[1]http://jop.sagepub.com/content/22/5/511.short
[2]http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/215097
[3]http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17069060
[4]http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15553377
[5]http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11532743
[6]http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11903513
Ten jest na zwykla biala recke.
Wskazania
Leczenie choroby Parkinsona w monoterapii (szczególnie postaci przebiegających z drżeniem) lub w skojarzeniu z preparatami lewodopy. Leczenie wspomagające przewlekłych zaburzeń czynności poznawczych i neurosensorycznych u osób w podeszłym wieku (z wyjątkiem choroby Alzheimera i innych rodzajów otępienia). Leczenie wspomagające chromania przestankowego w przebiegu miażdżycy zarostowej tętnic kończyn dolnych (faza 2). Leczenie objawów wynikających z niedokrwienia w okulistyce.
http://talk.hyperreal.info/pirybedyl-te ... =pirybedyl
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
