Jakiś konfident mi doniósł, że tu się bałagan robi, więc odseparowałem Wam offtop. a.a.
Powód: .
konsekwencji w zasadzie nie ma, na pewno nie prawnych. Ewentualnie mogą zacząć traktować Cię jak "jebanego ćpuna", ale ja osobiście się z tym nie spotkałam. Wyniki są wskazówką, jak Cię leczyć, jakie leki podawać...
primum non nocere
Generalnie to lekarze mają w dupie co masz w domu i nie interesują się tym zbytnio. Odnoszę wrażenie, że to raczej mama się martwi o twoją ćpuńską przyszłość i chciała coś z tym zrobić
nie mam pojęcia od czego to zależy.
@avasamara, to była toksykologia?
Niżej wklejam cytat z offtopicu, odpowiedź wysłana 26 minuty po poście derba. a.a.
avasamara pisze:Nie wiem, może informują tylko wtedy kiedy ktoś im "wygląda" na ćpuna/degenerata/dileraTak... ja z pewnością nie wzbudzałam wątpliwości. :retarded:
Powód: .
primum non nocere
avasamara pisze:Nie wiem niby w jaki sposób mieliby wpaść od razu skoro dwa dni leżałam w szpitalu. Moja matka ma fioła na punkcie wzywania karetki, bo najchętniej wpakowałaby mnie na odział zamknięty żeby mieć spokój. I bynajmniej nie jest to związane z ćpaniem, a z zaburzeniami odżywiania. W każdym razie na pewno nie posunęła by się do donoszenia na własne dziecko. :nuts:
motosss pisze:1.Taka mała podpowiedź warto trzymać jezeli mamy więcej "używek" w np.ogródku,piwnicy i innych (słoik,zamknięcia hermetyczne) wyciągać jak potrzeba :rolleyes: W razie wpadki gówno znajdą,jak jesteście prawie że na loży szpitalnej pierdol te resztki i wyjeb..Po co sobie skrobać przypał.Pamietaj psiarnia też jest łapczywa na dragi(jakoś rynek trzeba zasilić),będą obserwować ;-)
Testy na detoksach jak ktoś wcześniej wspominał również bywają jak i badania na różne choroby , np testy robią jak schodzisz z metadonu i od razu z detoksu idziesz na blokery badź zaszycie , wtedy będą Cię trzymać aż nic nie wyjdzie .
Derb smutni panowie nie zawsze wpadją tego samego dnia , chociaż masz racje zazwyczaj starają się w padać zaraz po jebnięciu danego osobnika z jakimś narko na chatę chociaż znam osobiście 2 przypadki kiedy wpadli dopiero 2 dni po wyjściu chłopaka z dołka ( licz + 24h do tych 2 dni) . Rzecz jasna że debilnie postąpili bo wszystko co miał zdąrzył wyćpać a nie potrzebnych sprzętów pozbył się.
Ja natomiast miałem sytuacje gdy złapali mnie na gorącym 3km od domu , wracliśmy naćpani wszyscy jak świnie plus gratisy w samochodzie , tajniaki nas zdejmowały , i właśnie wtedy miałem bardzo dużego farta bo to był mój samochód i ja miałem kierować tyle ze dostałem zpaści i obudziłem się w połowie drogi powrotnej do domu gdy za kołkiem siedział juz mój znajomy ( tak to ten co opisywałem wyżej ze stracił prawko) zdjeli nas , nic i tak nie znaleźli jedynie jakieś sprzęty i korki i śladowe ilości heroiny ( czyli chodzi o korki w którzy była gotowana) bo zdąrzyliśmy po połykać wszystko . Przetrzepali nas dość dokładnie Ci tajniacy i wezwali wsparcie bo nie mogliśmy zmieścić się przecież do jednego ich samochodu wszyscy więc 2 kolegów zabrali tajniacy , a ja ze znajomym miałem wracać normalną suką + samochód na laweta , ale na szczęście naprawdę ok psy były ( wiem ze pała to pała ) że dogadałem się z nimi że niedaleko już jest mój dom więc jeden z nich wsiadł za kółko mojej fury a My suką jechaliśmy przed nim pod mój domu . Oczywiście matka wyleciała zapłakana jak zobaczyła mnie w suce zakutego w kajdanki ale ten pies który kierował był na tyle spoko że nawet poczekał aż matka otrorzy garaż i zaparkował w garażu
Juz na komendzie zabrali mnie do jakiegos małego pokoiku i czekałem na złożenie zenań a ze byłem ostatni więc w sumie poczekałem z 3h na złożenie tych zeznań a tym pokoju siedział ze mną cały czas pies który słuchał sobie muzy a ja jarałem fajki i przysypiałem na krześle..
Po złożeniu zeznań oczywiście podstawowa bajera poszła ze kupione było na dworcu itd mniejsza o to .
Wypuścili mnie tego samego dnia nawet na dołku nie byłem , a psy wpadły na chatę dopiero następnego dnia . Po chója ja się pytam ??? przeciez musiałbym być debilem że gdybym coś miał to zebym nie wyrzucil i czekal ze wszystkim najlepiej na nich na stole .. haha
Jednego się nauczylem po tym nigdy więcej nie wsiadłem za kółko po narko.
Sorry że się tak rozpisałem , ale jestem sfazowany więc lubie sobię popisać i się rozpisuje pod wpływem.
Pozdrawiam i nie życzę nikomu wyjebania się na plecy...
Z Fartem.
Byłem w pewnym szpitalu przez okres 2 miesięcy. Zrobili mi testy na narko bo niewyraźny byłem i wyszły opiaty. Moje rzeczy zostały przeszukane za moją zgodą, inaczej zapewne wezwana by była policja. (bo jak wiadomo tylko policja może bez zgody przeszukiwać czyjeś rzeczy) Skonfiskowali mi wszystkie leki i narko (LEGALNE! ANTIDOL I THIOCODIN) po czym zostałem poinformowany że zostałem wyrzucony ze szpitala z powodu złamania regulaminu (to był ośrodek całodobowy, żadna sytuacja kryzysowa tylko psychiatryk, z własnej chęci się tam zapisałem). Kazali wyruszyć tego samego dnia, ale jako że nie miałem jak się wydostać do domu (brak transportu), to dali przenocować jeszcze jedną noc, na drugi dzień oddali leki, wszystko ładnie i z uśmiechem na twarzy, ja byłem miły i ogólnie miło wspominam pobyt. Na następny tydzień pojechałem po wypis, zjadłem nawet obiadek, wszystko w porządku i nikt nie miał wątów, może dlatego, że zawsze byłem miły i fair wobec całego personelu. Nie traktowali mnie jak ćpuna, tylko "osobnika który zbłądził".
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
