jeden z czlonkow tego forum zostal wieczorem aresztowany
przy przeszukaniu przy legitymowaniu znalezli u niego 0,12g ziola
nie sprzedal nikogo
czy lepiej jesli sie przyznaje czy mowi ze to nie jego?
dodam ze polknal woreczek strunowy z pewna substancja - jak szybko bedzie wydalony?
, kiedy to wysra, niewiadomo, zalezy od tego co jadł, jak działa u niego przemiana materii, od ilości soków trawiennych itd.
2) zgodnie z orzeczeniami sądu najwyrzeszego (mimo iż niemamy w PL systemu precedensowego) to za taką ilość moga mu wogle nic nie zrobić - aby była sprawa za posiadanie konieczne jest fizyczne posiadania przynajmniej jednej "działki" czyli ilości koniecznej do odużenia człowieka
niech argumetuje ze taka ilośc jest niewsytarczajaca do odurzenia, wioskuje o odpowiednich gidglych (wczesniej niech sie moze zapozna jak orzekali w podobnych sprawach), a nawet prosi o przeprowadzenie experymentu w ostateczności :-)
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
W przypadku woreczka strunowego z 0.12 g, tłumaczył bym się tak: znalazłem woreczek, a że takowych używa się np. do przechowywania części elektronicznych to mi się przyda i już.
Poza tym z 0,12 g , to do badania wiele nie starczy , biegły który takie coś bada powinien to zrobić minimum dwiema różnymi metodami..., a w laboratorium krym. pewnie są niezłe kolejki (moje roślinki już 3 miesiąc badają ...).
Grunt to się nie przyznawać i co gorsza dobrowolnie poddawać się karze, bo proponowane wyroki to oni biorą dosłownie z dupy (pewnie 3mc/2lata + 400 zł), a taka sprawa w świetle polskiego prawa powinna być z miejsca umorzona ze względu na znikomą czy też niską (warunkowo) szkodliwość społeczną.
I jeszcze jedno ważne: o ile nie przeszukali jeszcze chaty to lepiej tam nic nie mieć, nielegalnych substancji ale także softu, kolekcji tysiąca hitów filmowych z ostatniego miesiąca etc... i warto uaktywnić w komórce opcję dyktafon na jeden przycisk - nigdy nic nie wiadomo...
Mieszkam na granicy polsko - czeskiej, wybraliśmy się po zakup alkoholu do naszych sąsiadów, miałem przy sobie po późniejszym sprawdzeniu 0,14g. Na granicy stali celnicy i zatrzymali nas w celu kontroli. Znaleźli u mnie tą kulke 0,14g po sprowadzeniu psa z miasta 70 km dalej (debile) żeby przeszukać samochód nic nie znaleźli więcej.
Jako że to działo się wczoraj wieczorem, trafiłem do miejscowego komisariatu na noc na dołek. Dzisiaj rano mnie przesłuchali, przyjeli bajkę że kupiłem to w klubie od nie znajomego i mnie wypuścili.
Mam się stawić w poniedziałek rano na wymierzenie mi szybkiej kary lub odwołania się do sądu.
I teraz pytanie do was. Mam jakieś szanse wyjścia z tego bez żadnych konsekwencji? Jak wiadomo 0,14g ciężko jest się samemu najarać i troche głupio jak dostane za to, z tego co mówili zawiasy 4 miesiące na 3 lata.
Proszę o rady co zrobić.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.