Zakładając, że mając pozwolenia, ekspertyzy i opinie oraz naukowca (pracownika Uczelni Wyższej) jako protektora, który podpisze się pod możliwą skutecznością, i/lub raporty z Uczelni i Ośrodków zagranicznych, które pozwolenie uzyskały i skutecznie leczą oraz drobne poparcie mediowe:
który ośrodek leczący z silnych uzależnień od opioidów/alkoholu/benzodiazepin był najbardziej liberalny i byłby przychylny użyciu środków innych niż oferowane przez listę? Środków spoza listy, lub o czasowo zmienionej kategorii legalności- w ramach badań.
Leczyć chcemy niekonwencjonalnie, zrealizować program już gotowy, ale by wyniki były wiarygodne, to trzeba ośrodka który się na to zgodzi.
Ich pacjenta, przy współpracy naszego zespołu.
leczeniem zastępczym i psychoterapią
leczeniem zastępczym
dla kategorii wracających do nałogu, przeżywających depresję nieuleczoną
lub psychiatryk, placówka lecząca depresje, choroby o podłożu aspołecznym, traumatycznym.
Lub chociaż taki, który by o tym porozmawiał, wydał opinie. Pakiet poparcia lub sam raport o nieskuteczności metod istniejących nam orężem.
W zależności od chęci współpracy i siły autorytetu możliwa jest współpraca Uczelni z Ośrodkiem - my wtedy łatwimy pozwolenie i certyfikowane próbki (jeśli skategoryzowane).
Nie znam się za dobrze na przepisach, ale spodziewam się, że do wymienionych przez Ciebie pozwoleń trzeba by dołączyć jeszcze zgody poszczególnych pacjentów. Spodziewam się, że to byłoby akurat najprostsze, ale kto wie...
Akceptuję w każdym razie wątek, bo zapytania zdają mi się być bardzo interesujące i ważne. Liczę na owocną dyskusję.
revolva pisze:który ośrodek leczący z silnych uzależnień od opioidów/alkoholu/benzodiazepin był najbardziej liberalny i byłby przychylny użyciu środków innych niż oferowane przez listę? Środków spoza listy, lub o czasowo zmienionej kategorii legalności- w ramach badań.
Wybór podyktują same źródła budujące wiarygodność i "legit" programu - ich przychylność to klucz do udania się - to może być extasy dla traum czy trawka na jaskrę - plan oczywiście jest i to nie jeden - ja napisałem wyżej, że ściera się tutaj psychologia/psychiatria z czysto farma-wspomaganiem.
To się ma udać bo jest kurwa zbudowane "od tyłu strony" - to sami ćpunowie znajdują sobie ścieżki do substytutu, miksu oraz z drugiej strony - budują motywację (obczajcie post we wątku "co musi się stać aby rzucić dragi").
Moja teoria jest też rewolucyjna bo odbywa się na drodze niekoniecznie znanej choremu - ja chcę uleczyć ludzi, którzy sami w sobie są jakoś zepsuci - najczęściej w ułomności budują auto-wsparcie i odrzucają w ogóle chorobę, potrzebę leczenia a "metody tego szaleńca" nie wspominam...
Znam paru ludzi, którzy przetrą szlaki i zbudują awangardowe podwaliny - uleczenie przez nieświadomke :cheesy: - wmuszenie otwarcia, nakierowanie i wreszcie... - o tym czy człowiek da się uleczyć zadecyduje jego siła w wiarę "cudu" i w ogóle: musi on umieć zbudować "byt abstrakcyjny jako podwalinę pod strukturę ścieżki uzdrowienia"... Niestety - ludzi głupich i naprawdę złych leczyć nie umiem i nie mam zamiaru - terapia wszystko pokaże, otoczenie wszystko rozjaśni - np jak człowiek chleje spirol bo mieszka na Ślonsku, w pokoju z 5 bachorami i nie ma kurwa bata aby dać możliwość odmiany - wtedy w ogóle to nie ma sensu.
To ma sens gdy człowiek chętnie lub chęcią wmuszoną otworzy się na zmianę i zmiana się dokona i dokona się na lepsze... Możemy sobie 2 tygodnie trzymać pacjenta w "ciepłym kurwidołku", ale po powrocie zastanie tą samą grubą jędzę i 5 bachorów i flaszke na stole, to sie nie uda - nikt wtedy nie uwierzy na stałe - zmiana musi się dokonać i niestety - to wymaga zaangażowania w pomoc.
