Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 26 • Strona 1 z 3
  • 206 / 2 / 0
Odkad pierwszy raz zapalilem marihuane (2 lata temu) moje zycie zaczelo sie zmieniac na lepsze. Nie jest do dla mnie jedynie imprezowa uzywka. Zrozumialem, jak puste bylo moje dotychczasowe zycie i jakim skur.ysynem nieraz bylem.
Po paleniu potrafie sie normalnie zachowywac (nie sprawdzalem tego za kolkiem), ale dodatkowo staje sie bardziej wrazliwy na ludzkie problemy i emocje (w tym rowniez moje). Mam wrazenie, ze tego mi bardzo brakowalo. Nie wiem, czy nauczylbym sie tego na jakiejs psychoterapii.
Bralem kiedys malutkie dawki Seroxatu przez jakis rok. Odstawienie bylo straszne - bol glowy, otepienie itp. Czulem sie tylko troche lepiej (na granicy placebo). Po mj nie mam takich problemow.
Sadzicie, ze 1-2 lufki dziennie to dla mnie dobra opcja czy juz narkomania? Oczywiscie boje sie o pluca, a co do innych uzywek, to chce sprobowac tylko grzybow/szalwii (to postanowienie sie od dawna nie zmienia).
Powinienem probowac osiagnac ten stan bez mj, moze zapisac sie na psychoterapie, zaakceptowac siebie? mj to pojscie na latwizne? Mam wrazenie, ze na razie panuje nad wszystkim i nie uwazam sie za osobe uzalezniona (mialem juz kilka dluzszych przerw, w tym jedna prawie 4-miesieczna).
Dzieki mj zrozumialem bardzo wiele rzeczy i (prawdopodobnie) wyleczylem sie z depresji. Stalem sie bardziej otwarty na ludzi (nawet sami zagaduja do mnie), pogodzilem sie z rodzina (zasluzylem juz kilka razy na wypie.dolenie z domu). Sa to raczej dlugotrwale zmiany, a nie elementy jakiejs gimnazjalnej 'fazy'.
Nie wiem, czy lepiej zaryzykowac etykietke narkomana i uzaleznienie czy zyc dalej prawie jak warzywo. Na dzien dzisiejszy moja odpowiedz brzmi: zaryzykowac. Chyba juz za pozno na psychoterapie/leki, ktore nie musza mi wcale pomoc.
mj daje mi szanse na normalne zycie, bo kiedys zamknalem sie na ludzi i emocje.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Macie dla mnie jakies rady?
Uwaga! Użytkownik MsmokerJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2372 / 57 / 0
Więc pytasz się czy 1-2 lufki to już narkomania? Dziwne pytanie, skoro Tobie to pomaga, to miej w dupie zdanie innych i po prostu pal. Jeśli potrafisz to kontrolować - to nic złego; jeśli czujesz, że nie robi Ci to nic złego a wprost przeciwnie - pal.

Narkomania, to według mnie jest gdy non-toper myślisz co by zajebać, za co zajebać, co zajebać by zajebać itd.

Psychoterapia to dobry pomysł, ale wiesz: dobra psychoterapia = dobry specjalista = dobre pieniądze.
Jeśli boisz się o swoje płuca to najlepiej zahoduj własne - wiesz co palisz.
Co do grzybów/szałwi - know your mind.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2013 przez hipollek, łącznie zmieniany 1 raz.
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 206 / 2 / 0
Jeszcze rozwiazaniem moga byc vaporizer albo ciasteczka. Generalnie mysle jak Ty.
Uwaga! Użytkownik MsmokerJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1107 / 52 / 0
Generalnie stawialbym jednak na psychoterapie. Ona jeśli pomoże to na dłuższą metę lub na zawsze. Co do zioła to nie masz pewności jak będzie na Ciebie działać z upływemczasu. Spróbuj terapii a póki co sobie popalaj. Wydajesz się być rozsądny, więc popalanie krzywdy Ci nie zrobi. Tym bardziej jeśli mówimy tu o takich skromnych ilościach.
Chuj na kaczych łapach
  • 984 / 6 / 0
poczytaj więcej o marihuanie, generalnie te 2 lufy codziennie to już jest narkomania, bo palisz 60-120 razy w miesiącu, czyli chodzisz naćpany większość czasu (w zależnośći od jakości trawki, ale pół dobrej lufy daje high na 3 godziny)

pamiętaj że z czasem trawka zaczyna działać inaczej, są też różne odmiany

trawka niestety odbiera motywację do działania, takie ogłupienie/znieczulenie ogólne, to od trawki będziesz warzywem raczej. Jeśli zaś nie masz większych ambicji życiowych a to cię wyluzowuje i uspokaja to sobie pal. 2 lufy dziennie normalnej trawki nic ci na zdrowie fizyczne nie zaszkodzą, ale chyba jesteś młody więc raczej na psychike tak. Po prostu po trawce "nic się nie chce" gorsze oceny, gorsza robota, gorsze żarcie ale więcej, walenie konia zamiast spotykania dziewczyn, playstation zamiast sportu. ogólna bylejakość życia wkrada się tylnymi drzwiami.

i jeśli się zastanawiasz czy trawka będzie dla ciebie przepustką do twardych narkotyków, to dla większości tych co je biorą była, ale niewielu z palących bierze twarde.

na pewno dobra alternatywa raz dwa razy na tydzień zamiast alko, poczuć się inaczej, ale z góry zakładać 2 lufy codziennie? bez sensu. Przestaniesz czuć się po tym innaczej, trawka będzie tym co tani chleb i tania margaryna do tanich parówek na śniadanie przy taniej kawie i z gibonem po przebudzeniu.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2013 przez toshiro mifune, łącznie zmieniany 4 razy.
głupio wyszło...
  • 206 / 2 / 0
1 lufka dziennie tez by wystarczyla. Moja zmiana jest juz raczej stala (czuje sie lepszym czlowiekiem), ale bez trawy nie 'czuje' ludzi.
Uwaga! Użytkownik MsmokerJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 984 / 6 / 0
im rzadziej będziesz palił, tym bardziej magiczne to będzie, lufka szybko powszednieje...
głupio wyszło...
  • 206 / 2 / 0
Zapomnialem dodac, ze ja po paleniu osiagam ten stan, w ktorym zyja normalni ludzie - odczuwam emocje itp. Nie wiem wiec, czy to jest typowe cpanie.
Uwaga! Użytkownik MsmokerJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4 / / 0
jesli zaczynasz nad tym rozmyslac to znaczy, ze masz poczucie winy, ze robisz cos nie tak.. mysle, ze powinienes sprobowac z psychoterapia:) pozdr;)
  • 206 / 2 / 0
Rozmyslam, bo to dosc powazna sprawa :(
Uwaga! Użytkownik MsmokerJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 26 • Strona 1 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.