Zbierając ostatnie informacje do kupy ( wybacz leiche, ale nie jestem aż takim masochistą by zbierać wszystkie z wątku ogólnego ) wiem tyle, że w zbijaniu tolerancji pomagają dysocjanty.
Ktoś wspominał o metodzie redukcji dawek. Ja wychodze z założenia, że po co ma być tak sobie jak może być dobrze ( to powód mojej znajomości z kodeiną ), a jeżeli jest dobrze to czemu ma nie być lepiej, więc redukcja dawek średni mi się podoba.
Zainteresowały mnie dysocjanty. Wspomniano, że branie parę dni minimum po 150 mg dxm może pomóc. Ktoś napisał o wpływie benzydiaminy - jednorazowe uczucie miałoby powodować całkowite zbicie, choć stawiam że to średnio udana próba podkręcenia żartu.
No i oczywiście możemy próbować odstawić, ale jak wiemy rozstania są bolesne ( nie nie mówię tu o "SKRĘTACHPOTYGODNIOWYCHCIĄGACH" ).
Tak więc piszcie wszystko co znajdziecie i ma jakiekolwiek poparcie, w praktyce czy też badaniach. Piszcie co sądzicie o w/w pomysłach.
jon pisze: substytucja fentanylem spowodowała spadek tolerancji na kodeinę jak i morfinę.
Abstract
In this double-blind, placebo-controlled, crossover study we compared the analgesic effect of a single oral dose of 30-mg dextromethorphan and 30-mg morphine combination (MS/DM) to 30 mg morphine (MS) alone and either placebo or 30 mg dextromethorphan (DM) on cutaneous sensitization induced by heat/capsaicin (topical) sensitization on the forearm and the brief thermal sensitization model on the thigh in 22 healthy volunteers. Outcome measures were areas of secondary hyperalgesia to brush and von Frey hair stimulation in both sensitization models and the painfulness of acute thermal noxious stimulation on the upper arm. Compared with placebo, both MS/DM and morphine had some effect on the secondary hyperalgesia and reduced the painfulness of a noxious thermal stimulus. The analgesic effect of MS/DM was not superior to that of morphine on any outcome measure. These results differ from preclinical studies with animal experimental pain models in which DM markedly potentiated the analgesic effects of opioids, but they are in accordance with recent clinical trials for chronic pain.
Perspective
Adding dextromethorphan to morphine (1:1 ratio) did not enhance analgesia on measures of experimental cutaneous sensitization and acute noxious thermal stimulation in healthy volunteers. The results differ from preclinical studies but agree with clinical trials. Human experimental models of pain and neuronal sensitization, which are responsive to oral opioids, allow efficient study of opioid combination analgesics and simplify the process for determining the optimal dose and/or dose ratio.
DXM sam w sobie jest agonistą receptorów opioidowych - dlatego śmiem zastanawiać się, czy oby na pewno tak skutecznie zbije tolerancję na opiaty... no ale próbować można jak ktoś lubi DXM :)
vtka pisze: DXM sam w sobie jest agonistą receptorów opioidowych
jon pisze:zrobiłbym Ci laskę jakby był. jego lewoskrętny izomer jest. badania naukowe w instytucie viziru wykazały, że dxm nie wykazuje żadnej aktywności względem receptorów opioidowych. dxo też nie.vtka pisze: DXM sam w sobie jest agonistą receptorów opioidowych
a kurde, wydawało mi się, że to jebitne znieczulenie po DXM ma jakiś związek z receptorami opioidowymi. Zręsztą - DXM jakoś nigdy szczególnie mnie nie zachwycił więc już nie wypowiadam się na jego temat.
Czasem mam wrazenie, że zjawisko tolerancji mnie nie dotyczy. Kiedys jak brałem wenlafaksynę (nie wiem, czy to istotne) złapałem ponad półroczny ciąg i na początku brałem 225mg wieczorem i przez miesiac w ogóle nie wytrzeźwiałem. Jeszcze czułem poprzednia dawkę jak brałem nastepną. Zwiększyłem potem na 300mg i przez kilka dni byłem codziennie uwalony mocniej, aż w końcu wróciłem na 225mg, bo przesypialem pół dnia. Podejrzewam,że należę do osób u których kumuluje się morfino-6-glukuronian. Czytałem kiedys (niezbyt doklądnie, moze sie jednak mylę), ze czasem takie cos się zdarza i u osób stosujących stałe dawki morfiny może wystapić przedawkowanie po dłuższym czasie. Kiedy przyszło uzależnienie fizyczne i musialem brać 2 razy dziennie, zeby czuć sie komfortowo, tolerancja zaczęła szybować w górę. Aby czuć sie dobrze potrzebowalem 600-750mg dziennie. Parę razy bralem powyżej 1g/d, ale przy takiej dawce nie byłem w stanie normalnie funkcjonować. Sytuacja, w które koda "przestaje działać" jest dla mnie abstrakcja i współczuję ludziom, u którychtak sie dzieje, chociaż mnie pewnie tez to spotka po jakimś czasie.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
