Idzie jesien/zima, tripy na dworze moga byc nieco problematyczne ze wzgledu na zimno na zewnatrz - tzn mi po psychodelikach jest zawsze cieplo , jednak niemal zawsze po takiej wyprawie wracam przeziebiony i musze sie kurowac - teraz pracujac, nie moge sobie na chorobe pozwolic.
I tutaj nasuwa sie pytanie: Co warto sobie przygotowac do tripu "indoor"? Wiadomo, ze muzyka, ale chodzi mi o cos bardziej namacalnego.
Osobiscie polecam pyl do nablyszczania ciala tancerek (wyglada jak puder, jednak w swietle slonecznym mieni sie barwami teczy, sypanie tego na mnie na LSD przez narzeczona bylo z pewnoscia niezapomniane, po prostu 100% piekno
Banki mydlane - nieco oklepane, ale nadal dziala ;)
"sprytna plastelina" (kto nie zna, niech wygoogluje) - jedna taka duza kulka podswietlana na zielono przez ultrafioletowe swiatelko dalo zajecie i kupe zabawy dla 6-7 osob na homecie/2cp na jakies 2h :D
Brylanty - oslepienie przez brylant na tripie bylo dla mnie czyms niesamowitym - z jednej strony oslepienie, z 2giej to chce sie na to patrzec... ciekawe rzeczy sie w glowie dzieja. Mam w planach instalacje z brylantow o roznej barwie i z roznokolorowych diod, moze sie pare rzeczy obracac - zobaczymy jak to wyjdzie.
Jesli macie jakies inne sugestie, to zapraszam do ich podania. Mowa o tripie na psychodelikach, ew. dysocjantach.
edit: prosze o przeniesienie watku do dzialu "Substancje Psychoaktywne"
Ogólnie też jakieś światełka, lasaery itp jak jest ciemno, ale tutaj to chyba lepiej w jakimś dobrym klubie posiedizeć.
- halo, kto dzwoni, międzymiastowa, proszę rozmawiać!
- cieeee Semp, to ja!
- oż Ty pojebie! Już słyszę, że ci dobrze - i już możemy transferować kolby many do przyjaciela.
tudzież: - mrrru kiciuszu - i tu już w ogóle możemy transfereować że hej i lepkie buziaki.
chuj w fejsbook jak jest dobrze zaopatrzony w książkę adresową, konto i baterię telefon.
2) cuksy, batony. Niepozorny a totalny rozpierdol podniebienia.
3) piersióweczka trunku, imho amerykańskie burbony, Jim Bean, J B et.al.
4) kalejdoskop. Szkoda mi się pobieżnie pompować dobrodziejstwa ustrojstwa. Zasługuje na oddzielny wątek. Kalejdoskop is a must.
5) laser: nieoceoniony, można atakować odległe obce rasy.
6)
[ external image ]
[ external image ]
Śpiwór, który da się przekształcić w skafander: psychonauta ma x10 abilities na warunki pogodowe. Design kosmiczny, konweniuje z tripem.
7) apteczka: propranolol (serce), z dwie setki nerwosolu na uspokojenie, klony dwójki, amfetamina oraz zapasową dawkę branej zabawki na wypadek niedoćpania.
8) last but not least DUŻO korutu. Póki jest korut, póty jesteśmy bezpieczni.
to tak ad hoc, hintów jest jeszcze parę, weźmy ten, przekazany mi przez wybitnego polskiego religioznawcę: jeśli nawet jesteś pewien, że jesteś Chrystusem - skasuj bilet. No więc bilet sensu stricto i te szerzej - państwowe (jakież na tripie prześmieszne! zdają się karteczkami z notesików zbieranymi Bóg wie po co przez podrostków w latach 90., z równą powagą traktowane dziś przez starszych).
Bon voyage!
