Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
Zablokowany
Posty: 14 • Strona 1 z 2
  • 927 / 5 / 0
Akcja polegająca na rysowaniu scen poskręcanych zwłok i umieszczaniu ich obok sklepów ma dobry cel = uzmysłowienie młodym ludziom zagrożenia jakie niesie za sobą branie dopalaczy mam tu na myśli tą całą chemie: pigułki, proszki. Tożto gorsze od nielegali. Zwał po jednej z piguł trzymał mnie cały dzień od rana do wieczora i był gorszy od zjazdu z fety. A Ci co testowali obie rzeczy wiedzą że działanie spida jest dużo bardziej euforyczne i pobudzające od tych "legalnych piguł". Wniosek nasuwa się sam. Po kiego ch*ja wyrzucać sporą kase na te dopalacze skoro ich działanie nie umywa się do "prawdziwych narkotyków", jednocześnie niosąc większe ryzyko. Wracając do tematu samej akcji, problem polega na tym że kościelno-polityczno-obyczajowa propaganda nie dość że wyprowadza ludzi w pole to jest serwowana młodzieży z pełnym porzekonaniem. Skutkiem czego jest interpretacja problemu narkotyków dokonywana przez młodych ludzi, na własną ręke . Niekiedy młody człowiek dochodząc do tego że dorośli nie mają racji za wszelką cenę chce wyważyć drzwi udowadniając swoją rację. Takim banalnym przykładem jest zaliczanie marihuany do grupy z etykietką "narkotyki" Wrzucanie do jednego worka zieleniny i hery, czy amfetaminy jest jedynm wielkim nieporozumieniem .

Przeciętny nastolatek, gdy raz, drugi zapali trawkę zauważy że jej używanie jest dalekie od obrazu dworcowego narkomana dla którego nie istnieje nic poza działką. Ta swego rodzaju analiza może u niektórych wykreować mylne wyobrażenie o "reszcie narkotyków", uznając je za nieszkodliwe. Bo skoro po marihuanie nie ma żadnych głodów, ponadto zmiany w organiźmie z początku są niezauważalne, a po długotrwałym przyjmowaniu konopi ograniczają się u większości ludzi do problemów z koncentracją, pamięcią krótkotrwałą, niekiedy prowadząc do syndromu amotywacyjnego., to z heroina jest podobnie, w końcu to też narkotyk. Taki tok myślenia wciągnął wielu ludzi we bagno(czyt. narkomania). Winę za to ponosi społeczeństwo formułując pewne opinie nie mając podstawowej wiedzy na dany temat. Brak jest konkretnych, zgodnych z prawdą informacji.

Winę za to ponosi przedewszystkim społeczeństwo uznając oraz rozpowszechniając pogląd że marihuana jest narkotykiem i koniec, a podział na twarde i miękkie narkotyki to bzdura, może wyrządzić więcej złego niż dobrego. Jeśli opinia publiczna uważa trawę za narkotyk to ja się z tym zgodze pod warunkiem że alkohol też będzie nazywany narkotykiem. Równie oczywiste dla mnie jest to, że takie "drastyczne obrazki" powinny zdobić każdy sklep w którym można kupić alkohol. Wtedy taka akcja miałaby sens.

Moim zdaniem, argument, o równie wysokiej, jeśli nie większej szkodliwości alkoholu jest niepodważalny. Wystarczy spojrzeć na przeciętnego alkoholika i nie potrzeba wyjątkowej bystrości, by stwierdzić jakie zmiany zaszły w organiźmie i charakterze, począwszy od otępienia umysłu po zmiany w wyglądzie zewnętrznym.

Rażąca jest dla mnie niekonsekwencja w działaniu, polegająca na tym że Konopia indyjska jest w Polsce zakazana, a za posiadanie niewielkiej ilości na własny użytek można iść do więzienia. Jeśli władza tak dba o zdrowie obywateli to dlaczego nie zdelegalizuje alkoholu? Istnieje kilka powodów, ale najważniejsze są dwa: względy finansowe, oraz historyczne.

Z perspektywy rządu akcyza nadżędnym jest podatkiem, który w dużym stopniu wpływa na budżet państwa. Gdyby go zabrakło, politycy byliby w ciężkiej sytuacji, ostatecznie wszyscy odczulibyśmy to na innych obszarach gospodarczych, mam na myśli wzrost cen żywności, gazu, prądu itp.

