Gałka muszkatołowa - miksy

Łączysz? Doradź!
patrz: Reguły działu i Spis treści

Moderator: Wszyscy moderatorzy

Regulamin forum
  1. Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
  2. Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
  3. Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Posty: 4 Strona 1 z 1

Autor tematu

backstage

Posty: 23
Rejestracja: 2011


Ach ten zapach świerzo mielonej gałki, niektórym pojawia się uśmiech na twarzy, innych zmienia na wymioty. Nie widziałem tu wątku o mieszaniu tego jakże zacnego psychodelika/deliriantu z innymi substancjami, czytałem już o mieszaniu gałki z dexem. Z czym mieszaliście gałkę i z jakim rezultatem? Osobiście mieszałem z 3-MeO-PCP, było nawet ciekawie, ale mocny nieogar, działania jednak nie wzmacniały się jakoś, nakładały się. Łączyłem również z niewielką ilością aMT, efekt ciekawy, polecam, tylko dawki nie za duże, bo zarówno gałka, jak i aMT są imao. Zastanawiam się obecnie nad bezpieczeństwem pomieszania gałki z pst oraz innymi opioidami. Co o tym sądzicie? Niedługo będę łączył gałkę z metoksetaminą, na pewno zdam relację. Ciekawią mnie wasze pomysły na miksy.


TommyHilfiger7

Posty: 234
Rejestracja: 2009
4


Ja łączyłem z Ibogaina i Bieluniem Dziędzierzawą na podkładzie inhibitora MAO ... Obudziłem sie będąc Jezusem Chrystusem w raju, moi tripowi współtowarzysze obudzili sie będąc Adamem i Ewą... Brakowało nam tylko koksu... Z galki (15 paczek gruboziarnistej) robiliśmy skręty - jebane sie kopcić nie chcialy...

Do wyjebania...
Kto kurwa robi mixy z galka...?? Gimbusy...??

W Nowej Zelandii tysiące lokatorów mieszkań komunalnych otrzyma łącznie miliony dolarów odszkodowań i przeprosiny ze strony rządu po tym, jak zostali bezzasadnie wyeksmitowani po nieprawidłowym przetestowaniu ich domów na obecność narkotyków.
23-latek zmarł w gdańskim szpitalu po tym, jak zażył narkotyki. Do zdarzenia doszło 6 października w miejscowości Jankowo Gdańskie. 15-letnia dziewczyna walczy o życie.

MrKris7100

Posty: 3
Rejestracja: 2015


SIemaneczko, dziś postanowiłem zarzucić sobie SSRI (sertralnina) 250mg po czym w trakcie doszła gałka muszkatałowa.
Będę edytował posta dodając kolejne wpisy jak nie zapomnę.


15:00 - Właśnie zarzuciłem 5 tabsów po 50mg sertralninki. Siedzę przed kompem w oczekiwaniu na pierwsze efekty - sertralnina dosyć szybko mi się wchłania zawsze.

16:00 - Odczuwam pierwsze efekty, przyjemnie słucha się muzyki i ogólny nastrój stał się lepszy. Na twarzy mam banana od ucha do ucha. Wbija do mnie koleżka któremu zapodaje taki sam zestaw. Z powodu nudnej fazy poszedłem poszukać czegoś w domowych zapasach i wygrzebałem 20g gałki. Bez zastanowienia się zrobiłem bombeczkę i zarzuciłem gałke.

18:00 - Czyżby gałka już w chodzi? Strasznie mnie mdli i gałka robi odczuwalny rozpierdol w żołądku. Trochę mi cieplej posiedzę na dworze.

19:00 - Mdłości odchodzą, temperatura też ciśnienie zaś wzrosło. Humorek zajebisty - śmieje się ze wszystkiego. Weszło lekkie pobudzenie ale zarazem takie otumanienie. Czekam co przyniesie noc w końcu niebawem gałka się "załaduje" do końca. Lekkie uczucie płytkiego oddechu.

