Przyjaciółka mojej koleżanki ma męża który pije i ją bije.. mają razem dziecko. Nie bezpośrednio ale zgłosiła się do mnie o pomoc. Ktoś by pomyślał że najlepiej samemu go zprać, no tak zrobił bym to akurat z łatwością ale nie podziałało by.. co chwile w temacie psychodelików, w którym jestem dość biegły przewala się temat leczenia alkoholizmu LSD ( nie mówie o ibogainie bo jest ciężko dostępna).. Czy ma ktoś doświadczenia tego typu?
Leczył ktoś kiedyś znajomego w ten sposób? Jak miała by przebiegać waszym zdaniem taka "sesja"? Z jakim środkiem najlepiej? Czy ja bym miał tam być czy tylko jego żona?
Jakieś pytania, wątpliwości - pytajcie, mogłem nie udzielić niektórych ważnych wiadomości z nieuwagi.
The Secret Chief - Myron Stolaroff
Powinieneś znaleźć tu wszystkie potrzebne informacje. Ogarnianie takiego tripa może być bardzo trudne, sam podjąłbym się tego w ostateczności. Na pewno nie obejdzie się bez długich rozmów wprowadzających w temat, no i co najważniejsze pacjent musi być chętny do leczenia. Zazwyczaj poleca się na pierwszego tripa LSD, chociaż wydaje mi się, że jeśli nie jest się doświadczonych terapeutą MDMA jest dużo bezpieczniejsze. Niektórzy polecają też zaczynać sesję od MDMA i po 3-4h dorzucać kwas
Z kryształkami MDMA jest ciężko u mnie, mimo wszystko ale nie planuje tego na jutro więc może jakoś udało by się zdobyć.
Wydaje mi się że jest to ostateczność. Koleś ma 35 lat. Takie osoby ciężko już zmienić w sposób mało inwazyjny. Ja rzuciłem mefedron po "bad tripie" na 2C-E - ale wziąłem to z własnej woli.
A co myślicie o dorzucaniu małej ilości np 15 mg 4-HO-MET przed spaniem, nieświadomie? nie wywoła to radykalnych zmian wizualnych, natomiast na pewno zmieni sposób myślenia. Może sam pomyśleć że coś próbuje go nakłonić (czyt. Bóg) do zmiany.. To taka moja demagogia.
Liczę że dyskusja się rozwinie..
duszon pisze:Przyjaciółka mojej koleżanki ma męża który pije i ją bije.. mają razem dziecko
duszon pisze:A co myślicie o dorzucaniu małej ilości np 15 mg 4-ho-met przed spaniem, nieświadomie?
Tak samo powiedziałem jak Ty gdy wg mnie o to poproszono ale trochę empatii mam i chociaż rozważam czy jest taka możliwość, tak że nie krytykuj jeśli nie nic nie wnosisz.
Historia typu mąż pije i bije jest bardzo powszechna. Realnie są 3 rozwiązania takiej sytuacji.
1. Kobieta odchodzi od razu, korzysta z pomocy rodziny, znajomych, opieki społecznej (zapomogi, alimenty) żeby stanąć na nogi.
2. Kobieta godzi się ze swoim losem.
3. Kobieta czeka do czasu aż zdobędzie lepszą pracę i będzie w stanie się sama utrzymać i liczy na to że jak odejdzie albo poważnie zagrozi odejściem to gościowi zmięknie rura i zacznie się leczyć.
Dla mnie to pojebane, patologia..
Nie oczekiwałem takiej odpowiedzi, pisze tutaj bo nie wiem w jaki sposób pomoc ale pomóc chce, dlatego Twoje stanowisko atakowania mnie było nie na miejscu, staraj się zrozumieć, a nie od razu krytykować.
3 wersja jest niemożliwa bo zaszła w ciąże w roku maturalnym, maturę ma, lecz nic więcej. Studia zaoczne kosztują, a ledwo starcza na rzeczy najbardziej potrzebne, bo jak się domyślasz mąż nie daje pieniędzy na życie.
Słyszałem o leku, który powodował u alkoholika gdy pił różne złe objawy, które mogły skutecznie go odciągnąć od picia. Nie pamiętam dokładnie nazwy, wiem że moja ciotka w ten sposób podawała swojemu mężowi, który od 15 lat pił i przestał, bo zaczął myśleć że przez picie zaczyna umierać, przez co też zmienił swoje myślenie w tej sprawie.
Blu, ja szukam sposóbu, oczekuje wszystkiego i nie oczekuje nic. Sprawa tragiczna, patologiczna, nienormalna - wielu epitetów można użyć ale żaden z nich nie zmieni sytuacji.
Wiem, że to znany mechanizm ale nie jest on niestety dobrym wyborem
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol
USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
