Gałka muszkatołowa - miksy

Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Posty: 5 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2011
  • 23 / / 0


Ach ten zapach świerzo mielonej gałki, niektórym pojawia się uśmiech na twarzy, innych zmienia na wymioty. Nie widziałem tu wątku o mieszaniu tego jakże zacnego psychodelika/deliriantu z innymi substancjami, czytałem już o mieszaniu gałki z dexem. Z czym mieszaliście gałkę i z jakim rezultatem? Osobiście mieszałem z 3-MeO-PCP, było nawet ciekawie, ale mocny nieogar, działania jednak nie wzmacniały się jakoś, nakładały się. Łączyłem również z niewielką ilością AMT, efekt ciekawy, polecam, tylko dawki nie za duże, bo zarówno gałka, jak i AMT są imao. Zastanawiam się obecnie nad bezpieczeństwem pomieszania gałki z PST oraz innymi opioidami. Co o tym sądzicie? Niedługo będę łączył gałkę z metoksetaminą, na pewno zdam relację. Ciekawią mnie wasze pomysły na miksy.
Rejestracja: 2009
  • 234 / 5 / 0


Ja łączyłem z ibogaina i bieluniem Dziędzierzawą na podkładzie inhibitora MAO ... Obudziłem sie będąc Jezusem Chrystusem w raju, moi tripowi współtowarzysze obudzili sie będąc Adamem i Ewą... Brakowało nam tylko koksu... Z galki (15 paczek gruboziarnistej) robiliśmy skręty - jebane sie kopcić nie chcialy...

Do wyjebania...
Kto kurwa robi mixy z galka...?? Gimbusy...??

Nielegalne źródło – niekaralne posiadanie

...czyli o marihuanie kupionej u dilera w celach medycznych

Szefowie firmy farmaceutycznej rozpętali epidemię? Są zarzuty…

Sąd w Bostonie uznał w czwartek pięciu byłych dyrektorów Insys Therapeutics za winnych przekupywania lekarzy i oszukiwania firm ubezpieczeniowych. Dystrybutorowi leków Rochester Drug Cooperative postawiono zarzut handlu narkotykami.
Rejestracja: 2015
  • 3 / / 0


SIemaneczko, dziś postanowiłem zarzucić sobie SSRI (sertralnina) 250mg po czym w trakcie doszła gałka muszkatałowa.
Będę edytował posta dodając kolejne wpisy jak nie zapomnę.


15:00 - Właśnie zarzuciłem 5 tabsów po 50mg sertralninki. Siedzę przed kompem w oczekiwaniu na pierwsze efekty - sertralnina dosyć szybko mi się wchłania zawsze.

16:00 - Odczuwam pierwsze efekty, przyjemnie słucha się muzyki i ogólny nastrój stał się lepszy. Na twarzy mam banana od ucha do ucha. Wbija do mnie koleżka któremu zapodaje taki sam zestaw. Z powodu nudnej fazy poszedłem poszukać czegoś w domowych zapasach i wygrzebałem 20g gałki. Bez zastanowienia się zrobiłem bombeczkę i zarzuciłem gałke.

18:00 - Czyżby gałka już w chodzi? Strasznie mnie mdli i gałka robi odczuwalny rozpierdol w żołądku. Trochę mi cieplej posiedzę na dworze.

19:00 - Mdłości odchodzą, temperatura też ciśnienie zaś wzrosło. Humorek zajebisty - śmieje się ze wszystkiego. Weszło lekkie pobudzenie ale zarazem takie otumanienie. Czekam co przyniesie noc w końcu niebawem gałka się "załaduje" do końca. Lekkie uczucie płytkiego oddechu.

19:30 - Poszedłem sobie poleżeć w łóżku. Gdy leżałem było strasznie wygodnie aż się wstawać nie chciało. Przy zamkniętych oczach piękne wizualizacje. Doświadczam dziwnego uczucia - Przy każdym wdechu czuję mrowienie zmieszane z łaskotaniem które rozciąga się od gardła aż po płuca. Tak jakbym czuł każdą wlatującą we mnie cząsteczkę powietrza która łaskocze mnie od środka...

19:45 - Strasznie chce mi się ruszać... Rozpiera mnie energia, co chwilę rozciągam się albo napinam mięśnie... Nie uleżę tu długo...

20:00 - Łapie mnie lekki zamuł... Chyba się wyładowałem tymi ruchami... gałka buja mnie do snu. Całe łózko mi się buja jak na jakimś pierdolonym statku i powoli chyba zasypiam.

