wypowiedz się ;)
Ale w czasach Lo to w kiblu na sali gimnastyczniej i lekcyjnej, zarówno jedzenie, palenie jak i picie(tak brałem sobie gotowego antka do szkoły). Po za tym nic specjalnego, teraz głównie w domku albo w lesie.
Ktoś pisał na forum że jarał pod komendą, ten jest hardkor. :moody:
[ external image ]
Część ulicy Powst. Wielkopolskich (zaznaczona czerwoną linią) jest zwana przez miejscowych 'czarną drogą'. Jest to ścieżka prowadząca do torów kolejowych na ulicy Skarpowej. Dookoła ogródki działkowe, pełno krzaków, drzew, malutkich lasów. Baaardzo fajne miejsce do tripowania, polecam. Najlepiej wybrać się tam po jakimś psychodeliku w 2-4 osoby w słoneczny, wiosenny dzień.
Jak ktoś by chciał, mogę podać o wiele więcej takich miejsc na terenie całej Łodzi (no bo gdzie tu się nie fazowało już ?)..
Ile ja wypiłem i wypaliłem siedząc na nim... Całkowicie magiczne miejsce, nikt się tam nie fatyguje, choć butelki i lufki mogą świadczyć, że nie tylko my rozkminiliśmy potęgę tego miejsca. W nawet największą wichurę można się schować za kamieniem opalając lufę. Kiedyś zdarzyło mi się nawet zagrzebać obok niego pół grama i spalić to nazajutrz :) Zapaliłem tam jeszcze w gimnazjum pierwszy raz. Nie zapomnę jak schodziłem razem z kolegami po tym stromym zboczu i nagle patrząc na korę starych drzew poczułem się jak w kreskówce. Dalej pamiętam pierwszy megaspontaniczny atak śmiechu. Przyczyną były bodajże listki falujące na wietrze.
to była jednym słowem rzeź. często też na lekcji, to już pod koniec liceum, dużo osób przerzuciło się na kodę. na przerwie do aptek, a na lekcji każdy wyrywał kartki z zeszytu -> łuskanie, kruszenie, zapijanie, chill...
od siebie moge dodac kopalnie odkrywkowa stoki-mileszki zajebiste miejsce widoki zapieraja dech w piersiach. Zazwyczaj cisza spokoj, w krzakach walaja sie puste listki po lekach. Fajne miejsce na picie.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Marihuana może uszkadzać serce
Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.