19:30 - Poszedłem sobie poleżeć w łóżku. Gdy leżałem było strasznie wygodnie aż się wstawać nie chciało. Przy zamkniętych oczach piękne wizualizacje. Doświadczam dziwnego uczucia - Przy każdym wdechu czuję mrowienie zmieszane z łaskotaniem które rozciąga się od gardła aż po płuca. Tak jakbym czuł każdą wlatującą we mnie cząsteczkę powietrza która łaskocze mnie od środka...

19:45 - Strasznie chce mi się ruszać... Rozpiera mnie energia, co chwilę rozciągam się albo napinam mięśnie... Nie uleżę tu długo...

20:00 - Łapie mnie lekki zamuł... Chyba się wyładowałem tymi ruchami... gałka buja mnie do snu. Całe łózko mi się buja jak na jakimś pierdolonym statku i powoli chyba zasypiam.

20:30 - Jednak nie mogę zasnąć, energia która mnie rozpiera powróciła i powoduje że chcę mi się ruszać. Postanowiłem wyjść z kumplem na rower żeby trochę się wyżyć. Pośmigałem trochę na rowerze, przy czym wydawało się to takie wspaniałe... Ta prędkość i wiatr były takie cudowne...

21:00 - Pojechałem do ciemnego lasu z koleżką. Jechałem przed nim rowerem a on świecił na mnie latarką tak że przed sobą miałem cień. Wpatrzyłem się w niego i zaczął on zmieniać kształty i przybierał postać zwierząt. W pewnym momencie zamienił się w lwa który wyglądał jakby przede mną uciekał. Po tej akcji z lwem zszedłem z roweru żeby trochę odpocząć. Kawałek dalej w lesie z kolegami dostrzegliśmy coś lecącego na niebie. Z początku myśl że to UFO lecz potem wykrzyknąłem "Nie kurwa to leci samochód z harrego pottera" i prawie się wszyscy posikaliśmy ze śmiechu.

21:30 - Powoli opuszczamy las i idziemy gdzieś się poszwędać na mieście. Czuje się jak po zielsku - na całym ciele czuje pulsowanie tak jak by mi serce zapierdalało kilkaset razy na minute. Ale nie przejmowałem się tym i śmigaliśmy z chłopakami dalej. Poszliśmy na browara bo tak mnie suszyło że prawie mówić nie mogłem. Usiedliśmy sobie na skwerku i zaczęliśmy konsumować owe browary. Niestety nie czułem smaku i wszystko było gorzkie, w tym piwo. Za dużo się nie napiłem niestety z powodu smaku. Gadaliśmy na ławce sobie a mi weszła faza na śmianie się, pierdolenie o nie wiadomo czym i na te wszystkie dziwne myśli w głowie. W tym momencie zacząłem nie do końca trzeźwo myśleć i czułem się jak ostro najebany. Posiedzieliśmy trochę i chłopaki poszli mnie odprowadzić do domu.

22:00 - Przybyłem do domu i właśnie dopisuje dalszą część trip reportu... Póki co chyba idę spróbować się przespać bo gałka strasznie wsiadła mi na łeb że prawie nie myślę co robię. Strasznie się we łbie jebie zwłaszcza wzrok do tego drgawki mięśni. Nie mam już siły dziś nic robić więc lepiej pójdę spać i zobaczymy co będzie rano. Dobranoc.

23:00 - Efekty sertralniny już chyba zeszły, została sama gałka. Wchodzi mi ostro na głowę że nie ogarniam co się dzieje. Próbuję zasnąć przy kolorowych wizualizacjach. Słabo to wychodzi jestem przymulony i jednocześnie pobudzony. W pewnej chwili wkręciła mi się na łeb taka popierdolona recz że każdy ząb uderzany językiem wydaje inny dźwięk. I tak sobie leżałem pukając w te zęby językiem, komponując utwory... Tak się wkręcałem w nie a pukając o te zęby słyszałem w głowie muzykę którą sam tworzyłem... Była piękna nie mogłem się od niej oderwać. Powoli chyba zasypiam...