20:30 - Jednak nie mogę zasnąć, energia która mnie rozpiera powróciła i powoduje że chcę mi się ruszać. Postanowiłem wyjść z kumplem na rower żeby trochę się wyżyć. Pośmigałem trochę na rowerze, przy czym wydawało się to takie wspaniałe... Ta prędkość i wiatr były takie cudowne...

21:00 - Pojechałem do ciemnego lasu z koleżką. Jechałem przed nim rowerem a on świecił na mnie latarką tak że przed sobą miałem cień. Wpatrzyłem się w niego i zaczął on zmieniać kształty i przybierał postać zwierząt. W pewnym momencie zamienił się w lwa który wyglądał jakby przede mną uciekał. Po tej akcji z lwem zszedłem z roweru żeby trochę odpocząć. Kawałek dalej w lesie z kolegami dostrzegliśmy coś lecącego na niebie. Z początku myśl że to UFO lecz potem wykrzyknąłem "Nie kurwa to leci samochód z harrego pottera" i prawie się wszyscy posikaliśmy ze śmiechu.

21:30 - Powoli opuszczamy las i idziemy gdzieś się poszwędać na mieście. Czuje się jak po zielsku - na całym ciele czuje pulsowanie tak jak by mi serce zapierdalało kilkaset razy na minute. Ale nie przejmowałem się tym i śmigaliśmy z chłopakami dalej. Poszliśmy na browara bo tak mnie suszyło że prawie mówić nie mogłem. Usiedliśmy sobie na skwerku i zaczęliśmy konsumować owe browary. Niestety nie czułem smaku i wszystko było gorzkie, w tym piwo. Za dużo się nie napiłem niestety z powodu smaku. Gadaliśmy na ławce sobie a mi weszła faza na śmianie się, pierdolenie o nie wiadomo czym i na te wszystkie dziwne myśli w głowie. W tym momencie zacząłem nie do końca trzeźwo myśleć i czułem się jak ostro najebany. Posiedzieliśmy trochę i chłopaki poszli mnie odprowadzić do domu.

22:00 - Przybyłem do domu i właśnie dopisuje dalszą część trip reportu... Póki co chyba idę spróbować się przespać bo gałka strasznie wsiadła mi na łeb że prawie nie myślę co robię. Strasznie się we łbie jebie zwłaszcza wzrok do tego drgawki mięśni. Nie mam już siły dziś nic robić więc lepiej pójdę spać i zobaczymy co będzie rano. Dobranoc.

23:00 - Efekty sertralniny już chyba zeszły, została sama gałka. Wchodzi mi ostro na głowę że nie ogarniam co się dzieje. Próbuję zasnąć przy kolorowych wizualizacjach. Słabo to wychodzi jestem przymulony i jednocześnie pobudzony. W pewnej chwili wkręciła mi się na łeb taka popierdolona recz że każdy ząb uderzany językiem wydaje inny dźwięk. I tak sobie leżałem pukając w te zęby językiem, komponując utwory... Tak się wkręcałem w nie a pukając o te zęby słyszałem w głowie muzykę którą sam tworzyłem... Była piękna nie mogłem się od niej oderwać. Powoli chyba zasypiam...

Dzień 2 10:45 - Cóż właśnie się obudziłem a raczej podniosłem się po kilku godzinnym leżeniu. Czuje się trochę jak na ostrym kacu do tego dochodzą helikopetry. Idę spróbować coś zjeść a potem zobaczymy co przyniesie los.

Dzień 2 120:00 - Nic szczególnego się nie dzieje, jestem lekko otępiony i to już raczej będzie koniec tripa.


Dzięki za przeczytanie ;) Jak macie jakieś fajne miksy do zaproponowania to czekam na wasze posty :D
Rejestracja: 2014
  • 626 / 39 / 13


250 g gałki z MO +150mg DXM + 300 mg kodeiny + Ilex guayusa + kurkuma ( z tego co wiem miks potencjalnie niebezpieczny!)
Po wyraźnym już rozkręceniu się gałki (przyjęta na pusty żołądek popita coca colą po 1 h posiłek przyprawiony mocno pieprzem cayenne i jalapenos (nie wiem czy ma to duży wpływ na skrócenie czasu ładowania, aczkolwiek ostre jedzenie przyspiesza metabolizm więc może coś tam jednak daje) - taki zabieg znacznie zmniejszył czas oczekiwania na FE), herbatka z Ilexu po około pół h 150 mg DXM + po chwili 300 mg kodeiny i jeszcze później piwo (kurkumę supluje codziennie od kilku tyg, w ten dzień łyżeczka rano i w trakcie łądowania gały).