*
Pozwolenia i legislacja to trudna lawiracja - np kodeks karny kłóci się z ustawą zasadniczą i przy ewentualnym W wszystko zależy od światopoglądu sędziego.
Dlatego pójdziemy ścieżką przetartą - opartą na naginaniu, korzystaniu z luk, wuchcie kontaktów na różnych szczeblach, ryzyku.
To nie są kurwa ćpuńskie bajania - każdy z tych elementów już wystąpił lub ma realność realizacji - ja tylko to łączę w jeden program... - To piszę tylko żeby uzmysłowić, że mimo iż droga do opracowania metody po prostu została przeżyta, to oparcie w jej kompetentności można znaleźć w licznych zjawiskach - już zaistniałych, uznanych, ocenionych - od paktów z bogiem na deksie do zbicia pikawy gieblem, a z drugiej strony: "legit" budowany na zasadzie precedensu. Też to się opiera na poparciu instytucji - trzeba im tylko (ludziom instytucji) ukazać jaki z tego tytułu profit uzyska instytucja, a przede wszystkim - on sam... leczeniem innych pewnie każdy przejmuje się najmniej...
*
Pierwsze co, to ja muszę to skonsultować z psychologiem oświeconym - tylko taki mi ukaże błędy - tylko na ich eliminacji zbuduję serię nieświadomych ozdrowień... Np takim błędem było właśnie informowanie ludzi o fakcie zażycia, opisach i podawaniu wiedzy - to wszystko odziera z magii zjawiska - nauka od zawsze szła w parze z usprawiedliwianiem sobie brania czy potęgowania schorzenia.
Mów dalej.
Szczególnie te fragmenty :
To się ma udać bo jest kurwa zbudowane "od tyłu strony" - to sami ćpunowie znajdują sobie ścieżki do substytutu
Znam paru ludzi, którzy przetrą szlaki i zbudują awangardowe podwaliny - uleczenie przez nieświadomke
o tym czy człowiek da się uleczyć zadecyduje jego siła w wiarę "cudu"
Pozwolenia i legislacja to trudna lawiracja
od paktów z bogiem na deksie...
Pierwsze co, to ja muszę to skonsultować z psychologiem oświeconym - tylko taki mi ukaże błędy
revolva pisze:Jaka substancja? - to bez znaczenia - bardzo ich dużo, które mogą leczyć ale jako takie nie są znane, lub są zakłamane.
Chociaż są ciekawe typy dragów które może miałyby szanse zaistnieć jako leki. Np. ketamina :) Na pubmedzie jest sporo o ekspresowym leczeniu tą substancją depresji. Także buduje wypowiedź jednego polskiego doktora medycyny: Substancje, wykorzystywane w znieczuleniu ogólnym, mogą mieć działanie antydepresyjne
Może jakieś szanse by były.
Fajnie się myśli o takich sprawach, ale niestety rzeczywistość jest brutalna. Nie wyobrażam sobie by to co opisujesz mogło zaistnieć w naszym kraju w ciągu najbliższych 5 lat. Chyba, że jesteś poważanym naukowcem ze sporą ilością środków finansowych :) To wtedy szanse są trochę większe niż zero.
Co innego terapia jakimiś technikami medytacyjno/relaksacyjnymi (? jakie prowadzi np. Stanisłav Grof) bez użycia substancji chemicznych, to może być przeszło.
Brzmisz jak jeden ze starych bywalców tego forum. Czy to twoje pierwsze konto na Hyperralu? Tak btw. po budowie zdań zgaduję, że jesteś naćpany beta-ketonami :) lub na zjeździe po psychodelikach, jak wyżej kolega zauważył ;)
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Zgłoszenia dot. postów dwóch pierwszych zamknąłem. Dotyczące mojego posta w dalszym ciągu pozostaje nierozpatrzone. Autor wątku nie wypowiadał się więcej.
W końcu zamówienie powyższych narkotyków z legalnych źródeł to mały koszt jak na grant naukowy, a pensje i tak dostaje co miesiąc taki naukowiec...
Prof. Vetulani prezentuje odmienne do "moherowyh" poglądy na ten przykład...
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.
