Mój ojciec był alkoholikiem , nie poświecał mi czasu. Zdany byłem tylko na wychowanie Kobiet(Mamy , Babci). Kiedy moja dziewczyna zaszła w ciąże ogromnie się bałem.. Nie samej ciąży. Bałem się o płeć dziecka. Wierzyłem ze wszystkich sił ,że to będzie dziewczynka i dostałem prezent od losu ! Tak to jest dziewczynka ! I tutaj pojawia się mój problem przez który zaczołem ćpać. Nie umiem i nie umiałem nawiązać relacji z moją płcią męską . Za to z Kobietami zawsze miałem rewelacyjne kontakty. Moja narzeczona powiedziała mi ;] że jestem jedynym facetem który tak rozumie Kobiety..
Wszystko zaczeło się w podstawówce , trzymałem z koleżankami z chłopcami za chuja nie umiałem nawiązać bliskich relacji.
Widziałem w nich mojego ojca alkoholika i to wszystko zło. Należy dodać ,że byłem i jestem trochę(troche bardziej) zniewiaściały .
Z wyglądu i charakteru :) Kiedy umarł mój ojciec jakoś wszystko się zawaliło.. Straciłem kompletnie poczucie bezpieczeństwa.
Koledzy to wykorzystywali :) Wykorzystywali moją wrażliwość i to ,że każdemu jestem w stanie dużo oddać.
Bez przesady nie byłem też kozłem ofiarnym ale muszę przyznać ,że brakowało mi trochę męskości ;] Obrywało mi się za to ,że mam urode cygańską. Dodam ,że mój ojciec był z Cypru a mama Polka więc o żadnych korzeniach cygańskich nie ma mowy :)
W gimnazjum pragnołem poczuć się prawdziwym mężczyzną doskonale nadawała się do tego amfetamina :) Byłem naćpany w iluzji siły i radości czyli wydawało mi się ,że czuje się jak prawdziwy mężczyzna. Ćpałem różne psychostymulanty do 18 roku życia.. Wtedy przeszedłem na kodeine. To nie było to co dawały mi psychostymulanty .. Ale dzięki niej nie musiałem ćpać innych rzeczy.
Zdaje sobie sprawę ,że nauczenie się funkcjonowania na trzeźwo wymaga czasu .. czasu aby się do wszystkiego przyzwyczaić.
Wiem ,że muszę odbudować relacje z kilkoma osobami. Pogłębić relacje z narzeczoną , pracować nad miłością :) No i muszę przestać widzieć w każdym osobniku mojej płci mojego ojca. Po kodeinie aż tak się tym nie przejmowałem. Poświęcałem się cały dziewczynie , zerwałem kontaktu z moimi nielicznymi kolegami.
Muszę sobie wbić do tego łba ,że świat na trzeźwo może być fantastyczny. Wiem , wiem trzeźwość to nie tylko radość ale też chwile dłuższe i krótsze smutku i problemów. Dlatego chce rozwiązywać problemy bez sięgania po używki ...
Napisać mogę krótko. Że mimo iż mój ojciec był alkoholikiem i zepsuł mi ładnych parę lat życia. Strasznie bym chciał kiedyś aby wstał z grobu i zabrał mnie nawet na te głupie ryby .. Chciałbym aby nauczył mnie bycia facetem. Chciałbym aby dał mi poczucie bezpieczeństwa którego mam w sobie nie wiele.
Jak mam żyć nie umiejąc rozmawiać z moją płcią ? Nie kręcą mnie rozmowy w stylu"Władek wyruchał Mariole i.t.p
Jak mam przestać widzieć w każdym facecie mojego ojca ?
Jak mam chociaż zaakceptować to ,że otaczają mnie faceci skoro od nich otrzymałem najwięcej krzywd ?
Bez tego będzie mi trudniej żyć w trzeźwości.
Dzięki temu co napisałem doszedłem do wniosku ,że w tych prochach szukałem "męskości" i nie mogłem zaakceptować mojej wrażliwej duszy , uciekałem przed nią. Teraz wiem ,że męskość to nie chlanie albo ćpanie czy zdradzanie swojej Kobiety.. Tylko zapewnienie swojej rodzinie bezpieczeństwa , oparcia i.t.p
Na koniec dodam :) że spodziewam się nieprzychylnych odpowiedzi więc napisze .