Delegalizacja alk. nie byłaby na ręke również milionom Polaków, którzy lubią wypić, Spora rzesza tych ludzi jest już dotknięta alkoholizmem, niektórzy świadomi swojego problemu inni nie. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo że potencjalna próba prohibicji spowodowałaby fale buntów, zamieszek, niewykluczając rewolucji. Znaczna liczba Polaków została wychowana w tradycji picia, czego skutki widzimy dzisiaj. Niepokojące jest to, że

alkohol traktuje się lekką ręką. W wielu domach rodzice nie wyrażają obawy, gdy ich syn wróci do domu pijany. Gdyby jednak ten sam syn zapalił jointa zostałby ukarany, wtedy postawa rodziców jest skrajnie odmienna. W polsce owa tradycja jest wyjątkowo silna i przechodzi z pokolenia na pokolenie. Skala problemu społecznego, jakim jest alkoholizm, zdaje się niewpółmiernie większa od niebezpieczeństwa zażywania dopalaczy.

Moje stanowisko w sprawie szkodliwości dopalaczy jest jasne. Mam pełną świadomość tego że owe środki stanowią niebezpieczeństwo dla zdrowia, co nie znaczy że trzeba je zdelegalizować. Zamiast tego zaostrzyłbym przepisy odnośnie sprzedaży nieletnim., oraz wprowadziłbym w szkołach projekt mający za zadanie rzeczowe omówienie kwestii narkotyków, uzależnień itp. bazując wyłącznie na faktach. Podjąbym także walkę z alkoholizmem reformując w tym kierunku służbę zdrowia.

Strategia zastraszenia, bezmyślne wrzucanie , często skrajnie odmiennych substancji do jednego worka, jest błędem, wynikającym z niewiedzy. Na koniec chcę zaznaczyć że jeśli nie zrobimy nic w tym kierunku, żeby przekonać ludzi do faktycznego stanu rzeczy, zemści się to na różnych płaszczyznach, stając się czynnikiem ograniczającym rozwój państwa.

Hehe skociłem się i wena mnie naszła %-D
  • 305 / 2 / 0
heh no wszystko to prawda, większość z tego forum jest pewnie takiego samego zdania, ale co z tego...My sobie możemy pogadać, władza i tak robi swoje...
  • 3363 / 360 / 0
ogar pisze:
heh no wszystko to prawda, większość z tego forum jest pewnie takiego samego zdania, ale co z tego...My sobie możemy pogadać, władza i tak robi swoje...
dokladnie. poki nie bedzie lepszej wladzy (czyt liberalizm), to mozemy sobie pomarzyc. najpierw te stare prukwy od koryta musza odejsc i dac wladze mlodym ludziom.
z reszta, to jest polska. jak doczekamy sie legalizacji / dekryminalizacji chociazby samej marihuany (nie mowiac juz o innych psychodelikach) w ciagu 3 lat, to mozemy mowic o cudzie. (ktory notabene nie nastapi.) %-D
  • 1169 / 17 / 0
Tak jak powiedział kolega wyżej, każdy o tym wie ale po chuj cokolwiek zmieniać jak tak było to niech i będzie to na tej zasadzie.
Gdyby Ci sami ludzie byli lekarzami, inżynierami to powiedzcie mi na chuj mają się uczyć. Przecież kiedyś domy się budowało z gliny więc cegła również powinna być be.
To samo z medycyną, zamiast leczyć pewne schorzenia po prostu zabijajmy słabsze ogniwa bo tak robili nasi przodkowie i jest to sprawdzona metoda.

Prędzej czy później, chcą czy nie chcą ziółeczko zalegalizować będą musieli albo dopalacze dalej będą robić hajs + spustoszenie nowymi subtancjami.

To tak jak mój stary, jednego dnia złapał mnie jak sobie przypalałem i wiela afera co najmniej jakbym na tego bucha pół domu wyniósł a zaznaczę że nigdy nie wziąłem od niego ani złotówki nawet na pierdolone picie w podstawówce.
Tego samego dnia się najebał i rzygał pół nocy, a ja dostałem opierdol ze się "Świadomie zabijam i jestem NARKOMANEM który natychmiast musi się leczyć".

