Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 60 • Strona 1 z 6
  • 0 / / 0
Więć tak: może zaczne od tego że zielony w temacie nie jestem, nie byłem. Ale ćpunem też nie- mj towarzyszy mi od lat i to bardzo aż za bardzo regularnie, koksik sporadycznie. Preferowałem zazwyczaj dobre piwko,mj plus miłą Panią. Próbowałem kilka razy koko czy koko chery (smart), badź żabki trzy korony lecz też sporadycznie. Dziś chciałem zaszaleć i nie wiedziałem za bardzo co kupić bo koko mnie nie kręciło, żabki za duża bezsenność - też nie....zakupiłem sobie dwa opakowanie LZD na próbę i..... zarzuciłem około 14 wszystkie na raz ( 4 tabsy)... i sie zaczeło... Zaczeło mi wchodzić coś na co naprawdę nie miałem ochoty. Po jakimś czasie zorientowałem się że to nie jest ,,bad trip" bo takie nie kiedyś mialem .....Resztkami sił piłem wszystko co w domu miałem byle zwymiotowac kolejny raz.... nieradziłem sobie. Próbowałem wszystkiego...coraz bardziej cieżko mi się oddychało, traciłem przytomność. Wiedziałem że to nie jest tylko bad trip, że coś jest nie tak. Wszedłem pod prysznic, piłem wodę wymiotując na przemian. Nic, było coraz gorzej...resztkami sił zadzwoniłem po pogotowie . . ....pamiętam tylko że rka mnie wiozła przez pol miasta, Kumacie? Nie no bez kitu kuzwa nie wiem co ja odjebalem. Może dodam że mam 25 lat,na siłownie chodze 3 razy w tygodnie. Zdrowo się odżywami,dużo sportu. Poprostu raz na jakiś czas lubie sobie zaszaleć. Zalogowalem sie by spytać się na forum co sadzicie o LZD..... a jednak się okazało że mój post będzie by was przestrzec na boga kuzwa. Prawie zdechelm ! Nie wiem czy bylem uczulony na jakias substancje czy co, najpierw pełno kroplówek, potem jakieś leki, potem znowu kroplówki... Po paru godzinach jak złapałem z powrotem ,,życie" w szpitalu.. powiedzieli - ma Pan nauczke? Miał Pan naprawde dużo szczęscia, na kazdego te świństwa inaczej działają....jedno pan weźmie i jest okey a drugie świństwo może pana zabić. ... No to do domu... Siedze z tamponem na żyle i ledwo żyje. Odklejam od siebie jakieś dzwine rzeczy z klatki piersiowej co musiało pewnie kontrolować w szpitalu mi serce. W szpitalu zrobili mi detoxs !!! Aż nie wierze naprawde że mnie coś takiego spotkało i że wogole byłem tak głupi. Pamiętam tylko że lekarz mi powiedział że mam dużo szczęścia i powiedział jedno zdanie które zapamiętam do końca życia: ,,dlaczego Pan wzioł coś co ma napis nie do spożycia przez ludzi " Nie wiedziałem co powiedzieć....bez kitu nie wiedziałem.... Aaa pamięam tylko ze babka w szpitalu powiedziała ze regularnie przywożą do nich ludzi po dopalaczach. NIGDY WIECEJ !!! !! Chcecie zaszeleć? Wypijcie sobie wódke!! Moja kariera na dziesiejszym dniu się skończyła. Dziękuje że żyje. Tyle w temacie tych pierdolonych dopalaczy. Aha dodam że tak, o 14 wziołem....o 15 i 16 jeszcze było okey. Horror sie zaczoł w okolichach po 17. Sprawdziłem że na 112 dzwoniłem o 18:21. Naprawde nie wiem co sie działo za bardzo, co było od tej 17 do 18. A jak się obudziłem pod kroplówką to myslałem że mineła doba. Dopiero jak taxi mnie przywzioła to zdałem sobie sprawę że kończy się szkło kontaktowe. A i prosze was żebyście mi tu nie pisali ze laik czy amaotr. Mówie wam ze żabki jak już miałem się skusić to na 3 korony, koko chery to do jednego opakowania nie siadałem. Wszystko rzadko ale jak już to porządnie i wszystko było okey. Pierwszy raz do LZD i masz Ci kuźwa los. Przynajmniej się wyleczyłem.... NIGDY WIECEJ !!!!!!!!!!!!!!
