Jestem tu dosyć nowy, ale miałbym do Was kilka pytań.
Od razu uprzedzam że nie mieszkam we Włoszech, i prawo może być co nieco inne.
Jak wygląda zakup substancji zakazanych w danym kraju (myślę że można brać pod uwagę też Polskę) na ile bezpieczny byłby zakup Salvii divinorum?
Znalazłem stronę na Włoskiej domenie i hostingu też.Oferuje Ayahuasce, grzybki halucynogenne, "zioła psychodeliczne", akcesoria i ziarna mj. Strona gwarantuje szybkość dostawy i pełną dyskrecję.
Strona też kilka informacji na temat działania i prawa strony, sprzedają tylko substancje legalne w Holandii, nie odpowiada za produkty wysyłane z za granicy Włoszech itd.
Czy Waszym zdaniem lepiej na początku skontaktować się z firmą i zweryfikować dostępność produktu w kraju, czy spodziewać się że wszystko jest wysyłane z Holandii.
Druga sprawa to Ayahuasca, tutaj we Włoszech substancja sama w sobie nie jest wpisana na listę substancji nielegalnych, tylko związki aktywne które ona zawiera (DMT), czytałem dużo na ten temat, ale zdania są podzielone, jedni mówią że nie wolno posiadać, a drudzy że można, fakt faktem że gdyby nie było można posiadać substancji zawierających DMT musieliby zakazać duża ilość roślin. Tak więc na granicy mogli by się przyczepić tak samo jak za posiadanie?
Poprawiono temat - PcP
Shaint pisze:Jak wygląda zakup substancji zakazanych w danym kraju (myślę że można brać pod uwagę też Polskę) na ile bezpieczny byłby zakup Salvii divinorum?
Shaint pisze:Czy Waszym zdaniem lepiej na początku skontaktować się z firmą i zweryfikować dostępność produktu w kraju, czy spodziewać się że wszystko jest wysyłane z Holandii.
Shaint pisze:Druga sprawa to Ayahuasca, (...) ona zawiera (DMT), (...) Tak więc na granicy mogli by się przyczepić tak samo jak za posiadanie?
Czytaj:
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.