Mi miks bardzo przypadł do gustu gała znacząco wydłużyła działanie DXM i kodeiny, DXM znacząco wzmocnił całe działanie (wizualne, mentalne i euforyczne), a kodeina wprowadziła zajebiste ciepełko i błogostan :-D
Ogólnie substancje działały synergicznie - lubię miksy, gdy odnosi się wrażenie jakby substancje "współpracowały" :-)
Senność, dylatacja czasu, CEVy ( nie jakieś spektakularne), momentami lekkie przewidzenia (dla mnie jeszcze nie OEVy, ale jednak jakiś tam zalążek), podbicie kolorów (momentami wręcz wyglądały fluoroesencyjnie), poczucie bardzo mocnego "zamglenia", momentami śmiechawa, momentami dalekie błądzenie myślami, lekkie zaburzenia błędnika, euforia :-D (dzięki kodeinie, która BTW nie działa na mnie za dobrze, ale podczas tego miksu to był strzał w 10), mentalnie też całkiem mocno (zamierzałem po kilku h dorzucić 300 mg DXM, ale zwątpiłem ponieważ miałem już naprawdę wystarczająco).
Z negatywów dla mnie wystąpiły 2 istotne, które mnie niepokoiły: z jednej strony problem z oddaniem moczu, z drugiej zaś nieziemnska sahara w ustach :rolleyes: .

Nie wiem jaki wpływ mogły mieć Ilex i kurkuma, ale wpisałem je bo jedno jest imao, a drugie wywołuje u mnie wyraźny wfekt antyperesyjny.

scalono - WRB

Nie mogę edytować więc proszę o scalenie.
Oczywiście chodziło o 25g, a nie 250.
Rejestracja: 2016
  • 110 / 18 / 0


Napiszę wam całą prawdę. UWAGA WYSOKA DAWKA gałki POWODUJE ŚMIERĆ
Zjadłem 10 gałek z Grenady popijając to mlekiem 1.5% Radziłbym używać mleka o 3.2%, gdyż im więcej mleko ma tłuszczu tym lepiej gałka wchłania się z tej racy że substancje w gałce rozpuszczają się dobrze w tłuszczu. gałka zadziała dokładnie po 6 godzinach zjadłem ją o godzinie 15.12 a faza weszła z pełną porą o godzinie 21 XX. Przez następne 3 godziny działała mi tylko gałka i na niej chciałbym się skupić. Całe doświadczenie polegało na rozszerzeniu umysłu i włączenia ciężkiego psychodelicznego myślenia o abstrakcjach. Doświadczył zupełnie innego stanu umysły Rozkminy łączyły się z muzyką która powodowała syntezę i wizualizację i powrót do wydarzeń z przeszłości.
W czasie tripu oglądałem tą wizualizację przez 20min pozwoliła mi zrozumieć umysł izmienić swój horyont posrezgania prawdy duchowej o Panu Bogu.
http://hopalongvr.dghost.net/
Po 3 godzinach czyli 24 albo wcześniej zjadłem16 tabsów kodeiny z promazyną (a nie prometazyną bo to coś innego) po 45 kodeina zaczęła działać z promazyną.

Kochani ludzie to co się zaczęła dziać wtedy to była jakaś abstrakcja. koda nieźle weszła jak na 240 mg.
ja już baradzo długo biorę kodeina ale to co było wtedy to było przegięcie pały. Od razu pojawiło się ostre nagrzanie kodeinowe które weszło w kompozycję z psychodelikiem. kodeina zmieniła lub spłyciła mocno psychodeliczne rozkminy.
Miałem bardzo malutkie źrenice i mocno czerwone oczy czegoś takiego nigdy nie widziałem w lustrze. Miałem problem z oddychaniem oddychałem bardzo wolno myślałem że się uduszę przyznaję że nigdy wcześniej tak kodeina sama bez gałki nie działa. Pojawiła się mocna euforia z ciepłem opiatowym bijącym od środka duszy mej. świat bardzo mocno spowolnił sedacja, nody extreme przeżycie Pamiętam że doświadczyłem stanu który ciężko mi opisać teraz jak jestem trzeźwy. Siedziałem znodowany na krześle około wtedy była 02:XX i jak mamy te ciepło nagrzanie kodeinowe to jak siedziałem moje świadomość zostało zmieniona w stan w którym na kilka minut potrafił DOSŁOWNIE odpłynąć po czym widzieć jak z mojego ciała promieniuje ciepło które rozpływa się. Było to przeżycie niesamowite i bardzo intensywne. Nie było to przyśniecie lecz tak mimo że jestem przytomny i świadomy że patrze na monitor potrafiłem urwał kontakt z rzeczywistością i patrzeć jak enegia jest wyrzucana ze mnie. gałka miesza strasznie zmysły powodują że zlepiają się błogostan i szczęście i potrafimy to wiedzieć jako proste jedno liniowe fraktale tryskają z nas od środka. Pojebane to w huj Ja potem nic nie pamiętam obudziłem się na krześle około 10. Zasnąłem przed monitorem nawet nie łóżko nie pościelone tak byłem na haju że sam zasnąłem najlepsze jest w tym że nie chciałem spać słuchałem nawet muzy ale i ona nie pomogła. Tragedią było to że kodeina działała na mnie przez cały dzień Oczy przekrwione i z mały źrenicami i hiper suchość Trip trwał jakieś od 21 w piątek do końća soboty do wieczoru zanim przestałem czuć opio i gałkę.

