...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
  • 989 / 76 / 0
Taki temat jeszcze tu chyba nie wystąpił więc go poruszę.

Jak zabrać się do detoxu od czynności? Tutaj się nie dawkuje, bo jak dawkować coś co powinno być normalne a nie jest? Zmniejszanie dawek, kurwa nie ma tutaj dawek. Jest to nieprzeliczalne. Dwa filmy porno dziennie, dwie partyjki pokera, gram tylko jak stracę 1000 zł i koniec, dwie godzinki internetów dziennie, raz na tydzień seks?

Wiem, że jak odstawię wszystko to się uwrażliwię i znormalnieję ale dyscyplina w przypadku dragów to pestka w porównaniu z tymi gównami.

Moje uzależnienia behawioralne:
-porno
-masturbacja
-kompulsywne obżeranie się (nie jestem otyły, mam nadwagę ale jak wieloryb nie wyglądam; pewnie będę miał biorąc pod uwagę, że ojciec lubi wpierdalać i jest spory byk, więc mam to w genach)
-internet
-filmy/książki/seriale (zastępuję tym swoją szarą i nudną egzystencję, jest to substytut życia i kontaktów międzyludzkich)
-muzyka
-wyro
-fantazjowanie (substytut wszystkiego)

Wiem, że chcę zrezygnować permanentnie z porno i masturbacji. To mnie wypala. Bardzo, bardziej niż dragi.
Żarcie, no tutaj to nie przestanę bo co jak co ale jednak lubię żyć, muszę ograniczyć, jeść jak jestem głodny, schudnąć i nie wpierdalać na smutek albo przygnębienie.
Internet - dzisiaj bez tego ciężko więc do minimum ograniczyć.
Fantazjowanie - wykarczować całkowicie. Nie fantazjować a działać.

I jest problem. Bo tego wszystkiego nie da się odstawić całkowicie. Niektóre rzeczy po prostu trzeba robić, żeby żyć. Ale ja nie kontroluję tych czynności, nie potrafię. Przestać nie mogę, bo umrę. Tu nie ma odtrucia.

Co mam zrobić? Jak to ogarnąć?
Egoista, ale miły.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
  • 8 / / 0
Co jest złego w serialach albo książkach? Każdy lubi czasem pomarzyć albo przejść do innego świata. Uważasz to za zło, a w tym samym czasie mówisz, że lubisz żyć więc musisz brać dragi. Pokręcona logika.
  • 3207 / 389 / 0
Idź na terapię.
Jak się do tego przyłożysz to może się nauczysz bardziej kontrolować destruktywne zachowania. Zmuś się do robienia czegoś, czegokolwiek co wykracza poze te schematy w których tkwisz i jest pożyteczne dla zdrowia. Sport, rozwijająca praca, pasje. Spróbuj nawiązywać kontakty z innymi ludźmi, poznawać ich, spędzać z nimi czas. Wszystkie czynności które wymieniłeś robisz w samotności, będąc z innymi siłą rzeczy będziesz miał na nie mniej czasu. To są substytuty życia, zbuduj prawdziwe realne życie to one przestaną ci być potrzebne.

To kwestia odpowiedniego treningu. Przez lata trenowałeś się i przyzwyczajałeś do bierności, chodzenia po najmniejszej linii oporu, ucieczki. To tak jak byś ćwiczył papierowymi hantlami i potem się dziwił że mięśnie zanikły. Teraz musisz zwiększyć obciążenie, postawić sobie jakieś cele których osiagnięcie wymaga włożenia sporego wysiłku. Nawet jeśli nie uda ci się ich z jakiegoś powodu osiągnąć a włożysz ten wysiłek to on zaprocentuje. Uczyni cię silniejszym człowiekiem.
  • 370 / 13 / 0
Nauczyć się cierpieć, tak by nawet gdy cierpisz było fajnie. Dowolne cierpienie nie jest prawdziwe, czasem pstryknięcie palcem i sytuacja się odmienia - góra spada z pleców (kamień z serca). Większość cierpienia składa się z wewnętrznego oporu przed nim samym, gdy pogodzisz się i pozwolisz sytuacji być taką jaka jest, nie będziesz uciekał z teraźniejszości - wtedy robi się paradoksalny stan, gdy cierpisz ale to ci nie przeszkadza, a nawet widzisz w tym jakieś estetyczne wartości. Kiedyś słowo "pokora" kojarzyło mi się z jakimś dziadostwem, lamerstwem, byciem przegranym... W rzeczywistości odwrotnie, psychiczna pokora daje niesamowitą siłę do zwycięstwa, bo w sumie nic cię nie może pokonać. Ale za bardzo wytrzymałości też myślę nie warto testować, musi być nagroda co jakiś czas. Niekoniecznie drag... Ogólnie im więcej przyjemności tym lepiej, ale nie bać się trudności (które wówczas nie są już trudnościami, ale wyzwaniem, przygodą, eksperymentem).

