Zmiany tolerancji, objawów odstawiennych, uzależnienia w czasie zależnie od stosowanych dawek

Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Opioidy

Posty: 13 Strona 1 z 2
Rejestracja: 2009
  • 56 / 1 / 0


W tym dziale, ponieważ wydaje mi się, że tolerancja i objawy odstawienne są najlepiej widoczne w przypadku opioidów, interesują mnie jednak wszystkie narkotyki i używki.

Czy jeżeli ktoś będzie w ciągu heroinowym jakiś czas, po czym nagle jakimś cudem zacznie brać heroinę dokładnie raz na 5-7 dni, to objawy odstawienne stopniowo zanikną, czy też każde kolejne wzięcie kolejnej dawki będzie je resetować, chociaż normalnie przy takiej częstotliwości brania nie wykształciłyby się? Czy bez dłuższej przerwy, ale przy wyraźnym zwiększeniu odstępów między dawkami, tolerancja spadnie i ustabilizuje się na niższym poziomie?

Czy jest gdzieś opisany jakiś syntetyczny wzór na tolerancję/objawy odstawienne, jakieś ich wykresy, lub podobne badania i interpretacje?

Wreszcie najciekawsze pytanie, do tej mniejszości, której udało się to osiągnąć. Czy jeżeli ktoś jest uzależniony psychicznie od jakiejś substancji, a mimo to uda mu się przez jakiś czas brać ją w sposób umiarkowany, uzależnienie psychiczne będzie z czasem słabnąć?

 

Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 2497 / 21 / 0


Antyblysk pisze:
Wreszcie najciekawsze pytanie, do tej mniejszości, której udało się to osiągnąć. Czy jeżeli ktoś jest uzależniony psychicznie od jakiejś substancji, a mimo to uda mu się przez jakiś czas brać ją w sposób umiarkowany, uzależnienie psychiczne będzie z czasem słabnąć?
Tak

Po pierwsze nie szkodzić? Nie, po pierwsze zarobić

Jan Smoleński rozmawia z osobami dotkniętymi kryzysem opioidowym w Wirginii Zachodniej.

„Najlepszą metodą walki z narkotykami jest ich legalizacja”

Minister zdrowia Afganistanu Firouzuddin Firouz opowiedział się za legalizacją uprawy i sprzedaży narkotyków.

 

Blu

Rejestracja: 2007
  • 2925 / 161 / 0


Antyblysk pisze:
Wreszcie najciekawsze pytanie, do tej mniejszości, której udało się to osiągnąć. Czy jeżeli ktoś jest uzależniony psychicznie od jakiejś substancji, a mimo to uda mu się przez jakiś czas brać ją w sposób umiarkowany, uzależnienie psychiczne będzie z czasem słabnąć?
To zależy. Jak ktoś będzie na dupościsku z zagryzionymi zębami wydzielać sobie przyjemność np co tydzień tak naprawdę marząc o ładowaniu codziennym to uzależnienie psychiczne będzie rosło a nie malało.

 

Rejestracja: 2009
  • 990 / 17 / 0


Czy jeżeli ktoś będzie w ciągu heroinowym jakiś czas, po czym nagle jakimś cudem zacznie brać heroinę dokładnie raz na 5-7 dni, to objawy odstawienne stopniowo zanikną, czy też każde kolejne wzięcie kolejnej dawki będzie je resetować, chociaż normalnie przy takiej częstotliwości brania nie wykształciłyby się?
Jeżeli ktoś z ciągu przechodzi na grzanie sportowe to skręta nie uniknie bo kurwa jak?
Robi przerwe jest skręt. Później jak będzie grzał raz na tydzień to skrętów nie będzie.
Ale takie cudowne uleczenia się b. rzadko zdarzają, że ktoś z ciągu przechodzi na sport.

Czy bez dłuższej przerwy, ale przy wyraźnym zwiększeniu odstępów między dawkami, tolerancja spadnie i ustabilizuje się na niższym poziomie?
Nie, tolerancja nie spadnie, będziesz jedynie katował swój organizm.

