Więcej informacji: Kannabinoidy w Narkopedii [H]yperreala
Szukam jakiegoś kanna po którym jest największe ciśnienie na dopalanie. Z chęcią posłucham waszych opinii na ten temat ;)
Pozdro
Druga sprawa, że prawie każdy kanna w ciągu powoduje mniejsze lub większe ciśnienie na dopalenie i tak jak worek ci starczył powiedzmy na miesiąc, to bardzo szybko dochodzisz do staniu w którym otwierasz worek, po chwili znów go otwierasz a tam już prawie nic nie ma.
Sprawdzone info,
Kwiecień plecień co przeplata trochę kwasa, trochę lata
Przez przypadki?
Szpondzicie?
Szpońcicie
Szpondździcie
Szpondzijcię
szeszele
Szpoń ć i dziel(l)
demiurgia
posuń się Iwan
J/O(n)?
MiCHoł
m.i.on
energia, praca, materia, czas
tylko dobre rzeczy, misia, Odyseuszu, o mi?
generalnie kazdy kanna ale juz taki bb22 dawal mniejsze cisnienie, ur144 wieksze ale nie az takie jak wyzej wspomniane fluorowce.
W ciągi nie-na-imprezowe nie wpadam. Mam nadzieję, że nigdy nie będę. Lubię całkiem rzeczywistość i nie ma po co się od niej odrywać na 24/7.
BB-22 mnie ujebuje na miejscu zazwyczaj.
AM-2201 nie próbowałem w takich ilościach, miałem mało.
Ale patrzac z boku moge z doza obiektywizmu stwierdzic, ze kazde kanna powoduje duze cisnienie na dopalanie, ktore jest jeszcze ew. podbijane przez otoczenie - duza ilosc maczany, glosy znajomych, wczesna pora, 'nie ten stan' itp.
Jednak UR-144 wygrywa, deklasuje wszystko i wszystkich - ale tylko mój pierwszy sort z jakim miałem doczynienia - maczana 1.5G/50G, dupka co 15 minut, przez 40 dni. Do takiego stanu już nigdy więcej się nie doprowadziłem. Za każdym razem euforyczne wejście... ach miło było. Ostatnio jak próbowałem nowego sortu to mnie załamało bo się pojawił efekt sufitu, do 6-8 paleń a potem pal ile chcesz ujebać się nie da.
Najgorsze, że to wchodzi w krew i potem dopala się wszystko, bo zawsze jest za słabo. Na szczęście nie przeniosłem tego na weed, i jak palę dobry to palę raz a porządnie i przez 2h nie mam ochoty. Ale słyszałem, że niektórzy nałóg dopalania przenoszą na zielsko a potem weź tu czerp jakąkolwiek przyjemność z palenia, jak chodzi tylko o ujebkę.
Niszczące jest to, że maczan jest DUŻO. Kupujemy procha to najczęściej mamy go jeden gram - i włącza się pętelka w mózgu.
Co ja bym dał, żeby to odkręcić... tyle zrobiłem, że palę w cholerę rzadziej.
Czy jest coś lepszego, niż po UR-144/jakimś fluorowców, obudzić się w nocy ujebanym i zalanym potem po to by spojrzeć na chwilkę przez okno... i nabić tłoka, walnąć w płuco i iść spać ponownie. Cholernie przyjemne. Cholernie bezsensowne.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.