Wiem z pewnych dokumentów medycznych, że od urodzenia mam uszkodzony układ dopaminergiczny (lekkie zaburzenia ruchowe), do tego mam od dłuższego czasu potwierdzoną anhedonię, na którą pirybedyl wraz z moklobemidem są skutecznymi lekami.
Pytanie brzmi: o jakie badanie powinienem poprosić psychiatrę, abym miał to na papierze ? Zależy mi na jak dokładniejszych wynikach. Stawiam na fMRI, ale mogę się mylić i stąd to pytanie. Przy okazji sprawdzenie działania struktur układów odpowiedzialnych za inne neuroprzekaźniki też by się przydało. Da się to załatwić jak terrorysta, tj. za jednym zamachem ? ;] Wiem, że prywatnie to będzie kosztować wpiździec i jeszcze więcej, dlatego kolejne pytanie brzmi czy jest możliwy zrobienie jakiegoś przekrętu, aby badanie zlecone przez prywatnego psychiatrę zostało zrealizowane na koszt NFZ-tu ?
Liczę na was bo to dla mnie bardzo ważna sprawa, buziaki
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
Aby dostać skierowanie na CT musisz najpierw dostać skierowanie od rodzinnego do neurologa, który może cię skierować na tomograf; prywatne wizyty nie wchodzą w grę jeżeli gabinet nie ma umowy z NFZ, ewentualnie możesz poszukać prywatnej kliniki, która ma na wyposażeniu odpowiedni sprzęt i tam już wszystko załatwić, jak piszesz, za jednym zamachem, ale to może trochę kosztować.
bladzimierz pisze:Z PET może być większy problem
bladzimierz pisze:Poza tym w PET nie bada się rozmieszczenia receptorów tylko ogólny metabolizm komórek, przez podanie znakowanej glukozy.
1) zobaczyć coś takiego i sprawdzić ile tych neuronów/receptorów mam (dopamina i gaba)
2) prześledzić aktywność komórek powyższych (w sensie gdzie są jakieś braki w przewodnictwie, gdzie cząsteczka nie łączy się tam gdzie powinna lub robi to w jakiś nietypowy i niewłaściwy sposób). To chyba tym PET-CT co wspomniał Parathormon powinno dać radę.
I na tej podstawie dobrać najlepszą farmakoterapię z możliwych. A także dowiedzieć się, w jak bardzo dużym stopniu mam spierdolony mózg i drogą dedukcji, długich rozmyślań i analiz czy winą są zjebane geny (które z pewnością posiadam) czy coś innego (dragi też, lecz nie tylko).
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
Turek pisze:1) zobaczyć coś takiego i sprawdzić ile tych neuronów/receptorów mam (dopamina i gaba)
2) prześledzić aktywność komórek powyższych (w sensie gdzie są jakieś braki w przewodnictwie, gdzie cząsteczka nie łączy się tam gdzie powinna lub robi to w jakiś nietypowy i niewłaściwy sposób). To chyba tym PET-CT co wspomniał Parathormon powinno dać radę.
Druga sprawa - ty jako laik to sobie tak wymyśliłeś, ale lekarz postąpi i tak wedle własnej, fachowej wiedzy, a jego postępowanie niekoniecznie musi się pokryć z Twoim wyobrażeniem. Od początku mogę Cię zapewnić, że nie odkryje "zjebanego gena" - badania genetyczne są po pierwsze drogie, po drugie bardzo ukierunkowane, po trzecie nie ma badania na obecność "zjebanego gena" i w ogóle jest mało możliwości przebadania genomu w taki sposób aby jeszcze z tego była jakaś sensowna konkluzja. Badania przeprowadza się pod konkretny gen, ale to tak jak strzelanie na oślep w tłum by ustrzelić konkretną osobę - można sobie zgadywać. A w ogóle to całe postępowanie będzie i tak pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji w zależności od wyników diagnostyki (która nota bene może wyjść w normie tobie na złość :P )
Pewnikiem badanie pet-ct zostanie potraktowane jako ciekawostka (jeżeli w ogóle do niego dojdzie), a ty i tak dostaniesz xxRI/TLPD/IMAO czy inne gówno
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
Lepsza dostępność do terapii dla osób uzależnionych od opioidów
Rada Ministrów przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz niektórych innych ustaw. Nowe rozwiązania zwiększają dostęp do leczenia osób uzależnionych, upraszczają procedury dla instytucji publicznych oraz umożliwiają skuteczniejsze udzielanie pomocy medycznej.
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny
Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe
