Dział służący dyskusji nt. spraw, gdzie postawiony został zarzut z art. 62, 62b, lub 64 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
ODPOWIEDZ
Posty: 34 • Strona 1 z 4
  • 6 / / 0
najpierw chcialbym poprosic o jak najwiecej profesjonalnych porad, zebym wyszedl z tego jak najlepiej. policji nie wierze, nie wiem co od nich jest prawda a co nie. ale do rzeczy.
sprawa wyglada tak. zadzwonil do mnie typek ze cos tam chce. wzialem paczke, ustawilem sie z nim. czekajac na niego z dwoch stron zaszli mnie kryminalni (mozliwe, ze mnie sprzedal, mozliwe, ze telefon mialem na podsluchu no nie wiem sam :/). znalezli przy mnie te trawe.
zawozka na komende. tam przeszukanie, nic nie znaleziono juz, rewizja w domu, rowniez nic nie znaleziono. na pytanie skad mam powiedzialem, ze od typa ktorego znam tylko z imienia i powiedzialem ze ustawilem sie z nim tego i tego dnia tu i tu. mowilem oczywiscie ze na wlasny uzytek.
teraz mam zatrzymany telefon i dzisiaj jak przyszedl do mnie dzielnicowy, powiedzial, ze jak mam zatrzymany telefon to znaczy ze bede mial sprawdzane wszystkie rozmowy sprzed roku (bedzie w chuj nieciekawie, niby bezposrednio nic nie bylo mowione DOKLADNIE o co chodzi, tylko teksty w stylu masz tam co, ogarniesz itp., jakby to bylo w jakims stopniu wazne).
po spedzeniu nocy na dolku, rano powiedzialem zeznania (oczywiscie takie same jak mowilem wczesniej), pies spytal mnie, czy dobrowolnie poddaje sie karze (podobno to jest zly wybor, ja myslalem ze lepszy), zgodzilem sie. podpisalem papierek na ktorym bylo (o ile dobrze pamietam) 6 miesiecy pozbawienia wolnosci w zawieszeniu do lat 3 za posiadanie srodkow odurzajacych itp.
zaznaczam przede wszystkim, ze nie bylem karany jeszcze za nic (raz jako niepelnoletni, ale to sie na szczescie nie liczy), do szkoly chodze, ogolnie raczej same dobre opinie.
dzisiaj przyszedl do mnie dzielnicowy i powiedzial, ze jezeli mu pomoge schwytac tego typa, to wniesie o calkowite uniewinnienie, a jako, ze powiedzialem niby od kogo kupilem, opinie w szkole dobre, nie karany to to sie uda. jezeli mu nie powiem, to dostane zapewne zawiasy i beda sie one ciagnac za mna 10 lat (prawda to?).
nie wiem zupelnie co robic, tak sie boje ze sprawdza mi dokladnie te rozmowy telefoniczne, wlepia sprzedawanie i dostane ogolnie za to jakis wyrok. poki co mam wpisane posiadanie worka palenia na swoj uzytek, nic wiecej nie znaleziono.
czego moge sie teraz spodziewac? jakies nastepne rewizje, sprawdzanie np. dysku twardego w kompie? bardzo licze na pomoc, strasznie sie tym przejalem :/
aha, rewizja, jezeli mieszkam z rodzicami zawsze moze odbyc sie tylko w moim pokoju i piwnicy? czy moga jakos przeszukac mi caly dom?
  • 118 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Jemen »
a więc tak: raczej na 100% Cię sprzedał, dwa rozmowy, smsy, gg nie mogą stanowić dowodu w sprawie, jeśli zostały odkryte niejako po zatrzymaniu, a wcześniej nie było zgody na podsłuch, przeszukują twój pokój, jeśli jesteś niepełnoletni to w obecności rodziców. źle zrobiłeś że poddałeś się karze, mógłbyś całkowicie uniknąć odpowiedzialności wnosząc o umorzenie postępowania ze względu na niską szkodliwość społ. plus była to mała ilość, plus nie doszło do tranzakcji, poza tym nie wierz w żadne słowo policji, nie pomagaj żadnemu jebanemu dzielnicowemu, sytuacji twojej to nie poprawi, a możesz być uznany za donosiciela co wiąże się z wpierdolem i ostracyzmem społeczny, cóż dysku pewnie nie sprawdzą. Myślę, że nie wyszło tak źle, ale pamiętam, od tej pory ostrożnie z używkami. plus lepiej wynająć papugę i mieć wytarte papiery. co do kary to nie żadne 10 lat tylko po upływie tych 3 lat plus okres próby pół roku możesz ubiegać się o wymazanie z papierów, wtedy nie figurujesz w kartotece. W razie pytań dawaj na maila. Będzie dobrze
  • 6 / / 0
Nieprzeczytany post autor: krolikpzdr »
po pierwsze dzieki wielkie za odpowiedz!
ale skoro jak piszesz rozmowy, smsy czy tam gg nie moga stanowic dowodu to po co wzieli moj telefon? jestem wiecej niz pewien, ze jestem podejrzany o handel, na transakcji moze mnie nie zlapali, ale wydaje mi sie ze bez powodu telefonu mojego nie wzieli. :/
pelnoletni jestem, a rewizje w tym przypadku mialem w swoim pokoju i piwnicy tylko. mozliwa jest kolejna?
jezeli to wazne palenia bylo dokladnie ok. 1,2g do tego mialem przy sobie samarki (zapomnialem o nich kurwa :/), ale palenie bylo cale w jednej. sam juz nie wiem co robic teraz, z uzywkami to na pewno dam sobie na razie spokoj, zbyt duza cena za to. jest jakas mozliwosc, ze obedzie sie nawet bez zawiasow?
  • 853 / 57 / 0
Nieprzeczytany post autor: gbu »
krolikpzdr - co Ty niby chcesz zrobić?Wjebać kolesia od którego kupowałeś bo jakiś trep Ci bzdur nagadał?
Głupi jesteś i tyle - pierwszy debilizm to zgodzić się na zawiasy.Jest kupę spraw o posiadanie które kończą się grzywną, tylko trzeba stawiać sprawę jasno(grzywna albo proces - zawiasy nie wchodzą w grę) a nie srać w majtki przez 1.2 g i godzić się na wszystko a nawet myśleć o sprzedaniu dilera.
  • 118 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Jemen »
drugiej rewizji raczej nie będzie. zawiasów nie unikniesz bo sam się na nie zgodziłeś, psom nie wierz, bo to głupie, poza tym telefon zawsze zabierają, z różnych powodów, możliwe że chcieli Cię szantażować, typu mamy twoje smsy, że komuś załatwiasz, ale jak nie mają twoi znajomi na abonamencie fonów to mogą sobie pogadać. Trzeba było dzwonić do mamy i taty po papugę, miałbyś grzywnę i jak nie masz 18 kuratora
  • 6 / / 0
Nieprzeczytany post autor: krolikpzdr »
nie mialem zamiaru nikogo sprzedac! napisalem tak w ogole? chodzi o to, ze niby udaloby sie bez zawiasow, JEZELI bym go sprzedal, a tego nie mam zamiaru robic.
teraz dopiero wiem, ze zjebalem, ale nie bylem nigdy w takiej sytuacji i myslalem po prostu, ze lepiej bedzie jak sie dobrowolnie poddam karze.
chodzi o to, ze najbardziej boje sie, ze udowodnia mi jakos, ze sprzedawalem, nie wiem jak, maja jakies swoje metody zapewne.
gadalem z rodzicami, mozliwe, ze pojdziemy do papugi, jezeli to cos by mialo pomoc by uniknac zawiasow.
znajomi na szczescie jak dobrze pamietam maja wszyscy na szczescie na karte, ja jedyny chyba z tego najblizszego okregu mam na abonament, wiec tutaj odetchnalem z ulga.
wystraszony bylem strasznie na poczatku, bo wiadomo, psy ostro mnie zoraly, wiedzialem jedynie, ze nie bede nikogo sprzedawal, nic mowil z kim palilem czy cos bo to mi sytuacji nie poprawi.
kurwa, zaluje strasznie tylko, ze zgodzilem sie na te kare ale no trudno sie mowi.
dzieki chlopaki za odpowiedzi ;)
  • 1736 / 18 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mr.LaTacha »
a to nie jest tak, że jak ktoś się dobrowolnie podda karze to już sprawa zamknięta?