Druga sprawa to stabilność "ja" w czasie. Co z tego że masz postanowienie, rozpiszesz sobie plan, jeśli z tydzień później będzie "co za debil to pisał?". Mimo że codziennie pragnienia się zmieniają, wczoraj miałeś ochotę na truskawki, dziś nie, wczoraj nie miałeś przeciwko bieganiu w deszcz, dziś masz, jeśli masz plan rozłożony w czasie, musi być element osobowości, który jest ZAWSZE aktywny, nigdy się nie uśpi, nie przytłoczy się przez inne strony ciebie, takie jak lenistwo, tchórzostwo, rozpłynięcie się w komforcie, zmęczenie, zapominalskość, ściganie rogów, naginanie postanowień. Taki system operacyjny co zawsze działa mimo że aplikacje się zmieniają. Gdy zwrócisz na to uwagę, ziarno stałego "ja" zacznie rosnąć, stawać się wyraźniejsze i coraz mocniejsze - o ile faktycznie będzie stałe, i będziesz je coraz bardziej w sobie cenić. Osobiście w łatwy sposób przez to trzymam dragi w ryzach - gdy coś we mnie tyka "a co tam, zapierdol, olać że nie powinieneś", inny głos mówi, że ja nie ja, jeśli to zrobię, i jakoś mnie zawsze przekonuje.
Ogólnej recepty nie ma, trzeba szukać, experymentować i czerpać nadzieję z faktu, że swoje obecne (jakiekolwiek) niedoskonałości i niepowodzenia w przyszłości załatwisz sposobami, których w tej chwili jeszcze nie znasz. Metoda małych kroków jest też dobra, wykładniczy wzrost czyli żałosny start, imponujący finisz.
Uwaga! Użytkownik Machine205 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 867 / 18 / 0
Re:
Nieprzeczytany post autor: extraviado »
Stare nawyki najlatwiej zastapic nowymi. Trzymaj sie zasady ''najpierw obiad potem deser'', czyli pracuj od rana i nagradzaj sie wieczorem. Nie sluchaj absolutnie zadnej muzyki z rana! Badz taki zajety czyms pozytecznym, ze nie bedziesz miec czasu na myslenie o glupotach.

Przeczytaj cos od Briana Tracy z Chomika w formacie pdf. W takiej ksiazce masz dokladnie opisane jak zmienic sie i jakie korzysci z tego sa.

Od czasu do czasu odetnij sie od wszelkich mediow i spedzaj czas tylko sam ze soba. Idz na spacer do lasu albo zamknij sie w cichym pomieszczeniu i siedz tak godzinami obserwujac wlasne mysli.

Ciekawa sprawa z tym stalym JA.
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 42 / 1 / 0
Blazen pisze:
Moje uzależnienia behawioralne:
-porno
-masturbacja
Zastanawiam się właśnie co jest trudniejsze do odstawienia z tych dwóch.
wszystko co wyżej jest fikcją
  • 35 / / 0
ja muszę zrobic sobie detox od lenistwa, zacząć coś dzialać bo lata leco a ja jestem w tym samym miejscu co po liceum ;p
Uwaga! Użytkownik KAENTE nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 92 / 1 / 0
Ja łapałem się wielokrotnie, na automatycznym odruchu kierowania się przed kompa, dokładnie tak samo jak ktoś wyciągający fajkę odruchowo, mimo że nie czuje potrzeby jej palenia.
Mogę mieć odcięty prąd przez 2 miesiące i spoko, ale jak tylko mam dostęp to płynę..

A no i wbijanie na hajpa, co powoduje nakręcanie całej spirali.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.

[img]
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera

Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.

[img]
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.