Do tej pory probowalem roznych dawek DXM od 90mg do 450, zasada ogolnie jest taka zeby dawka DXM nie przekraczala dawki wrzuconej kodeiny. O ile przy 210mg koda jest wzmocniona niesamowicie mocno, tak przy 450mg enzym CYP2D6 jest jakby przesycony i przerabianie kody do morfiny jest utrudnione, slabsze, ogolnie gorzej wchodzi i gorzej dziala.
Zostalo udowodnione naukowo ze DXM niweluje tolerancje na wiekszosc dostepnych srodkow, nie mam źrodla, ale chyba cos w faq inmda bylo tez cos na ten temat.. niewazne.
Moje spostrzezenia:
DXM zawsze wrzucany 1,2 - 1,5h przed kodeiną (300mg)
90mg DXM - zwiększa sie blogostan kodeinowy, tzn to piekne uczucie w calym ciele takiej rozkoszy, malutko kodeinowego ciepelka.
150-190mg DXM - jest w miarę po równo. Błogostan jest zwiększony ale pojawia się charakterystyczne kodeinowe ciepelko, czesto czuc je na twarzy i klatce (nie jest to gorąco, temp ciala sie nie zmienia, zreszta uzytkownicy kodeiny wiedza o co chodzi).
210-270mg DXM - Zmniejsza sie blogostan - praktycznie pozostaje tylko to mile uczucie w nogach, BARDZO silnie zwiększa się kodeinowe ciepełko, które rozlewa sie po calym ciele, od srodka az po opuszki palcow - i tu wg. mnie pojawia sie najwiekszy plus tego miksu, jak sie polozysz, to praktycznie jestes w opiatowym niebie. Niezadko taka dawka DXM powoduje ze po zamnieciu oczu zaczynamy sie troszke odrealniac, jednak o prawdziwej dysocjacji nie ma mowy, kodeina przejmuje dowodzenie i praktycznie jedynym efektem ktory pozostaje po DXM to wlasnie po zamknieciu oczu to lekkie odrealnienie. Odrealnienie ktore sprawia ze po tej 1,5h po otwarciu oczu czujesz sie jakbys przezyl cos niesamowitego, jakbys naprawde przeniosl sie do opiatowego krolestwa. Po 1,5h haj ustepuje, ale efekty kodeinowe pozostaja przez wiele godzin - mysle ze to kolejna zasluga DXM, jako ze on sam w sobie dziala ok 6h.
Reasumując:
Wzmanianie kodeiny DXM:
+ Faza jest naprawdę dobrze wzmocniona, tak jakbys pierwszy raz bral apllikowana dawkę
+ Mozna kontrolowac efekty kodeiny, od blogostanu do zwiekszenia ciepelka
+ Faza po 'przebudzeniu' wydaje sie taka magiczna, piekna, kultowa
+ Po lezeniu z zamknietymi oczami, wydaje sie ze faza trwa bardzo dlugo, co jest zaslugą zaburzeń poczucia czasu, ktore wystepuje po DXM
- kodeina laduje sie dluzej, ok 30-40 minut (chociaz pierwsze efekty pojawiaja sie po 20)
- Trzeba czekac az DXM wejdzie: 1-1,5h
- Pryz dawkach powyzej 150mg moga wystapic efekty wejscia DXM, tzn zimno, malo przyjemne ciarki, nudnosci (ale wszystko ustepuje po pelnym wejsciu, a po podaniu kodeiny juz praktycznie nie istnieje)
- Bardzo mocno ten miks uzaleznia, kodeina dziala mocno jak nigdy, przez co zyskuje nowego blasku i wraca magia, niezaleznie od tolerancji - na mnie tez 300mg zaczelo juz slabo dzialac, ale przez ten miks wpadlem w pierwszy ciag.
Jednym słowem REWELACJA. Jak ktos nie probowal to niech to zrobi, zwlaszcza jezeli musi ladowac juz duze dawki, bo male nie dzialaja
Hurra, diese Welt geht unter
tak jak piszecie, około 90-150 mg dexa na 2h przed kodą i jestem w siódmym niebie :D
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