Wreszcie najciekawsze pytanie, do tej mniejszości, której udało się to osiągnąć. Czy jeżeli ktoś jest uzależniony psychicznie od jakiejś substancji, a mimo to uda mu się przez jakiś czas brać ją w sposób umiarkowany, uzależnienie psychiczne będzie z czasem słabnąć?
Nie, nie będzie słabnąć. Uzależnienie psychiczne to nie uzależnienie fizyczne, samo nie przechodzi. Na skutek ćpania w mózgu powstały zmiany. Same się one nie cofną, a jeżeli się one nie cofną będziemy ćpać dalej.

 

Rejestracja: 2009
  • 56 / 1 / 0


świetliste macki kosmicznej jaźni pisze:
Tak
Blu pisze:
To zależy. Jak ktoś będzie na dupościsku z zagryzionymi zębami wydzielać sobie przyjemność np co tydzień tak naprawdę marząc o ładowaniu codziennym to uzależnienie psychiczne będzie rosło a nie malało.
To w jaki sposób robią to Ci którym się udaje?
Warszawski Cpun pisze:
Jeżeli ktoś z ciągu przechodzi na grzanie sportowe to skręta nie uniknie bo kurwa jak?
Robi przerwe jest skręt. Później jak będzie grzał raz na tydzień to skrętów nie będzie.
Ale takie cudowne uleczenia się b. rzadko zdarzają, że ktoś z ciągu przechodzi na sport.
Chyba źle podałem odstęp. Chodzi mi o sytuację, gdy ktoś przechodzi na grzanie sportowe, ale w ten sposób, że pierwszą dawkę po ciągu bierze, jak skręt zaczyna już schodzić, ale jeszcze nie zszedł. Czy wtedy skręt mu się całkowicie odnowi i może tak sobie wiecznie, czy on jednak po 3 takich odstępach zaniknie (wystarczy żeby łączne cierpienie się zgadzało)?
Warszawski Cpun pisze:
Nie, tolerancja nie spadnie, będziesz jedynie katował swój organizm.
Jaki byłby minimalny odstęp, żeby tolerancja zaczęła stopniowo spadać i liczyło się to jako przerwa, a nie zwiększenie odstępu? Miesiąc? Czy jak już tolerancja spadnie, to potem już łatwiej jest ją utrzymać i można sobie pozwolić na nieco częstsze dawki?

 

Rejestracja: 2008
Użytkownik nieaktywny
  • 2497 / 21 / 0


Antyblysk pisze:
świetliste macki kosmicznej jaźni pisze:
Tak
Blu pisze:
To zależy. Jak ktoś będzie na dupościsku z zagryzionymi zębami wydzielać sobie przyjemność np co tydzień tak naprawdę marząc o ładowaniu codziennym to uzależnienie psychiczne będzie rosło a nie malało.
To w jaki sposób robią to Ci którym się udaje?
W sumie zalezy jeszcze jakie uzaleznienie. Uzaleznic od opiatow mi sie nie udalo, ale od tytoniu i ograniczanie palenia jak najbardziej sie spraedza przy rzucaniu. Jak cos przestaje byc nawykiem, to powoli sie przestaje o tym myslec. Ale to tylko nikotyna, nie wiem, jak jest w przypadku uzaleznienia od heroiny, czy amfetaminy/meth(ktora to wydaje mi sie bardziej uzalezniajaca od opiatow).

 

mgr

Rejestracja: 2009
  • 9 / / 0


@Antyblysk
Nie wiem jak robią to ci którym się udaje. Wiem natomiast że każdy opioidowiec potrafiłby by brać na sportowo, pytanie tylko jakim kosztem, jak długo.

Dla mnie byłby to swoisty masochizm, lizanie loda przez szybke, jak napisał Blu życie na wiecznym dupościsku w oczekiwaniu na nagrodę czy raczej ulgę. W moim przypadku nie do przyjęcia. Jestem na to za słaby.

 

Blu

Rejestracja: 2007
  • 2925 / 161 / 0


Antyblysk pisze:
Blu pisze:
To zależy. Jak ktoś będzie na dupościsku z zagryzionymi zębami wydzielać sobie przyjemność np co tydzień tak naprawdę marząc o ładowaniu codziennym to uzależnienie psychiczne będzie rosło a nie malało.
To w jaki sposób robią to Ci którym się udaje?
Myślę ze chodzi tu o strach. Już wiedzą co to ciąg i skręty, zdają sobie sprawę ze gdyby znowu polecieli to już na samo dno. Do puki ten strach jest silniejszy niż chęć przygrzania to mogą jechać na sportowo. Aż do dnia kiedy nóżka się podwinie. Dla mnie to takie igranie z ogniem .

 

Rejestracja: 2009
Użytkownik nieaktywny
  • 71 / / 0


Ja od lipca biore raz na miesiąc h, po półtorarocznym ciągu.Dużą rolę odegrała tu
1.Destrukcja społeczna:długi, znajomi, kasa, amotywacja,skrety,przypały z rodziną.
2.Bupra, na którą czekam właśnie.ew. koda, ona tak Cie nie morduje

Skręta po ciągu to nie unikniesz.Bez jaj, ale tolerka nie spada mimo ograniczenia tak drastycznie.jest fajniej , ale masz jak Ci życie dało w d... z tyłu głowy myśl że jak w przypływie kasy, despery popłyniesz- będziesz spowrotem w gównie.Wychodzenie z domu-only po towar.Dupościsk przy dostawach, godziny czekania.

Udało mi sie zejść do sportu i dziękuje Bogu za ten dar odnowy, jak to my katole mawiamy.
Hel w ciągu, nawet jak masz kase po roku zrobi z Ciebie życiowego kaleke.Czy masz dobrą fuche jak T.Piątek, czy Cezary z ''wolności...''.to gówno jest poprostu za dobre i za drogie.taki zakupoholizm w dramatycznym wydaniu.Mimo tego nigdy już nie bede tym samym gościem, bo zawsze beedzie coś w zamian.

pozdro Warszawski- my sie skumaliśmy jako ''świąteczne'' grzejniki i ćwiara nas zrobiła na cały dzień,i co źle było? :cheesy:

End

 

Rejestracja: 2009
  • 56 / 1 / 0


THX wszystkim za odpowiedzi.

Czyli po Waszych wypowiedziach, nie ma tutaj osób, które uzależniłyby się, a potem były w stanie brać na luzie na sportowo, w ten sposób, żeby im to w sumie sprawiało przyjemność. Nie dziwota, bo takie przypadki jeżeli występują zdarzają się naprawdę rzadko. Jakby jakaś jednak się znalazła, to niech pisze, w jaki sposób udało jej się coś takiego osiągnąć. I nie chodzi mi tu tylko o opiaty, tylko o cokolwiek, od czego ktoś był uzależniony.

Moje kolejne pytanie. Weźmy ćpuna A i ćpuna B. Zarówno ćpun A, jak i B zaczęli swój pierwszy ciąg 2007-01-01. Ćpun A ćpał cały czas, aż do 2010-01-01, kiedy to postanowił przerwać ciąg. Ćpun B, zawsze na czerwiec i lipiec przerywał ćpanie, w pozostałych okresie 2007-01-01 - 2009-12-31 również był w ciągu. Od 2010-01-01 również postanowił przerwać ciąg. Któremu z nich (statystycznie) będzie łatwiej przerwać ciąg (będzie się to wiązało z mniejszym cierpieniem psychicznym i fizycznym, słabszym ciśnieniem, itp?). To pierwszy ciąg ćpuna A, więc teoretycznie powinno być mu łatwiej. Z drugiej strony, ćpun B przecież na dobrą sprawę ćpał mniej (bo robił sobie przerwy na czerwiec i lipiec), czy pomimo tego miałoby mu być ciężej "za karę", że robił sobie przerwy?
Posty: 13 Strona 1 z 2
Wróć do „Opioidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości