Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
  • 989 / 76 / 0
Temat raczej nie będzie zbyt obszerny, bo to zjawisko(o ile tak ktoś miał i zechce się podzielić), o którym tu napiszę raczej powszechne nie jest.

A chodzi mi o blaknące uzależnienie u osób, które biorą daną substancję przez kilkanaście/kilkadziesiąt lat. Chodzi mi głównie o substancje "codzienne", opiaty, opioidy, alkohol, GBL, GHB, depresanty w ogólności, marihuanę(w tym syntetyczne kannabinoidy), w mniejszym stopniu psychodelików/dysocjantów oraz stymulantów(tej kategorii substancji raczej przez kilka/kilkanaście lat dzień w dzień ciężko jest brać i przeżyć ale może ktoś się odezwie).

Blaknące czyli zmniejszające się bez postanowień ograniczenia, jakichś zewnętrznych problemów typu brak dojścia, pieniędzy.

Czy jest ktoś na forum, kto będąc kilkanaście lat w ciągu nagle uświadamia sobie, że teraz bierze mniej niż kilka lat temu, choć wcale tego nie planował? Nie chodzi mi tu o odwrotną tolerancję. Być może jest to związane ze zniszczeniami w OUN i większą wrażliwością na substancję ale nie chcę gdybać lecz ciekawi mnie czy jest ktoś kto tego doświadczył.
Egoista, ale miły.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
  • 1934 / 108 / 0
ja mam tak przy GHB i raczej nie jest to kwestia wyniszczenia oun a bardziej tego ze nie dziala jak kiedys a raczej dziala coraz mniej/slabiej i zwiekszaja sie efekty uboczne, przez co brane jest i mniej i zadziej , poniewaz mniej i zadziej dziala lepiej niz mialbym ciagle brac, nie kalkuluje sie, do tego dochodza rozne okolicznosci.... ale wydaje mi sie ze jest tak ze wszystkim, na poczatku jest BOOOM i leci caly czas przy kazdej okazji nawet z okazji braku okazji :D a im slabiej dziala , zwiekszaja sie efekty uboczne tym zadziej i mniej jest stosowane....
"...Żadnego klefedronu z ogłaszamy, mordo więcej snu i witamin..."

angrybrads1 - pierwszy ambasador GHB w polsce !!!
  • 110 / 1 / 0
Ciężko mi tu cokolwiek napisać, bo żadnej substancji nie przyjmuję kilkanaście lat.
Najdłużej, bo 7, alkohol.
Uzależnienie było, postanowienie ograniczenia i leczenie również, ale nie przyniosło spodziewanego efektu. Dopiero przez ostatnie półtora roku nieświadomie ograniczyłam spożycie.
Na pewno wpłynęło na to przeniesienie zainteresowań na aktywności wymagające trzeźwego umysłu. Dwa lata temu zaczęłam częściej spożywać psychodeliki, może to też miało jakieś znaczenie?
Jestem niesamowicie z tego zadowolona, co nie zmienia faktu, że nadal mam czasami kompulsywne pomysły typu 'nachlać się do nieprzytomności i nie trzeźwieć nigdynigdynigdy'. To zazwyczaj wtedy, gdy przydarzy mi się coś nieprzyjemnego.
  • 92 / 1 / 0
Jakoś tak samoczynnie zacząłem redukować spożywany cukier, bez żadnych wcześniejszych założeń. Wola organizmu jeno.
  • 267 / 16 / 0
Na stimach latam od 9lat, większość tego czasu w ciągu. Więc jak się nie da jak się da?! Do tego mam wrodzoną wadę serca więc tym bardziej powinno mi to zaszkodzić Że niby jebany heroinista przeżyje dłużej od jebanego ścierwojada? Skąd te wnioski? Nałóg nie wygasł, co najwyżej zaczynał się palić gdzie indziej, gdy feta przestała kopać pojawiły się b-k, gdy na nie tolerka urosła, wróciła feta, gdy znów człek nie odczuwał kopa przerzucał sę na opiaty itd. itd. Już niemal pół życia na fazie i nadal nie mam dosyć.
Kiedy celem jest brak celu.
Sex, drugs & rap - to mój przepis na życie.%-D
  • 1957 / 230 / 0
Byłem uzależniony od marihuany, i nie potrafiłem dotrzymać sobie wyznaczonego ograniczenia. Pale od dekady, bywało że tygodnie, miesiące w ciągu, czy co 2-3 dni etc. Teraz trawa mnie tylko zmula, na początku fazy mi niedobrze - takie jakby mdłości + czarne myśli, schizy. Dlatego nie pale już prawie wcale, chociaż żadnych ograniczeń sobie nie wyznaczam.

Mam rozkurwiony układ nerwowy?
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1174 / 22 / 15
@up mam to samo (z jaranie), teraz dopiero zaczynam widzieć ogromne minusy w grzaniu i GBL na co dzień, ale to tak jakby dopiero początek drogi.
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1957 / 230 / 0
I to jest przykre bo znajomi co zawsze jarali raz kiedyś, teraz chcą co jakiś czas zapalić, a ja ' wielki jaracz' odmawiam. Zrobię roczną przerwę i zobaczymy efekty.
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.