Dzień 2 10:45 - Cóż właśnie się obudziłem a raczej podniosłem się po kilku godzinnym leżeniu. Czuje się trochę jak na ostrym kacu do tego dochodzą helikopetry. Idę spróbować coś zjeść a potem zobaczymy co przyniesie los.

Dzień 2 120:00 - Nic szczególnego się nie dzieje, jestem lekko otępiony i to już raczej będzie koniec tripa.


Dzięki za przeczytanie ;) Jak macie jakieś fajne miksy do zaproponowania to czekam na wasze posty :D


PowerOfFlower

Posty: 626
Rejestracja: 2014
37
54


250 g gałki z MO +150mg DXM + 300 mg kodeiny + Ilex guayusa + kurkuma ( z tego co wiem miks potencjalnie niebezpieczny!)
Po wyraźnym już rozkręceniu się gałki (przyjęta na pusty żołądek popita coca colą po 1 h posiłek przyprawiony mocno pieprzem cayenne i jalapenos (nie wiem czy ma to duży wpływ na skrócenie czasu ładowania, aczkolwiek ostre jedzenie przyspiesza metabolizm więc może coś tam jednak daje) - taki zabieg znacznie zmniejszył czas oczekiwania na FE), herbatka z Ilexu po około pół h 150 mg DXM + po chwili 300 mg kodeiny i jeszcze później piwo (kurkumę supluje codziennie od kilku tyg, w ten dzień łyżeczka rano i w trakcie łądowania gały).

Mi miks bardzo przypadł do gustu gała znacząco wydłużyła działanie DXM i kodeiny, DXM znacząco wzmocnił całe działanie (wizualne, mentalne i euforyczne), a kodeina wprowadziła zajebiste ciepełko i błogostan :-D
Ogólnie substancje działały synergicznie - lubię miksy, gdy odnosi się wrażenie jakby substancje "współpracowały" :-)
Senność, dylatacja czasu, CEVy ( nie jakieś spektakularne), momentami lekkie przewidzenia (dla mnie jeszcze nie OEVy, ale jednak jakiś tam zalążek), podbicie kolorów (momentami wręcz wyglądały fluoroesencyjnie), poczucie bardzo mocnego "zamglenia", momentami śmiechawa, momentami dalekie błądzenie myślami, lekkie zaburzenia błędnika, euforia :-D (dzięki kodeinie, która BTW nie działa na mnie za dobrze, ale podczas tego miksu to był strzał w 10), mentalnie też całkiem mocno (zamierzałem po kilku h dorzucić 300 mg DXM, ale zwątpiłem ponieważ miałem już naprawdę wystarczająco).
Z negatywów dla mnie wystąpiły 2 istotne, które mnie niepokoiły: z jednej strony problem z oddaniem moczu, z drugiej zaś nieziemnska sahara w ustach :rolleyes: .

Nie wiem jaki wpływ mogły mieć Ilex i kurkuma, ale wpisałem je bo jedno jest imao, a drugie wywołuje u mnie wyraźny wfekt antyperesyjny.

scalono - WRB

Nie mogę edytować więc proszę o scalenie.
Oczywiście chodziło o 25g, a nie 250.

Posty: 4 Strona 1 z 1
Wróć do „Miksy”
Na czacie siedzi 9 uczestników Wejdź na czata

AwatarZX  AwatarGanjaBot  AwatarSpOkOjNA  AwatarCzarli Hustle  Awatareasilybored  e8fc2b816ba2340a7cd07e1b37be3ef0astralvoyager  bc00ace87234b7d0df2ae5a6626ce610Kokorari  Awataritirritate  AwatarAlembik  

Kto jest online

Obecnie tego podforum nie przegląda żaden zarejestrowany hyperrealowicz (3 gości)