Uwaga! Użytkownik LBJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1530 / 9 / 0
Przyznam, że nie czytałem całego oprócz początku i wyhaczenia "LZD". Kolejny raz pierwszy post i negatywny raport o dopalaczach. Może by wydzielić specjalny dział do takich tematów?
  • 0 / / 0
sory ja nie wiedziałem gdzie mam to napisać. Naprawdę siedze i się cały trzęsę, o mały włos się przekręciłem. Naprawdę lubiłem się raz jakiś czas się zabawić ale to co mi się dzisiaj przydarzyło zmienia całkowicie moje życie, moje podjeście do tych legalnych narkotyków. I najgorsze jest to że babka w szpitalu mi powiedziała ze nie ma tygodnia by kogoś nie ratowali po tych ,,trutkach na szczury" jak to ujeła. Ja wiem że mądry nie byłem biorąc to na ale na boga...!!!!
Uwaga! Użytkownik LBJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 443 / 7 / 47
1. Pizganie RC jest niebezpieczne z definicji
2. Pizganie nieznanych RC, w nieznanej dawce, prawdopodobnie wręcz zanieczyszczonej mieszanki kilku substancji, sprzedawanej przez smartshopy po niesamowitych cenach jest o wiele bardziej niebezpieczne i zwyczajnie głupie.

Jest tyle fajnych legalnych i nielegalnych rzeczy, że po chuj kupować kota w worku w tych sklepach, dając się w dodatku okrutnie dymać pod względem kasy? Jak już ktoś lubi ryzyko, to nietestowane jeszcze produkty niech przynajmniej testuje zaczynając od małych dawek.
  • 8 / / 0
A nie pomyślałeś może że dwa opakowania naraz to ciut za dużo? Zwłaszcza że nigdy wcześniej nie miałeś kontaktu z substancją która siedzi w tych pigułkach? Ludzie, trochę wyobraźni! Większość osób które "ratują" w szpitalu to zapewne podobni do Ciebie lub nastolatki które myślą że skoro mogą wypić 0,5 wódki i dalej się trzymać to z wszelkiej maści dopalaczami też nie powinno być większego problemu. Masz nauczkę. Do każdych substancji, zwłaszcza tych nieznanych należy podchodzić z szacunkiem.
  • 0 / / 0
Oj wiem wiem. Wiem że przesadziłem, wiem że byłem głupi. że nie powinienem brać dwóch opakowań. Tyle że nie sądziłem że próbując wcześniej żaby 3 korony czy nawet kiedyś ivory ultra ( tylko raz) ...że coś mnie może tak poklepać żeby musiało mnie ratować pogotowie. Pale teraz fajke, jem kanapkę i czuje się jak .... szkoda gadać. Najgorszy dzień w moim życiu. Ten rozdział życia uważam za zamknięty. Pomijam fakt że sąsiedzi mnie lubili....to jak mnie pogotwie wyprowadzało z domu nie pamiętam wiec porostu dramat. Ale już mniejsza z tym. Najważniejsze że tak to się skończyło.
Uwaga! Użytkownik LBJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1067 / 206 / 0
Idiota, cóż tu więcej komentować. :nuts:
I don't do drugs. I am drugs.
  • 0 / / 0
aha dodam jeszcze ...czemu dwa opakowania?? Bo facet powiedział że jest słabe. A nie lubiełm zwykle mieć niedosytu. Jak już pisałem wcześniej raz na jakiś czas ale dobrze.... Nie wiem czy się śmiać czy płakać. Nie wiem czy jak by mi nie wypłukali tego kroplówkami to czy by mi serducho nie stalo ...boże !!!! opinia lekarska: silne zatrucie substancjami chemicznymi nie do spożycia przez ludzi !!
Uwaga! Użytkownik LBJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 0 / / 0
czajnikof pisze:
Idiota, cóż tu więcej komentować. :nuts:
wiem. Ale nauczka do końca życia
Uwaga! Użytkownik LBJ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1067 / 206 / 0
LBJ pisze:
wiem. Ale nauczka do końca życia
Rozbawiło mnie to w tym kontekscie :-D W chuj mnie rozbawiło. Piąteczka!
I don't do drugs. I am drugs.
ODPOWIEDZ
Posty: 60 • Strona 1 z 6
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.