Ja planuje zabrać wydrukowaną książkę Allana Cara - Jak rzucić palenie w łatwy sposób i planuje rzucić palenie :) Silne nastawienie psychiczne potrzebne bo tak to rzucałem zawsze na pare miesięcy maksymalnie. Mam nadzieje że za mocno na mahomecie nie będzie i będę w tanie na zejściu już po lekkim peaku ją przeczytać a na całym peaku motywacja aby nie palić i fajek na tripa nie biorę Ale offtop, sorry ;)
Ja bym zaproponował jeszcze:
- Łopatkę i plan szukania skarbu - pobawmy się ;d
- kreda karteczki dłygopis - rozdzielamy ekipe na dwa zespoły i bawimy się w podchody ;D
Alo po prostu guma, kreda i gramy w stare gry z dzieciństwa, może w chowańca? :D
NÓŻ - ale to na every day trip - nie muszę - mam nadzieję - przekonywać. Nie rzecz w zabijaniu - choć także - ale czym nastrugasz ognia na ognisko - sigilem? no to hurtownie z deixemu ojeb. A co z konserwą? palcem rozkurwisz? wino potrafię otworzyć byle patykiem, ale nożem jest jak można się domyśleć bardziej classy i funduje lepsiejszy anturaż. Tutaj doszliśmy do punktu, w którym trudno odmówić zasadności swiss kitom ze wszelkimi ustrojstwami na surwiwal.
jestem wielce zadowolon, że w końcu mogę podzielić się bliźniaczymi doświadczeniami lat podróży i tripowania: od pierwszej poważniejszej wyprawy mam listę rzeczy niezbędnych, doskonaloną przez lata. Chętnie użyczę. Serio the best of lepsze niż Scorpionsi.
ps: no i prezerwatywy, jak nie sobie, bo preferuję zaufane kobiety, to nie ma nic nad czarną rozpacz kolegi w potrzebie.
pps: olejek do masażu - CHYBA MAM KURWA NADZIEJĘ, ŻE MASUJECIE SIĘ NA TRIPACH, BO INACZEJ TO TAK 1/8 TRIPÓW LIZNĘLIŚCIE (no chyba że trzepiecie jogę, falung-dafę, tai-chi czy przynajmniej solidną rozgrzewkę rozciągającą; bo tak to z Was tri paruje, ew. kisi się w mind fucku, nie rozchodzi i wypełnia).
ppps: zapalniczki!
pppps: a tamte śpiwory to "Selk Bag".
dobranoc
NARZEDZIE DENTYSTYCZNE!
Zabieralem je na wiele tripow, dopoki mi sie nie ulamalo. Chodzi o ostro zakonczona szpatulke lub kolec do grzebania w plombach. Jak tego uzywalem? Po prostu wystarczylo skupic wzrok na koncu narzedzia dentystycznego. W tle obraz robil sie nieostry, ale mozna sie na nim skupic dzieki temu, ze to narzedzie dentystyczne jest cienkie i po pewnym czasie wrecz "znika", bo przestaje sie na nie zwracac uwage.
Co mozna nim osiagnac? Mi i znajomemu udalo sie zobaczyc cos... niesamowitego. Nie wiem, cos musi byc na rzeczy, bo wizualnie zaczynalo byc inaczej, jakby po innej zupelnie substancji. W ognisku widzialem dziwne gotyckie budowle (a gapilem sie na zar i pyl), patrzac sie na ksiazki widzialem autobus, a widzac kola zebate i korbke widzialem 2 ziemniaki z sejfem (sic!).
I najciekawsze: to dzialalo z roznymi substancjami, przetestowane juz z 2C-P, 4aco-DMT, 4-HO-MET, 2C-E, mix pFPP+MeOPP+THC. Za kazdym razem bylo to "cos". Nazwalismy to "cpaniem w cpaniu", bo od tego trudno jest sie oderwac :D
To jest w chuj nienormalne i naprawde jestem ciekaw czy ktos z Was tego czegos juz probowal (zabawa ze skupianiem wzroku). Polecam to, tylko wazna uwaga: nie nalezy sie gapic na narzedzie, a na to co jest na dalszym planie. Narzedzie sluzy tylko do skupiania wzroku!
Efekty tego na mnie : wpadam w trans z wyraźnymi i realistycznymi wizjami.
Jak już kolega napisał wcześniej to sposób użycia wygląda następująco:
-wziąść jakąś wizualną substancję(sposób działał na dużej dawce 2C-P)
-skupić wzrok na czubku tego czegoś(np wkładzie do długopisu)
-starać się obserwować zachowanie się tła obrazu, mając wzrok skupiony wciąż na tym czymś.
- Zimne ognie. Dają niesamowity efekt jakbyśmy bawili się iskrzącą kulą ognia
- Kula plazmowa
[ external image ]
Wkręcają się efekty bycia magiem i różne tego typu
- Lampka z projektorem na sufit myśle ,że by była świetna no ale w to już trzeba zainwestować... może kiedyś :).
- Lampka plazmowa the best :-D
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