oskarżony o posiadanie ---> dobrowolne poddanie się karze ----> wyrok za posiadanie i sprawa zamknięta
??????????????????????????????


Jeśli tak to czy istnieje jakiś tam okres (14 dni) podczas którego można zmienić zdanie i nie poddać się jednak karze?
Ostatnio zmieniony 22 października 2009 przez Mr.LaTacha, łącznie zmieniany 1 raz.
Piotrek uczy, Piotrek radzi, Piotrek nigdy Cie nie zdradzi!
  • 853 / 57 / 0
Nieprzeczytany post autor: gbu »
krolikpzdr pisze:
chodzi o to, ze niby udaloby sie bez zawiasow, JEZELI bym go sprzedal, a tego nie mam zamiaru robic.
I dobrze , choć dobrze wiesz(wynikało to z Twoich wcześniejszych wypowiedzi że się wahasz.
krolikpzdr pisze:
teraz dopiero wiem, ze zjebalem, ale nie bylem nigdy w takiej sytuacji i myslalem po prostu, ze lepiej bedzie jak sie dobrowolnie poddam karze.
Sory ale jak ktoś bierze się za nielegalne sprawy(choćby kupowanie stafu) - to jego psim obowiązkiem jest wcześniej dowiedzieć się co i jak - bo każdy musi założyć to że wpadnie.
krolikpzdr pisze:
chodzi o to, ze najbardziej boje sie, ze udowodnia mi jakos, ze sprzedawalem, nie wiem jak, maja jakies swoje metody zapewne.
więc pewnie coś tam sprzedałeś]
zaluje strasznie tylko, ze zgodzilem sie na te kare ale no trudno sie mowi.
dzieki chlopaki za odpowiedzi ;)
[/quote]

Ale to jest do odkręcenia tyle że musisz pokazać że masz jaja - jak rozumiem niekaralny ,uczący się, z tzw dobrego domu:) - Zainwestuj w papuge jeśli Cię na to stać ale lepiej by był to ktoś kto nie zedrze Cie z ostatniego grosza(a chuja załatwi) tylko ktoś komu będzie się chciało coś zrobić - Do ajkiegoś tam czasu możesz wycofać się z dobrowolnej kary więc zrób to zaznaczając(oczywiście gra aktorska wskazana - żadne kozakowanie), że interesuje Cię tylko grzywna - że wyrok rujnuje Twoją przyszłość, że to był błąd ,że jesteś młody - wszystko wskazane:)

Pamiętaj że te chuje korzystają z ludzkiej niewiedzy - Tobie się wydaje że wielki luz że nie siedzisz, a oni Ci wpierdalają najwyzszą karę jaką mogą i to bez żadnej walki - bo przecież sam się na to godzisz.

ps i wypadało by się jakoś dowiedzieć kto Cię wsypał bo przypadek to raczej nie był
  • 6 / / 0
Nieprzeczytany post autor: krolikpzdr »
gbu pisze:
I dobrze , choć dobrze wiesz(wynikało to z Twoich wcześniejszych wypowiedzi że się wahasz.
wahalem sie chwile na poczatku, ale nie tak, zeby kogos sprzedac, tylko wskazac jakiegos przypadkowego typa, ze niby bralem od niego ;]
gbu pisze:
Sory ale jak ktoś bierze się za nielegalne sprawy(choćby kupowanie stafu) - to jego psim obowiązkiem jest wcześniej dowiedzieć się co i jak - bo każdy musi założyć to że wpadnie.
ogolnie wszystko mialem zawsze przygotowane jak powiem w zeznaniach itp., o tym poddaniu sie karze niestety nie wiedzialem
gbu pisze:
więc pewnie coś tam sprzedałeś]
na poczatku jak przy mnie to znalezli to byla ciagle gadka z kim sie ustawilem, dla kogo to mam itp., mowilem ciagle, ze to dla mnie, w domu na szczescie nic nie znalezli. niepokoi mnie, ze w lokalnej gazecie napisali, ze ich rzecznik powiedzial, ze z tego co u mnie znalezli moglem przyrzadzic kilka porcji narkotyku (haha)
gbu pisze:
Ale to jest do odkręcenia tyle że musisz pokazać że masz jaja - jak rozumiem niekaralny ,uczący się, z tzw dobrego domu]
powiedzmy, ze tak w polowie z dobrego domu, ale oni niech mysla o mnie jak najlepiej ;] co od papugi pogadam jeszcze z rodzicami.
czyli mowisz, ze na 100% lepiej wyjde jak anuluje te dobrowolne poddanie sie karze? bo zalozmy zaczna weszyc wokol mnie i wyjdzie jeszcze gorzej ;> (mam troche na sumieniu).
nigdy na psach nie kozaczylem bo to do niczego nie prowadzi, zawsze bylem grzeczny :D
jezeli nie mialem telefonu na podsluchu (a to bylo mozliwe, zgarneli mnie raz z przekonaniem, ze cos mam a u ziomka znalezli cala paczke samarek) to wiem kto mnie sprzedal, ale jestem osoba, ktora jak nie ma 100% pewnosci to nie podejmuje dzialania. ale jak sie dowiem, ze mnie rzeczywiscie sprzedal to inaczej z nim pogadam.
Ostatnio zmieniony 23 października 2009 przez krolikpzdr, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 20 / / 0
Nieprzeczytany post autor: frontal »
bij w pysk :D
ODPOWIEDZ
Posty: 34 • Strona 1 z 4
Newsy
[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.