Sport to zdrowie!

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 6 Strona 1 z 1
Rejestracja: 2011
  • 881 / 14 / 0


Moja obecna sytuacja podsunęła mi pomysł na taki oto temat. Chyba nie było jeszcze na forum zogniskowanej dyskusji w tym temacie, a szkoda bo rzecz to wyjątkowo ciekawa i apetyczna dla kogoś kto niechciałby owijać swojego życia głównie wokół ćpania, kołowania, martwienia się o skręta itd a jednak nie potrafi sobie odmówić tej przyjemność choćby raz na jakiś czas...
Do takiej sytuacji obecnie "udało" mi się doprowadzić po 2 letnim, opiatowym ciągu, w tym rok iv. Obecnie mija miesiąc abstynencji, w którym 3x pozwoliłem sobei na mały odpoczynek od trzeźwości, pierwszy raz równo po 14 dniach detoksa(+5 dni schodzenia na kodzie) Żaden to wyczyn jak narazie chociaż od początku nastawialem się na taki profil "abstynencji" (z opio się nie wychodzi.... ;) )

Jakie macie rady i przemyślenia które mogły by pomóc utrzymać taki stan rzeczy? Może jest ktoś na forum kto ćpie opio w ten sposób i podzieli się swoją wiedzą i odczuciami?

Narazie to co mi przeszkadza, to mimo że nie dostaje skręta po jednym zażyciu(lub dniu zażywania) , to zdecydowanie przez 2-3 następne dni mam zespół amotywacyjny i wgl jestem jakiś skostniały, a na dzień zaraz after, nawet ból głowy... Domyślam się żę to dlatego że po prostu za szybko wróciłem do grzania na sportowo(miał być miesiąc do pierwszego strzała.... :rolleyes: ) i teraz zastanawiam się czy jak będę utrzymywał interwały 7 dni to organizm wyjdzie na prostą i nie będę miał 2 dniowej "zwały", ale może niezbędna jest dłuższa przerwa?

To nie ma być temat tylko o moim grzaniu(wbrew pozorom;) ), ale generalnie o grzaniu na sportowo z substytacją czy bez itd...

Let it begin! ;-)

Blu

Rejestracja: 2007
  • 2925 / 161 / 0


W tym temacie już napisano wszystko. Ciąg-okres (względnej)abstynencji (krótszy lub dłuższy to sprawa osobnicza)-kolejny ciąg. Tak wygląda życie opiatowca. Rozumiem że chcesz aby te okresy pomiędzy ciągami jak najbardziej przedłużyć. Uniwersalnego sposobu chyba nie ma, u mnie najdłuższy taki okres w karierze to były 4 miesiące kiedy poznałem kobietę i miałem przez to jakąś tam motywację i utrudnione branie. Możesz zafundować sobie tzw "dupościsk" czyli maksymalne odciąganie w czasie kolejnej dawki, czasem to działa na jakiś czas czasem nie. Ciśnienie nie ulatuje tylko się gromadzi w środku i jak pierdolniesz następny ciąg to odrobisz straty z nawiązką ;-)

Amerykański sen, opioidowy koszmar

Wypisywane w Polsce drżącą ręką opioidy, w USA przez co najmniej ostatnie dziesięciolecie leczyły bóle zwyrodnieniowe kręgosłupa, przeciążone kolana, a nawet dolegliwości związane z wyrzynaniem się zębów mądrości. To nie mogło się skończyć dobrze.

Australijscy celnicy znaleźli kokainę w koparce

Podejrzenia celników wzbudziła koparka przysłana do Australii z RPA. Z tego kraju raczej rzadko sprowadzany jest sprzęt budowlany.
Rejestracja: 2011
  • 209 / 11 / 0


Myślę, że da się utrzymywać pozory brania na sportowo. Tzn zmusić się do takiego zachowania, które postronna osoba mogłaby odczytać jako "branie na sportowo" i panowanie nad tym wszystkim. Ale raczej nie da się żyć spokojnie i przypominać sobie o ćpaniu ten raz na tydzień lub raz na miesiąc jak tam sobie postanowisz. Dla mnie to tak, jakby urządzić sobie piekło na ziemi z przepustką na wolność raz w tygodniu. Już chyba lepiej nie męczyć się i nie żyć oczekiwaniem. Są na to dwa sposoby, może trzy, z czego tylko "jedyny słuszny właściwy", drugi przyjemny a trzeci dla tchórzów.
Rejestracja: 2007
  • 1744 / 7 / 0


Hmmm o trzecim sposobie nie rozmawiajmy, bo na forum sa ludzie biorący leki (choćby SSRI), które nakłaniają do pewnych czynów więc wracając do tematu dyskusji drogi są dwie -> żyć lub brać albo ćpać lub się leczyć.
Rejestracja: 2012
Użytkownik nieaktywny
  • 843 / 11 / 0


Ja półtorej roku jak wyszedłem z ciągu ćpam można powiedzieć na sportowo.(1-3 dni na 2-3tyg) Tyle ze gdy nie ćpam piję metadon śmieszne ilości ale też wiem ze gdybym nie go nie pił to momentalnie wróciłbym do ćpania , i narazie boję się chyba go odstawić i sobie tak ciągle wkręcam ale wkońcu przyjdzie takie czas.
Batter ale musze Cię zasmucić wjebany narkoman jak robi przerwy to później już jak wraca do nie będzie mógł ćpać bez skręta 2 tygodnie tak jak zaczynał tylko właśnie 2-4 dni max i już będzie skręcało , sam wiem po sobie 3 dni dla mnie = skręt , ja i nie sugeruj się ze ja piję syrop i dlatego tak mam znam ludzi co bez metadonu na sucho wychodzą i też tak mają . Tak wgl podziwiam ludzi którzy na sucho wychodzą ja nigdy nie dałbym rady taki słaby chójek jestem w tym temacie.
Rejestracja: 2011
  • 881 / 14 / 0


No ja się boje dwa dni pogrzać, bo już po jednym konkretnym(ostanie spotkanie w wawie) czuje przez 2-3 następne dni taką 1/3 skręta...

Generalnie nie za dużo metadonu i grzanie co jakiś czas to nie jest zły system-przynajmniej masz ciągłą homeostazę w organizmie, a nie skoki ugrzanie/trzeźwość...
Na sucho też byś wyszedł, kwestia poschodzenia z dawek odpowiednio w stosunku do wyrobionej tolerancji(Ty z tego co wiem mialeś swego czasu dosyć wysoką) i szczerej chęci zrobienia sobie przerwy(+jakiś zolpidem na sen, żęby organizm miał się keidy regenerować)

Większym problemem z tego co widze nie ejst wyjść, tylko nie wrócić.... Co ja bym dał żeby skasowała mi się tolerka i żebym mógł robić krótsze przerwy, dłużej ćpać....

Ale i tak nie jest źle, przynajmniej przez niebycie w ciągu strzał smakuje jak sama matka boska niepokalana %-D
Posty: 6 Strona 1 z 1
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość