimś czasie mj wchodzi trochę na pamięć, a przede wszystkim rozleniwia jak cholera, zobaczysz.
A oto bazy na dalekiej orbicie ZIEMI i poza orbitą KSIĘŻYCA oraz na samym KSIĘŻYCU, które zbuduję sobie w przyszłości. LUDZKOŚĆ będzie słuchała wtedy MNIE
  • 207 / 16 / 0
W sumie studiuję psychologię, to napiszę trochę więcej o tym kierunku. Kierunek dosyć prosty, nie trzeba siedzieć w książkach 24/7. Wystarczy się trochę pouczyć przed zaliczeniami/kolokwiami, żeby zaliczyć. No chyba, że ktoś aspiruje na jakieś lepsze oceny niż tróje. Ale jeżeli komuś się wydaje, że od razu po studiach będzie psychoterapeutą to się grubo myli.

Żeby zostać psychoterapeutą trzeba przejść dodatkowe kursy, które kosztują i się je robi parę lat. Tak jak wcześniej pisałem, nie trzeba mieć aktualnie nawet studiów psychologicznych, aby taki kurs ukończyć, co według mnie jest totalną głupotą. Ale tak jak jarekjurek wspomniał, chyba planują wprowadzić coś, że psychoterapeuta będzie musiał mieć ukończoną psychologię,

Jestem aktualnie na drugim roku i mam w sumie mieszane uczucia co do tych studiów. Niby są bardzo ciekawe i rozwijają człowieka, zaczyna się jakoś inaczej patrzeć na ludzi. Trzeba się uczyć wielu różnych teorii wymyślonych przez różnych dziadków i tak naprawdę nie wiadomo do końca, czy te teorie nie są wyssane z palca. Tak samo wiele rzeczy, których nas tu uczą to są oczywistości, które w sumie większość osób wie, ale te oczywistości są pod postacią różnych trudnych nazw i skomplikowanych teorii, żeby nadać temu taki naukowy wydźwięk.

Jeżeli chcesz pomagać ludziom i interesuje Cię natura człowieka, to w sumie możesz iść na to. Tylko się nie spodziewaj, że będą Cię tutaj uczyć psychoterapii, czy czegoś takiego. Na drugim roku wybierało się u mnie specjalizację, ja wziąłem neuronaukę. Była u mnie też specjalizacja zbliżona trochę do psychoterapii, zdrowie i choroba się to chyba nazywało i poszła tam ponad połowa kierunku. Wszyscy chcą być psychoterapeutami, hehe. Tylko ciekawe ile z nich tak naprawdę nimi zostanie.
  • 245 / 21 / 0
Procent pisze:
PopekCzyToTy pisze:
Za to po np. amfetaminie rozwiązałem niejeden problem, pomogłem szczerą rozmową i radami nie jednej osobie i faktycznie te osoby, które kierowały się moimi radami, rozwiązywały swoje problemy.
Każdy człowiek ma tendencję do dawania lepszych rad komuś, niż sobie samemu. To nie zasługa dragów.
Miałem tu bardziej na myśli to, że po fecie robię się "mientki" i faktycznie interesują mnie czyjeś problemy i dążę do tego aby temu komuś pomóc, ktokolwiek by to nie był. Stawiam się w tego kogoś sytuacji itp - chyba wiadomo o co mi chodzi? Po prostu po fecie robiłem się bardziej uczuciowy i "ludzki".
A KTO, KURWA!?
  • 1957 / 230 / 0
Bądźmy szczerzy. Psycholodzy nie są po to, żeby pomagać, tylko żeby zarabiać hajs na frajerach, którzy nie mają się komu wygadać. Każdy idiota może skończyć psychologię i tak się właśnie dzieję w każdym mieście w Polsce. Większość z nich czeka bezrobocie, a w związku z tym brak hajsu, który prowadzi do problemów psychicznych. Nieliczni, którzy będą aktywni w czasie studiów, zamiast jarać, chlać i ćpać, może dostaną pracę, ale bez znajomości może nawet to nie wyjdzie, przy takim oblężeniu. Jednakże, Ci którzy dostaną prace, to nie dlatego, że mają dobre serce i chcą pomagać, tylko dlatego, że cą cwani i chcą wyzyskiwać ludzi, którzy nie radzą sobie ze samym sobą. Przyjaciel za pieniądze. Kurwa ma więcej honoru, o wiele więcej, bo robi to bez hipokryzji i nie udaję, że chce jej na tobie zależy.

A co do resocjalizacji to nawet nie chce mi się pisać.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 12 / / 0
Procent pisze:
Każdy człowiek ma tendencję do dawania lepszych rad komuś, niż sobie samemu. To nie zasługa dragów.
Czysta brudna prawda. Nie raz tłumacząc coś komuś łapię się na tym, że powinnam sama się do tego zacząć stosować %-D
btw - propsy za niezwykle trafny dowcip !
grzdyl pisze:
Ale wiesz, że żeby być terapeutą nie trzeba skończyć psychologii?
Jasność. Załóżmy, że moja rozkmina z pierwszego posta jest czysto teoretyczna, ok ? Tak z ciekawości waszego zdania. Dziękuję za info o kierunku okiem studenta :cheesy: @SuperSerotonin: Idąc tym tokiem rozumowania wykonywanie jakiegokolwiek zawodu wiąże się z kurestwem i egoizmem, bo jakby nie było wybierając pracę większość ludzi patrzy na zarobki. Spróbuj sobie wyobrazić taki motyw, że nie wszyscy traktują swoich -nazwijmy tu na potrzebę sytuacji- klientów przedmiotowo. Twoja wypowiedź zabrzmiała dla mnie jakbyś porównywał instytucje typu poradnia psychologiczna do kościoła katolickiego or whatever :huh: Nie trawię uogólnień i domniemanego wszystkowiedztwa...
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 1 z 3
Artykuły
Newsy
[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.

[img]
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia

W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.