Dodam bardzo mocny mix tak mocny że mnie wyjebało w kosmos i zasnąłem jak trup i był bardzo długo. Jedynie co to ilość gałki wy lepiej nie przekraczajcie 6 orzechów gdyż większe dawki powodują hard trip i bardzo niezdrowe dla wątroby i nerek.
Ja biorę gałkę od 3 lat i żyję.
PODSUMOWANIE
Wady MIXu jakie doświadczyłem
-Suchość w gardle.
-Problem w oddawaniu moczu
-kodeina za mocno klepie i doświadczamy problemy z oddechem i z extreme sedacją.
-Za mocna euforia która przechodzi w błogostan.
-Leciutki swędzenie
-Zasypianie przed monitorem
-Tolerancja bardzo mocno się wyrabia ja osobiście robię przeryw 1 tygodniowe.
-Przez ten jebany błogostan nie odczuwamy rozkmiń psychodelicznych.
-Za mocne noody.
- Spowolnienie myśli
-Bardzo czerwone oczy i maluteńkie źrenice jak igiełki.

Plusy
-Czas działania tego miksy wyniósł od momenty jak gałka zaczęła działać ale jeszcze wtedy bez kodeiny do zakończenia wyniósł T=10h Od Piątek 21:1X do soboty 18:XX Natomiast po efekty 11h czyli czas działania zamyka się w granicach 21 godzin WTF?
-Euforia
-mocne nagrzanie ale teraz zbyt mocno się nagrzałem choć bardzo rzadko mi się to zdarza.
-Sedacja ale mogła być o wiele bardziej słabsza

Plusy ale samej gałki zanim zjadłem kodę z promazyną !!!
Zalety:
-Wizualizacje
-Synteza
-Rozszerzenie umysłu
-Klimatyczne rozkminy
-psychodeliczne o natury Bogu i sensy odkrycia prawdy.
-Leciutki halucynację a raczej ich brak.
-Bogate Fraktale
-Inna świadomość
-Urywki z przeszłości (doświadczyłem także powrót do scen zapomnianych i możliwego biernego wzięcia w nim udziału jako postronny obserwator)
- Śmienie się dobry nastrój
-Doświadczyłem słabe działąnie dysocjantowe jak po DXM.
-Kolory były bardziej intensywniejsze i jaskrawsze i bardziej żywe.

Dodam od siebie jeszcze że działanie gałki samo w sobie jest bardzo męczone i nudne ale jak dorzucimy po kilku godzinach jak faza się w pełni się załaduje kodeine z promazyną doświadczenie jest bardziej opiatowe niż psychodeliczne z tej racji gdyż odkryłem na sobie że opiaty i opioidy redukują działanie psychodelików w tym gałki. Jeśli chcecie brać taki miks bierzcie najlepiej od 6 do 7 orzechów rozgryzając je. Ja biorę po 10 gał z tej racji gdyż mam wyrobione doświadczenie z tą przyprawą i biorę bardzo w odstępstwach czasowych. Na mix nie używamy napojów z kofeiną gdy z osłabia działanie gałki. Staramy się pić dużo wody aby móc dobrze nawodnić organizm. gałka powoduje spadek ciśnienia i trzeba uważać. Promazynę użyłem w mixsie w celach zwiększenia działania kodeiny na mózg. Przed tym mixem odpowiednio się przygotowałem kilka dni przed tym zażywałem DXM aby móc tolerancję na kodeinę zmniejszyć. W razie pytań proszę pytać.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Posty: 5 Strona 1 z 1
Wróć do „Miksy”
Na czacie siedzi 70 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości