...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
  • 16 / / 0
Witam.
Zakładając, że mając pozwolenia, ekspertyzy i opinie oraz naukowca (pracownika Uczelni Wyższej) jako protektora, który podpisze się pod możliwą skutecznością, i/lub raporty z Uczelni i Ośrodków zagranicznych, które pozwolenie uzyskały i skutecznie leczą oraz drobne poparcie mediowe:

który ośrodek leczący z silnych uzależnień od opioidów/alkoholu/benzodiazepin był najbardziej liberalny i byłby przychylny użyciu środków innych niż oferowane przez listę? Środków spoza listy, lub o czasowo zmienionej kategorii legalności- w ramach badań.

Leczyć chcemy niekonwencjonalnie, zrealizować program już gotowy, ale by wyniki były wiarygodne, to trzeba ośrodka który się na to zgodzi.
Ich pacjenta, przy współpracy naszego zespołu.

leczeniem zastępczym i psychoterapią
leczeniem zastępczym

dla kategorii wracających do nałogu, przeżywających depresję nieuleczoną

lub psychiatryk, placówka lecząca depresje, choroby o podłożu aspołecznym, traumatycznym.

Lub chociaż taki, który by o tym porozmawiał, wydał opinie. Pakiet poparcia lub sam raport o nieskuteczności metod istniejących nam orężem.
W zależności od chęci współpracy i siły autorytetu możliwa jest współpraca Uczelni z Ośrodkiem - my wtedy łatwimy pozwolenie i certyfikowane próbki (jeśli skategoryzowane).
  • 1345 / 6 / 0
Bardzo ciekawe! Powiedz, czy masz na myśli jakieś konkretne nowe metody, czy to czysto hipotetycznie?
Nie znam się za dobrze na przepisach, ale spodziewam się, że do wymienionych przez Ciebie pozwoleń trzeba by dołączyć jeszcze zgody poszczególnych pacjentów. Spodziewam się, że to byłoby akurat najprostsze, ale kto wie...
Akceptuję w każdym razie wątek, bo zapytania zdają mi się być bardzo interesujące i ważne. Liczę na owocną dyskusję.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 3197 / 385 / 0
revolva pisze:
który ośrodek leczący z silnych uzależnień od opioidów/alkoholu/benzodiazepin był najbardziej liberalny i byłby przychylny użyciu środków innych niż oferowane przez listę? Środków spoza listy, lub o czasowo zmienionej kategorii legalności- w ramach badań.
Tak z ciekawości, ujawnisz co to te "środki spoza listy"? Iboga? Jeśli tak to nie widzę dużych szans. Na twoim miejscu złożyłbym ofertę wszystkim ośrodkom jakie tylko uda ci się znaleźć. W pierwszej kolejności tym prywatnym bo te które mają kontrakty z NFZ obowiązuje ścisły regulamin tego jakie terapie mogą stosować i nie sądzę żeby eksperymenty przeszły. Musiałbyś mieć zgodę z NFZ na takie coś.
  • 16 / / 0
Jaka substancja? - to bez znaczenia - bardzo ich dużo, które mogą leczyć ale jako takie nie są znane, lub są zakłamane.
Wybór podyktują same źródła budujące wiarygodność i "legit" programu - ich przychylność to klucz do udania się - to może być extasy dla traum czy trawka na jaskrę - plan oczywiście jest i to nie jeden - ja napisałem wyżej, że ściera się tutaj psychologia/psychiatria z czysto farma-wspomaganiem.

To się ma udać bo jest kurwa zbudowane "od tyłu strony" - to sami ćpunowie znajdują sobie ścieżki do substytutu, miksu oraz z drugiej strony - budują motywację (obczajcie post we wątku "co musi się stać aby rzucić dragi").

Moja teoria jest też rewolucyjna bo odbywa się na drodze niekoniecznie znanej choremu - ja chcę uleczyć ludzi, którzy sami w sobie są jakoś zepsuci - najczęściej w ułomności budują auto-wsparcie i odrzucają w ogóle chorobę, potrzebę leczenia a "metody tego szaleńca" nie wspominam...

Znam paru ludzi, którzy przetrą szlaki i zbudują awangardowe podwaliny - uleczenie przez nieświadomke :cheesy: - wmuszenie otwarcia, nakierowanie i wreszcie... - o tym czy człowiek da się uleczyć zadecyduje jego siła w wiarę "cudu" i w ogóle: musi on umieć zbudować "byt abstrakcyjny jako podwalinę pod strukturę ścieżki uzdrowienia"... Niestety - ludzi głupich i naprawdę złych leczyć nie umiem i nie mam zamiaru - terapia wszystko pokaże, otoczenie wszystko rozjaśni - np jak człowiek chleje spirol bo mieszka na Ślonsku, w pokoju z 5 bachorami i nie ma kurwa bata aby dać możliwość odmiany - wtedy w ogóle to nie ma sensu.

To ma sens gdy człowiek chętnie lub chęcią wmuszoną otworzy się na zmianę i zmiana się dokona i dokona się na lepsze... Możemy sobie 2 tygodnie trzymać pacjenta w "ciepłym kurwidołku", ale po powrocie zastanie tą samą grubą jędzę i 5 bachorów i flaszke na stole, to sie nie uda - nikt wtedy nie uwierzy na stałe - zmiana musi się dokonać i niestety - to wymaga zaangażowania w pomoc.

*
Pozwolenia i legislacja to trudna lawiracja - np kodeks karny kłóci się z ustawą zasadniczą i przy ewentualnym W wszystko zależy od światopoglądu sędziego.
Dlatego pójdziemy ścieżką przetartą - opartą na naginaniu, korzystaniu z luk, wuchcie kontaktów na różnych szczeblach, ryzyku.

To nie są kurwa ćpuńskie bajania - każdy z tych elementów już wystąpił lub ma realność realizacji - ja tylko to łączę w jeden program... - To piszę tylko żeby uzmysłowić, że mimo iż droga do opracowania metody po prostu została przeżyta, to oparcie w jej kompetentności można znaleźć w licznych zjawiskach - już zaistniałych, uznanych, ocenionych - od paktów z bogiem na deksie do zbicia pikawy gieblem, a z drugiej strony: "legit" budowany na zasadzie precedensu. Też to się opiera na poparciu instytucji - trzeba im tylko (ludziom instytucji) ukazać jaki z tego tytułu profit uzyska instytucja, a przede wszystkim - on sam... leczeniem innych pewnie każdy przejmuje się najmniej...

*
Pierwsze co, to ja muszę to skonsultować z psychologiem oświeconym - tylko taki mi ukaże błędy - tylko na ich eliminacji zbuduję serię nieświadomych ozdrowień... Np takim błędem było właśnie informowanie ludzi o fakcie zażycia, opisach i podawaniu wiedzy - to wszystko odziera z magii zjawiska - nauka od zawsze szła w parze z usprawiedliwianiem sobie brania czy potęgowania schorzenia.
  • 1345 / 6 / 0
Rozumiem, że już masz/macie zaplecze jakiejś instytucji typu uczelnia?
Mów dalej.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 3197 / 385 / 0
Revolva nie obraź się ale po przeczytaniu twojego drugiego posta mam coraz większe wrażenie że to jakiś zlepek pobożnych życzeń i zwidów na zejściu z jakiejś mocnej psychodelicznej fazy bardziej niż jakiś konkretny, realny program. ;-)
Szczególnie te fragmenty :
To się ma udać bo jest kurwa zbudowane "od tyłu strony" - to sami ćpunowie znajdują sobie ścieżki do substytutu
Znam paru ludzi, którzy przetrą szlaki i zbudują awangardowe podwaliny - uleczenie przez nieświadomke
o tym czy człowiek da się uleczyć zadecyduje jego siła w wiarę "cudu"
Pozwolenia i legislacja to trudna lawiracja
Poeta :-D
od paktów z bogiem na deksie...
i już wiem skąd ten pomysł, a chciałem właśnie cię zapytać czy czasem natchnienia nie czerpiesz z fazy na DXM :-D
Pierwsze co, to ja muszę to skonsultować z psychologiem oświeconym - tylko taki mi ukaże błędy
Dobry pomysł, popieram. :-D
  • 638 / 10 / 0
revolva pisze:
Jaka substancja? - to bez znaczenia - bardzo ich dużo, które mogą leczyć ale jako takie nie są znane, lub są zakłamane.
To ma ogromne znaczenie. Nie wiem czy jakaś placówka podejmie się leczenia substancją która nie przeszła dokładnych badań, a takie trwają lata (według jednego źródła badania przedkliniczne leku przed wprowadzeniem do obrotu trwają średnio 2 lata, kliniczne 4) i kosztują miliony.

Chociaż są ciekawe typy dragów które może miałyby szanse zaistnieć jako leki. Np. ketamina :) Na pubmedzie jest sporo o ekspresowym leczeniu tą substancją depresji. Także buduje wypowiedź jednego polskiego doktora medycyny: Substancje, wykorzystywane w znieczuleniu ogólnym, mogą mieć działanie antydepresyjne
Może jakieś szanse by były.

Fajnie się myśli o takich sprawach, ale niestety rzeczywistość jest brutalna. Nie wyobrażam sobie by to co opisujesz mogło zaistnieć w naszym kraju w ciągu najbliższych 5 lat. Chyba, że jesteś poważanym naukowcem ze sporą ilością środków finansowych :) To wtedy szanse są trochę większe niż zero.

Co innego terapia jakimiś technikami medytacyjno/relaksacyjnymi (? jakie prowadzi np. Stanisłav Grof) bez użycia substancji chemicznych, to może być przeszło.

Brzmisz jak jeden ze starych bywalców tego forum. Czy to twoje pierwsze konto na Hyperralu? Tak btw. po budowie zdań zgaduję, że jesteś naćpany beta-ketonami :) lub na zjeździe po psychodelikach, jak wyżej kolega zauważył ;)
  • 3490 / 55 / 0
Które wszystkie 3 z pięciu?
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 1345 / 6 / 0
Ostatnie: mesmerize, blu i mój.
Zgłoszenia dot. postów dwóch pierwszych zamknąłem. Dotyczące mojego posta w dalszym ciągu pozostaje nierozpatrzone. Autor wątku nie wypowiadał się więcej.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bender

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
  • 984 / 6 / 0
W zasadzie można próbować z psychiatrą się dogadać jeśli chodzi o jakieś leki zagraniczne nie dostępne w Polsce (np. adderal jako substytut czy inne niemieckie cudo z kanna:) ale niestety medyczna marihuana, zbiorowe sesje terapeutyczne na XTC, LSD, czy heroina na programie to raczej w obecnej sytuacji mżonki które inspirować może lektura Shulkina czy obserwacja aktualnych trendów w krajach o bardziej nowoczesnym podejściu do sprawy.

W końcu zamówienie powyższych narkotyków z legalnych źródeł to mały koszt jak na grant naukowy, a pensje i tak dostaje co miesiąc taki naukowiec...

Prof. Vetulani prezentuje odmienne do "moherowyh" poglądy na ten przykład...
Ostatnio zmieniony 16 listopada 2012 przez toshiro mifune, łącznie zmieniany 1 raz.
głupio wyszło...
ODPOWIEDZ
Posty: 11 • Strona 1 z 2
Newsy
[img]
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn

Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.

[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.

[img]
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.