Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Ja odpowiem pokrętnie - brałem 1.5 roku, głównie h, czasem fenta, morfinę albo jakieś apteczne opoi w akcie desperacji. Nie żałuję o tyle, że skończyło się dobrze i w miarę szybko. Ogarnąłem dupę w tak młodym wieku, że właściwie nic przez ćpanie nie straciłem - napisałem maturę jako tako i poszedłem na dobre studia. Teraz cenię swoje życie o wiele bardziej niż moi znajomi - dbam o pasje, wartości duchowe, rodzinę przyjaźnie. Nie marnuję czasu.
Innymi słowy branie opio w pewnym sensie wyszło mi na dobre (chyba rozumiecie o co chodzi). Ale gdybym mógł cofnąć czas o te parę lat to bym nie próbował - nie tylko opio, ale w ogóle żadnych narkotyków.
Nie żałujesz, ale gdybyś cofnął czas, to byś nie tknął? lol
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Dokładnie tak - nie żałuję dlatego że dzięki tym doświadczeniom zacząłem bardziej cenić swoje życie, a w sumie nie straciłem zbyt wiele. Jednak gdybym mógł cofnąć czas i mieć znowu te 14-15 lat to zaoszczędziłbym sobie i rodzinie cierpień, zdrowia, czasu i pieniędzy. Słowem zamiast dobrze byłoby jeszcze lepiej.
(Jeśli teraz nie rozumiesz to mogę Ci już chyba tylko narysować o tym komiks)
Ambroziak pisze:A gdzie opcja dla tych co już nie biorą?
Spróbowałam, dwa razy, nie żałuję, ale nie chcę tego powtarzać. Nie żałuję, moje wyobrażenie o tym jaki stan dają opiaty było zajebiste (coś jak zatulenie się w mięciutkie kłęby kołder zimą w poranek, kiedy tak bardzo nie chce się wstać, bo tak miło), ale rzeczywistość to zweryfikowała. Na rzecz tego, że czułam że mam zawężoną świadomość, nie czuję ciała, stan jałowy i mało przyjemny.
(Jeśli teraz nie rozumiesz to mogę Ci już chyba tylko narysować o tym komiks)
Ambroziak dobrze ze rozwijasz cos w zyciu i masz zdrowy intynkt nagrody.
Ja nie zaluje ale TYLKO I WYLACZNIE dla tego ze nie wkrecilem sie w to ani troche. Byla koda, tramadol. Ale malo razy na przestrzeni lat. Na szczescie nie dotarly do mnie te specyfiki choc nie mowie ze nie czulem ich dzialania. Takze praktycznie nie mam zdania na ich temat i bez porownania bardziej lubowalem sie w zwyklym piciu piwa... Jednak z perspektywy tego jak wplywaja opiaty na ludzi to zdecydowanie odradzam probowania. Bo jak komus zbytnio "podpasuje" no to juz moze byc ciezko
Z reszta dobrze ze powstala ankieta bo zapewne bedzie w niej widac ze im dluzej tym wiekszy wspolczynnik "pozalowania"- oby to dotarlo do tych ktorzy maja zamiar kliknac "biore 6 miesiecy i nie zaluje"
Potem nie zawsze było tak miło ale znajomość dobrego skrótu do lepszego samopoczucia została.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.