Tak wiem jestem "ciotą" ale będę pracować nad tym :)
Pozdrawiam i dziękuje za możliwość wyżalenia się
Zrób bilans zysków i strat. Masz jakieś zainteresowania, które nie spłonęły w ogniu dragów? Jak dragi otworzyły Ci na coś oczy to zanotuj sobie. Zrób sobie motto czy coś w ten deseń. I nie poddawaj się. Nawet jak upadniesz.
Kurwa, mam ochote Cie przytulić Ty jebana cioto
Breslau jest niemieckie!
Sam nie korzystam, ale wiem że taki psycholog jest w stanie pomóc jeśli chodzi o traumy związane z dzieciństwem i rodziną.
Jesteś młody i życzę ci żebyś nie wykruszył się z postanowienia bycia fundamentem rodziny.
Wiedz że im większe dziecko, tym większy problem, co odczuwa też matka a wszystko odbija się na ojcu. Dlatego samo to aby przestać brać to Twój najmniejszy teraz problem. Pożyjesz i zobaczysz.
DilerTwoj - Wg mnie musisz uświadomić sobie że Twój wyimaginowany 'strach' przed facetami leży wyłącznie w Twojej głowie. Zdaje sobie sprawę że łatwo się mówi, ale jak zaczniesz rzucać dragi uświadamiając sobie to jak najwcześniej to w późniejszym czasie będzie Ci łatwiej.
Specjalista na pewno mógłby odegrać kluczową rolę w przełamaniu Twoich barier psychicznych. Powodzenia!
Uwierz we mnie.
Wierzę w was. Wierzę, że nie nadaremnie. Młode pokolenie, ostrzeżenie, życie z gównem nie ciekawsze... To nie koniec, tutaj zacznę.
Jeszcze raz powtórzę, co wpoiło mi podwórze: trzymać się jak najdłużej.
Wspomagam się klonami 4 mg dziennie . Ktoś może powiedzieć ,że to narkotyk ten klon ale on na mnie nie działa tak jak na innych.
Biorę go tylko terapeutycznie i będe brał jeszcze przez 3 dni.. Potem i tak nie mam dostępu więc ....
gdzieś widziałem podobny cytat: 'Jeśli nie potrafisz czegoś wytłumaczyć w prosty sposób, znaczy że sam tego nie rozumiesz'
Obranie takiego toku myślenia może naprawdę dużo pomóc. Mam wrażenie że ludzie tak myślący mogą dużo łatwiej wyjść z ćpania. Ja próbuje, wychodzi, nieraz, nie zawsze ;) ale grunt to nie poddawać się i przede wszystkim nie dać się stłamsić porażce. Ewentualne złamanie postanowienia nie może aż tak dołować żebyś później znowu zaczął ćpać. Trza się pozbierać i dalej walczyć !
Uwierz we mnie.
Wierzę w was. Wierzę, że nie nadaremnie. Młode pokolenie, ostrzeżenie, życie z gównem nie ciekawsze... To nie koniec, tutaj zacznę.
Jeszcze raz powtórzę, co wpoiło mi podwórze: trzymać się jak najdłużej.
pozdro
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany
Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.
Maroko stawia na legalne konopie. Ulga dla tysięcy farmerów
Największy na świecie producent konopi indyjskich stawia na legalizację upraw. Po dekadach działania w cieniu, rolnicy z regionu Rif mogą wreszcie pracować bez obaw o aresztowanie. Legalizacja przynosi nowe możliwości, ale też wyzwania — nielegalny rynek wciąż ma się dobrze, a rolnicy narzekają na problemy z wypłatami za plony.
USA: Donald Trump usunie marihuanę z listy najcięższych narkotyków?
Stało się to, o czym spekulowano od miesięcy. Donald Trump, mimo oporu konserwatywnego skrzydła własnej partii, ma sfinalizować proces reklasyfikacji marihuany. Konopie mają trafić z surowego Wykazu I (gdzie są traktowane na równi z heroiną) do łagodniejszego Wykazu III substancji kontrolowanych.