Problem w tym że to nie Ja się musze przynajmniej raz w tygodniu najebać tak by nie wiedzieć gdzie sufit a gdzie podłoga.
Jebany cwel
  • 1530 / 9 / 0
Nie, nie każdy o tym wie. Jest nas może z max 5% społeczeństwa, reszta powiela bzdury jak papugi. Zresztą w tych 5% też powiela się różne mity nt dragów tak więc reasumując jest nas może z 1% na cały kraj. Forum ma trochę ponad 36.000 kont, tak plus minus jesteśmy 1% tego pojebanego kraju. 99% czy 95% ma już w głowach zaszczepiony mit narkomana i na takie gadki jak z pierwszego postu patrzą się z politowaniem i myślą, że wstrętny narkoman chce im bzdury wciskać, czy jest tak zdesperowany, że potrzebuje kogoś komu będzie sprzedawał i na tym przycinał. Potem pójdą napić się wódeczki jak widać wyżej. Póki tym krajem rządzi mafia byłych ub sb to zioła się nie zalegalizuje. Ani prostytucji (chodzi o domy publiczne i podatki z tego) i wiele innych gałęzi naszego życia ciągle będzie zjebana. Niestety na zmiany się nie zanosi.
  • 1931 / 318 / 0
jest dobrze jak jest :cool:
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3363 / 360 / 0
GG Allin pisze:
jest dobrze jak jest :cool:
bo dilerzy maja zyski, co nie? :*)
BuddahLova pisze:
Tak jak powiedział kolega wyżej, każdy o tym wie ale po chuj cokolwiek zmieniać jak tak było to niech i będzie to na tej zasadzie.
Gdyby Ci sami ludzie byli lekarzami, inżynierami to powiedzcie mi na chuj mają się uczyć. Przecież kiedyś domy się budowało z gliny więc cegła również powinna być be.
To samo z medycyną, zamiast leczyć pewne schorzenia po prostu zabijajmy słabsze ogniwa bo tak robili nasi przodkowie i jest to sprawdzona metoda.

Prędzej czy później, chcą czy nie chcą ziółeczko zalegalizować będą musieli albo dopalacze dalej będą robić hajs + spustoszenie nowymi subtancjami.

To tak jak mój stary, jednego dnia złapał mnie jak sobie przypalałem i wiela afera co najmniej jakbym na tego bucha pół domu wyniósł a zaznaczę że nigdy nie wziąłem od niego ani złotówki nawet na pierdolone picie w podstawówce.
Tego samego dnia się najebał i rzygał pół nocy, a ja dostałem opierdol ze się "Świadomie zabijam i jestem NARKOMANEM który natychmiast musi się leczyć".

Problem w tym że to nie Ja się musze przynajmniej raz w tygodniu najebać tak by nie wiedzieć gdzie sufit a gdzie podłoga.
Jebany cwel
myslisz, ze tylko ty tak masz? liberalni i progresywni rodzice to cud. jak mieszkasz sam, to nie musisz sie mu tlumaczyc. wolnosc domku w swoim tomku.
  • 1169 / 17 / 0
FajnieJest pisze:
GG Allin pisze:
jest dobrze jak jest :cool:
bo dilerzy maja zyski, co nie? :*)
Ale nie każdy musi o tym wiedzieć ;*

John stuart ma rację, mam wrażenie że to też jest tak że te chuje wierzą w to bo jest tak narzucone (b. podobnie mamy z wiarą, kazdy pierdoli że jest zapalonym katolem - chrzest, komunia, bierzmowania.
A nawet nie wiedzą jak Biblia wygląda, a gdy rozmawiasz na temat wiary i Twoje zdanie jest sprzeczne z tym co wyraża tzw. plebs czyt. "społeczeństwo" to Ci kurwa oczy wydrapią skurwysyny !
  • 3363 / 360 / 0
no to przyjezdzaj do mnie - belgii. moze nie mamy tu kofi szopow, nasz kraj jest nudny jak chuj, same podzialy i nic nie trzyma sie kupy, ale za to ludzie maja na twoje zdanie wyjebane i mozna sobie spokojnie porozmawiac o wierze i narkotykach bez tabu.
  • 927 / 5 / 0
Sytuacja zmieni się powoli i stopniowo.
Najpierw musi wymrzeć starsze pokolenie z PRL-owską mentalnością.
Drugim warunkiem jest osłabienie pozycji kościoła, ponieważ kler też jest czynnikiem ograniczającym i ogłupiającym. Manipuluje "ślepą" masą ludzką, według własnych zasad.
Jednak nadrzędną sprawą jest polityka i najważniejsi ludzie w rządzie oraz prezydent.
Minimalizując wpływ parti prawicowych na sytuację w kraju, równocześnie zwiększamy szansę na bardziej liberalne podejście do narkotyków.
Nie bez znaczenia są też działania naszych sąsiadów. Jeśli prawo narkotykowe w Czechach sprawdzi się, napewno da to do myślenia władzy w Polsce.
Wiarę pokładam także w naukowcach, którzy badają marihuanę pod względem szkodliwości. Społeczeństwo powinno mieć dostęp do nowych raportów wiarygodnych instytuji.
Zablokowany
Posty: 14 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia

Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.

[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.